Zapraszamy do przeczytania wywiadu z brązowym medalistą Mistrzostw Świata Juniorów z 2006 roku, Mistrzem i wielokrotnym wicemistrzem Polski seniorów w boksie rybniczaninem Mateuszem Mazikiem. Mateusz opowiedział nam o życiu prywatnym, szansach i powrocie do boksu.
Andrzej Kozyrski (NiceSport.pl): Dzień dobry Mateusz
Witam!
Mateusz jak zaczęła się Twoja przygoda z boksem?
Moja przygoda z boksem zaczęła się około 12 lat temu. Ojciec zaprowadził mnie na salę i tak zostałem.
Czy pamiętasz Swojej pierwsze zwycięstwo w Turnieju ogólnopolskim?
Pierwszą walkę stoczyłem w Rybniku, a drugą w Częstochowie z Prandziochem. Wygrałem potem miałem finał z Leszkiem Tokarzem z którym przegrałem w finałach młodzików, kilkukrotnie.
Jak wspominasz mistrzostwa świata juniorów w 2006 roku?
To było trochę dawno, ale wspominam dobrze, kontakt z trenerem Markiem Okroskowiczem mam do teraz. Czasem oglądam zdjęcia, bardzo fajnie to wspominam. Wiadomo nie każdy zostaje medalistą mistrzostw świata.
Potem przyszły sukcesy w mistrzostwach Polski
Pierwsze mistrzostwo Polski kadetów zdobyłem w Zamościu, potem brązowy medali w Radomiu. Potem to już złote srebrne medale w kategorii młodzieżowców, juniorów, seniorów. W 2007 roku wygrałem Mistrzostwa Polski juniorów i seniorów. Ostatni medal, srebrny zdobyłem w zeszłym roku w Koninie.
Twoją karierę przerwała afera po zgrupowaniu kadry w Anglii.
Wynikła pewna afera, ale ja się dalej do niczego nie przyznaję.
Zostałeś zdyskwalifikowany przez Wydział Dyscypliny Polskiego związku Bokserskiego na dwa lata za stosowanie THC. Ta substancja to pochodna haszyszu. Czyli coś było na rzeczy?
Nie, niemiałem nic wspólnego z tą substancją.
Kto Cię wspierał w tych trudnych chwilach?
Moja dziewczyna, trochę narzekała, cały czas mi mówiła, po co. Ale zawsze była ze mną. Dziadek, rodzice, no ale nie obyło się bez … swoje dostałem po głowie od wszystkich ale skończyło się wszystko dobrze.
Minęło prawie pół roku od tej decyzji PZB. Czy dalej trenujesz?
Trenuję w miarę możliwości, wiadomo chodzę do pracy. Jak się znajdzie trochę czasu to wiadomo idę na trening, czasem jakiś bieg zrobię, ale widać, że praca ze sportem na takim poziomie jaki był wcześniej nie idzie w parze.
Jaka jest szansa, że Mateusz Mazik wróci na bokserski ring i powalczy o medale MP?
Na teraz nie mogę się określić, zobaczymy co życie pokaże.
Odwołanie zgodnie z prawem można złożyć już po roku. Czy do tego dojdzie i złożycie odpowiednie pismo?
Na pewno będę chciał, jakieś odwołanie napisać, ale jak to będzie wyglądało w praktyce tego nie wiem. Do tego daleka droga i nie zastanawiałem się nad tym.
Mateusz jesteś jeszcze młodym sportowcem, czy myślisz o tej straconej szansie pojechania na IO w Londynie?
Na pewno. Do tego dążyłem, to był mój cel a wszystko się posypało, że tak powiem. A czy myślę o Olimpiadzie? Raczej już nie. Traktuję to w kwestii jako było, przeminęło.
Czy zajmujesz się poza boksem, jak wygląda teraz życie Mateusza Mazika?
Pracuję, zajmuję się mieszkaniem , chodzę na treningi. Spaceruję z psem , takie normalne życie.
Jakie są Twoje sportowe plany na najbliższy rok?
Wszystko jest uzależnione, czy będę mógł trenować i występować na ringu bokserskim. Nie ukrywam, że nie pociąga mnie sam trening, muszę mieć adrenalinę, która towarzyszy wyjściu do ringu. Chęć sprawdzenia z innymi zawodnikami.
Jak wszystko pójdzie po Twojej myśli, powalczysz o Igrzyska Olimpijskie w brazylijskim Rio de Janeiro w 2016 roku?
No nie wiem, nie wydaje mi się. Jest to zbyt piękne. Na razie jest tak a nie inaczej, a co życie pokaże za niecałe pięć lat to zobaczymy.
Jak pojawią się sukcesy w boksie amatorskim, może spróbujesz sił na zawodostwie?
Dobrze by było, żeby sukcesy w boksie amatorskim się pojawiły. Gdybym sam sobie na nie zapracował. Jestem teraz mądrzejszy o bagaż doświadczeń, no ale myślę, że boks zawodowy raczej nie przejdzie w moim wykonaniu.
Mateusz serdecznie dziękuję za wywiad, życzymy Ci powrotu do sportu i wielu sukcesów w życiu zawodowym jak i rodzinnym. Powodzenia.
Dziękuję bardzo i pozdrawiam.