Hokeiści Chicago Blackhawks kontynuują serię meczów bez zwycięstwa. Piątkowa porażka na wyjeździe z Calgary Flames oznacza, że zawodnicy z Illinois nie wygrali piątego spotkania z rzędu.
Mecz rozgrywany w Calgary nie był jednak wielkim hokejowym widowiskiem. Zawodnicy obu zespołów oddali łącznie mniej niż sześćdziesiąt strzałów, przez co kibice zasiadający na trybunach Scotiabank Saddledome nie mogli narzekać na przesadni nadmiar emocji. Gwiazdorzy Flames, bez większego wysiłku, pokazali hokeistom z Chicago ich miejsce w szeregu, wygrywając skromnie, aczkolwiek niezwykle pewnie.
Można oczywiście twierdzić, że spory wpływ na hokeistów Blackhawks miała czwartkowa porażka z Edmonton Oilers 4:8, lecz nie może przesłonić to faktu, iż na lodowisku w Calgary zawodnicy z Illinois prezentowali się bardzo słabo.
Ze zdecydowanie lepszej strony pokazali się hokeiści Columbus Blue Jackets, którzy na wyjeździe pokonali Anaheim Ducks 3:2. Bohaterem spotkania został Derick Brassard, którzy zdobył dwie bramki, w tym tę decydującą o wygranej zespołu prowadzonego przez Todda Richardsa. Dwa gole strzelił również Teemu Selanne, lecz dobra forma prawoskrzydłowego Ducks nie pozwoliła im wygrać meczu na własnym lodowisku.
Calgary Flames - Chicago Blackhawks 3:1 (1:1, 1:0, 1:0)
1:0 - Olli Jokinen - Jerome Iginla - Alex Tanguay (12:24)
1:1 - Brent Seabrook - Patrick Kane - Patrick Sharp (19:31)
2:1 - Jay Bouwmeester - Blair Jones - Mikael Backlund (38:56)
3:1 - Jarom Iginla - Alex Tanguay - Chris Butler (52:39)
Anaheim Ducks - Columbus Blue Jackets 2:3 (1:0, 1:1, 0:1, d. 0:1)
1:0 - Teemu Selanne - Lubomir Visnovsky - Luca Sbisa (1:46)
1:1 - Derick Brassard - Rick Nash - John Moore (34:47)
2:1 - Teemu Selanne - Corey Perry - Ryan Getzlaf (36:52)
2:2 - Jeff Carter - Antoine Vermette - Vinny Prospal (42:05)
2:3 - Derick Brassard (63:55)