Niespodzianka znów była blisko, koszmarna trzecia tercja "Górali"

Dodany 22-02-2012, 00:09, do: PLH,
Niespodzianka znów była blisko, koszmarna trzecia tercja "Górali"

Drużyna MMKS-u Podhale Nowy Targ przegrała przed własną publicznością z GKS-em Tychy 2:5. Mecz znów był ciekawym i wyrównanym widowiskiem, w którym zadecydowała trzecia tercja i do bólu skuteczna - pierwsza formacja przyjezdnych.

Dzisiejsze spotkanie zaczęło się od wymiany cios za cios. Lepiej zaczęli przyjezdni, ale ani Łukasz Sokół, ani Jakub Wanacki nie pokonali Tomasza Rajskiego. Pierwszą groźniejszą sytuację stworzyli sobie Górale, najpierw groźnie uderzał Jarosław Różański, Sobecki obronił, a dobitka Rafała Ćwikły była nie celna. Chwilę później znów próbował "Różak", bramkarz wypluł "gumę" przed siebie, lecz tym razem nie zdążył na dobitkę Bartłomiej Bomba. Od 9. minuty spotkania zaczął się "festiwal" Tyszan. Zawodnicy GKS-u łapali bezsensowne kary, co dało szanse "Szarotkom" na otwarcie wyniku. Jednak gra w przewadze nie do końca układała się po myśli gospodarzy. Wykorzystać osłabienie przyjezdnych udało się dopiero w 15. minucie. Strzał Kamila Kapicy przytomnie dobił Bartłomiej Neupauer wyprowadzając Podhale na prowadzenie. Szarotki mogły, a może nawet powinny podwyższyć, jednak znów brakowało wyrachowania, a przede wszystkim skuteczności. Bliski szczęścia przed końcem był jeszcze Piotr ZiętaraMateusz Michalski jednak Sobecki nie dał się pokonać. Po drugiej stronie pewny swego był Tomasz Rajski, który zakończył pierwszą odsłonę z czystym kontem. Warto zwrócić uwagę na postawę arbitrów. Sędziowie bardzo dobrze radzili sobie z prowadzeniem widowiska, cóż powiedzieć - oby tak dalej Panowie!

Drugą tercję również bojowo rozpoczęli gospodarze, którzy zostawili dzisiaj sporo serca na lodzie, a przede wszystkim podjęli walkę. W 22. minucie na ławkę kar został odesłany Teddy Da Costa. Hokeista nie mógł się pogodzić z decyzją arbitra, zaczął ostro protestować za co słusznie dostał jeszcze 10. minut kary za niesportowe zachowanie. Znów bardzo dobra decyzja sędziego, który ostudził "gorący temperament" francuskiego zawodnika. Pierwszym ostrzeżeniem dla Podhala był strzał w poprzeczkę bramki Rajskiego, po fatalnym indywidualnym błędzie nowotarskiego obrońcy. Miejscowi wniosków nie wyciągnęli, bo chwilę później na tablicy widniał już wynik 1:1. W 27. minucie Michał Woźnica, zmienił lot krążka po uderzeniu Bagińskiego zaskakując Rajskiego. Natomiast w 35. minucie, po kolejnym błędzie gospodarzy, na prowadzenie wyszedł Tyski GKS. Niepokryty przez defensorów Grzegorz Pasiut efektywnie dobił strzał Woźnicy. Bramkarz MMKS-u zrobił co mógł i tak jak zawsze w tym sezonie był pewnym punktem drużyny. Nadzieje w serca nowotarskich kibiców na niecałe 2. min przed końcem drugiej odsłony wlał Sebastian Łabuz. Wspomniany obrońca fantastycznym uderzeniem spod niebieskiej doprowadził do wyrównania. "Łabi", "Łabi" - wznosiły się okrzyki i oklaski "Góralskich fanów". Warto również podkreślić postawę kibiców, którzy nawet w tak ciężkim dla klubu czasie nie odwrócili się od ukochanej drużyny. Nie mniej, bramka Łabuza była przepięknej urody, chciało by się częściej oglądać tak ładne trafienia. Radość w Nowym Targu nie trwała jednak długo..

Trzecia odsłona była zdecydowanie najgorsza w wykonaniu "Szarotek". Podhale grało źle, zawodnicy gubili krążek i nie bardzo wychodziło im tworzenie zagrożenia pod bramką Sobeckiego. Ambicji odmówić im nie można, dzisiaj nie było jednak kogoś, który był w stanie wziąć na swoje barki ciężar rozgrywania. Efektem tego, jak i kolejnych błędów była kolejna bramka przyjezdnych. W 45. bramkę zdobył Bagiński, po składnej akcji skutecznej dzisiaj, pierwszej formacji. 180. sekund później, wreszcie pozytywnie pokazał się Da Costa. Perfekcyjnie strzelił z nadgarstka, umieszczając "gumę" w okienku bramki Rajskiego. Po tym golu gospodarze stracili wolę walki. Kropkę nad i postawił Michał Woźnica, zdobywca drugiej bramki w meczu. Skutecznie dobił strzał, najlepszego według mnie z Tyszan, Grzegorza Pasiuta.

Wola walki i ambicja nie wystarczyła dzisiaj na znacznie wyżej notowanego przeciwnika. Jeżeli "Górale" wreszcie poprawią skuteczność to może pokuszą się o wygraną. Dzisiejsze spotkanie było typowym meczem walki. Nie wątpię, że kolejne będą równie ciekawe i emocjonujące.

Swoją dezaprobatę w kierunku zarządu klubu wyrazili dzisiaj nowotarscy kibice. Na transparencie pod "klubem kibica" widniał napis: "dość już Waszych nieudolnych rządów, żądamy dymisji zarządu". Ale czy frustracjom nowotarskich kibiców można się dziwić? Zespół 19-krotnego mistrza Polski po raz pierwszy w historii zakończył fazę zasadniczą na ostatnim miejscu. Ekipa "Szarotek" jeszcze nigdy nie była tak blisko upadku (pierwszy raz w historii) do I ligi. Zawodnicy nie dostają na czas wynagrodzeń, a mimo to dalej walczą, głównie o swój honor. Jednak, nikt w Nowym Targu nie składa broni. Już jutro następny mecz w Miejskiej Hali Lodowej i kolejne wielkie emocje. Bliżej utrzymania są Tyszanie, którzy wygrali już drugą konfrontację play-out. Jak wiemy, rywalizacja toczy się do czterech zwycięstw.

MMKS Podhale Nowy Targ - GKS Tychy 2:5 (1:0, 1:1, 0:3)
1:0 - Bartłomiej Neupauer - Kamil Kapica - Rafał Ćwikła (14:30, w przewadze)
1:1 - Michał Woźnica - Adam Bagiński - Grzegorz Pasiut (27:00)
1:2 - Grzegorz Pasiut - Michał Woźnica - Adam Bagiński (35:00, w przewadze)
2:2 - Sebastian Łabuz - Maciej Sulka - Kamil Kapica (38:30, w przewadze)
2:3 - Adam Bagiński - Michał Woźnica - Grzegorz Pasiut (44:00)
2:4 - Teddy Da Costa - Łukasz Sokół, Adrian Parzyszek (50:00)
2:5 - Michał Woźnica - Grzegorz Pasiut (55:25)

MMKS Podhale: Rajski (S. Mrugała - nie grał) - Dutka, Sulka, Różański, Bomba, Ziętara - Łabuz, Kapica, Ćwikła, Neupauer, Kmiecik - Landowski, Gacek, Wielkiewicz, Puławski, Michalski - Szumal, Wcisło, R. Mrugała, Bryniczka

GKS Tychy: Sobecki (Rączka - nie grał) - Wanacki, Gwiżdż, Bagiński, Woźnica, Pasiut - Kotlorz, Sokół, Kozłowski, Parzyszek, Da Costa - Ciura, Majkowski, Witecki, Sośnierz, Kozłowski - Mejka, Bobček, Przygodzki, Sowa, Galant.

Sędziowie: Pachucki - Klich i Wieruszewski.
Kary: 8-24 min.
Widzów: ok. 1200.

źródło: Inf. własna
  • średnia glosów: 5

Średnia ocen: 5, ilość głosów: 2

opublikowny przez Kacper Szewczyk 3 miesięcy temu
Zobacz również:

Chcesz napisać komentarz? Potrzebujesz być zalogowany(a) aby dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta możesz sie zarejestrować..