Superpuchar dla Cracovii!

Dodany 08-09-2017, 20:23, do: Polski hokej,
Superpuchar dla Cracovii!

W pełnym wielkich emocji spotkaniu o hokejowy Superpuchar Polski, Cracovia Kraków pokonała po rzutach karnych GKS Tychy!

Tekst alternatywny...

Czwarta w historii rywalizacja o hokejowy Superpuchar Polski miała niezwykle dramatyczny przebieg. Już pierwsza tercja pokazała, że czekać nas będa spore emocje. Prowadzenie „Pasom" dał Tomas Sykora po bardzo składnej akcji ataku pierwszej formacji. Goście szybko odpowiedzieli dwoma trafieniami autorstwa Patryka KogutaKamila Kalinowskiego, jednak radość Tyszan z prowadzenia trwała zaledwie minutę - wtedy wyrównał Petr Šinágl. Zarówno Cracovia, jak i GKS popełniały błędy w defensywie, co skrzętnie wykorzystywali rywale. Obie drużyny wyciagnęły jednak wnioski w przerwie. Druga odsłona wyglądała już inaczej - zespoły uspokoiły grę i wyczekiwały na błąd rywali. Cierpliwość popłaciła zawodnikom Comarch Cracovii, którzy wykorzystujac przewagę, trafili na 3:2. Krążek po mocnym strzale Patryka Wajdy przeleciał między parkanami Johna Murray'a, a dla formalności z najbliższej odległości dobił go jeszcze Krystian Dziubiński. Krakowianie odzyskali więc prowadzenie przed finałowa tercja. W niej kolejna bramkę (w podwójnej przewadze) zdobył Sykora i wydawało się, że Pasy moga już mysleć o dekoracji. Tym bardziej, że do przedostatniej minuty ambitni tyszanie nie mogli znaleźć sposobu na Rafała Radziszewskiego. W ciągu ostatnich 70 sekund regulaminowego czasu gry stało się jednak coś niesamowitego... Najpierw kontaktowego gola zdobył Michael Cichy, zaś pół minuty poźniej wyrównał Kacper Guzik! Kibiców czekały więc dodatkowe emocje...

W dogrywce obie drużyny stworzyły sobie mnóstwo okazji, lecz albo świetnie bronili golkiperzy, albo brakowało im szczęścia, jak choćby po strzale Teddy'ego Da Costy w słupek. Francuz został jednak bohaterem w serii rzutów karnych, które potrzebne były do wyłonienia zwycięzcy. Teddy trafił w nich dwukrotnie i Superpuchar po raz trzeci w historii powędrował do Krakowa!

Comarch Cracovia - GKS Tychy 5:4 (2:2,1:0,1:2;d.0:0;k.2:1)
1:0 - Tomas Sykora (5:34; Petr Kalus, Teddy Da Costa)
1:1 - Patryk Kogut (9:39; Bartłomiej Jeziorski)
1:2 - Kamil Kalinowski (15:31; Radosław Galant)
2:2 - Petr Sinagl (16:43; Krystian Dziubiński)
3:2 - Krystian Dziubiński (38:01; Patryk Wajda)
4:2 - Tomas Sykora (46:59; Teddy Da Costa, Lukas Zib)
4:3 - Michael Cichy (58:50; Kacper Guzik, Bartłomiej Pociecha)
4:4 - Kacper Guzik (59:26; Michael Cichy)
5:4 - rzuty karne (Teddy Da Costa x2 - Kamil Kalinowski)

Comarch Cracovia: Radziszewski (Łuba) - Zib, Dąbkowski, Sikora, Da Costa, Kalus; Novajovsky, Kruczek, Urbanowicz, Bryniczka, Kapica; Rompkowski, Wajda, Šinágl, Dziubiński, Domogała; Noworyta, Dutka, Paczkowski, Słaboń, Drzewiecki.

GKS Tychy: Murray (Lewartowski) - Pociecha, Ciura, Galant, Kalinowski, Bepierszcz; Bryk, Kotlorz, Gościński, Rzeszutko, Bagiński; Gazda, Kaznadzei, Guzik, Cichy, Szczechura; Górny, Kolarz, Jeziorski, Komorski, Kogut.

Sędziowie: Przemysław Kępa, Zbigniew Wolas - Artur Hyliński, Marcin Polak

Kary: 8 min - 12 min

źródło: inf.własna + cracovia.pl
  • średnia glosów: 0

Nikt tego jeszcze nie oceniał.

opublikowny przez Kuba Cimoszko około 11 dni temu