"Mam głód walki" - rozmowa z Mateuszem Gamrotem, uczestnikiem KSW 35

Dodany 26-05-2016, 16:09, do: Sporty walki,
"Mam głód walki" - rozmowa z Mateuszem Gamrotem, uczestnikiem KSW 35

W piątek odbędzie się kolejna gala KSW. W jednej z walk, której stawką jest pas mistrzowski polskiej federacji wystąpi Mateusz Gamrot. Polak zmierzy się z Monsourem Barnaoui.

Aneta Dorotkiewicz (NiceSport.pl): Ankos MMA nie tak dawno obchodził piąte urodziny. Jak świętowaliście i czy została dla ciebie obiecana babeczka?
Mateusz Gamrot:
Tak, babeczka jest odłożona, ale zjem ją dopiero po walce. Świętowanie też będzie po walce. W dniu urodzin skończyło się na "sto lat", na plansze, na gratulacje dla trenera i w sumie to wszystko.

A reszta waszego teamu jak świętowała?
Ciężko mi powiedzieć, bo nie byłem z resztą klubu. Ja zregenerowałem się w domu. U mnie w głowie jest teraz tylko ta walka i na tym się skupiam.

No dobrze, to jak się czujesz przed pojedynkiem? Wszystko w porządku?
Wyśmienicie. Wszystko jest jak najbardziej w porządku. Mam głód walki, chęć walki, chcę wejść do tej klatki i walczyć.

Na media treningu miałeś okazję chyba po raz pierwszy osobiście spotkać rywala. Rozmawiałeś z nim, czy raczej unikasz takich kontaktów z przyszłymi przeciwnikami?
Mógłbym porozmawiać, ale wątpię byśmy znaleźli wspólny język. On nie mówi ani po angielsku, ani po polsku, więc w sumie ciężko byłoby się porozumieć.

W video zapowiedzi swojej walki wymieniłeś zalety rywala. A jakie są twoje mocne strony?
Pewność siebie, nieprzewidywalność, agresja, zapasy, parter, stójka, MMA. Wszystko jak idzie (śmiech).

Otwarcie mówiłeś wyrażałeś swoje niezadowolenie wobec postępowania włodarzy KSW, którzy dawali Ci trudnych przeciwników. Dlaczego uważasz, że robią Ci na złość?
Nie wiem dlaczego mnie tak traktują. Jakby jednak nie spojrzeć jest to moja siódma walka i dopiero o pas. Chyba nie było takiego zawodnika w federacji, żeby tak długo czekał. To raz. A dwa... jakby bliżej się temu przyjrzeć każdy mój rywal był wymagający i bardzo ciężki. Nie chcę się jednak w to zagłębiać. Nieważne...

W takim razie jak wyglądają twoje stosunki z federacją KSW?
Ja nie prowadzę rozmów z federacją. Robi to mój menadżer. Myślę, że te relacje są jak najbardziej dobre.

A jak ustosunkujesz się do wypowiedzi Macieja Kawulskiego, który stwierdził, że ta walka będzie albo twoim ostatnim krokiem do korony, albo pierwszym na nowej kariery? Czy tutaj chodzi o ewentualny transfer do UFC?
Nie mam pojęcia co miał na myśli Maciej Kawulski. Trzeba byłoby jego zapytać. Nie zagłębiam się w to, nie chcę sobie zaprzątać głowy. W mojej głowie jest teraz tylko walka. Po tej gali będę mógł się bardziej nad tym głębiej zastanowić i odpowiedzieć na różne pytania.

Twoja walka znalazła się wśród dziesięciu najlepszych walk maja. Zadowolony?
W rankingu sherdoga (sherdog.com przyp. red.).

Dokładnie.
Po raz trzeci już jestem w takim rankingu. Jestem bardzo z tego zadowolony. To właśnie potwierdza, że mam mocnych rywali, ale co za tym idzie bardzo się cieszę, ponieważ wygrywając z nimi ja bardzo pnę się do góry. Myślę, że wygrana z Monsourem udowodni, że jestem najlepszym zawodnikiem w Europie.

Na koniec pytanie techniczne. Jaką masz wadę wzroku i czy to przeszkadza Ci w jakimś stopniu podczas treningów i walki?
Jak zdejmę okulary to jest delikatny problem.

Podczas walki nosisz soczewki, czy nie?
Czasem mam soczewki, a czasami walczę jak Jean-Claude Van Damme - z zamkniętymi oczami i walczę na czuja.

źródło: inf. własna
  • średnia glosów: 5

Średnia ocen: 5, ilość głosów: 1

opublikowny przez Aneta Dorotkiewicz prawie rok