Dokąd zmierza polskie MMA?

Dodany 04-04-2011, 19:38, do: Sporty walki,
Dokąd zmierza polskie MMA?

Od kilku dni poważnie zastanawiam się, dokąd zmierza Polskie MMA. Coraz większa liczba zawodników zapowiada lub ogłasza, że to koniec ich karier. Tak zrobił Łukasz „Juras” Jurkowski, a także Maciej „Highlander” Górski. Ten pierwszy - z powodu sportowych, drugi zaś nie wahał się o tym powiedzieć: chodziło o pieniądze.

Konfrontacja Sztuk Walki, czyli popularna federacja KSW w ciągu kilku ostatnich lat zrobiła bardzo duży postęp. Jeszcze kilka lat temu nikt nie wiedział, że taki sport, jak MMA istnieje. Dopiero pojawienie się duetu: Mariusz PudzianowskiMarcin Najman wyjątkowo ożywił tę scenę. Pozostaje tylko pytanie, czy promowanie takich zawodników kosztem naszych ma jakikolwiek sens?

Maciej Górski to bardzo zdolny karateka, niestety przez problemy finansowe musi rozstać się z MMA i federacją KSW. Nic dziwnego. „Highlander” od kilku miesięcy jest dumnym ojcem i jak każdy chce zapewnić bardzo dobre warunki dla dziecka i narzeczonej. Doskonale wiemy, że „Pudzian” zarobił na swojej pierwszej walce około 200 tysięcy złotych, zaś „El Testosteron” około 50 tysięcy złotych. Zatem ćwierć miliona polskich złotych trafiło do kieszeni … dwóch ludzi, bo zawodnikami MMA oni jeszcze nie są.

Zatem chcę zadać pytanie: czy warto takie pieniądze inwestować w showmanów? Wydaje mi się, że warto postawić na silną, mocną, polską krew. Utalentowanych zawodników nam nie brakuje, co pokazała styczniowa gala KSW w Ełku. Z powodu kontuzji w półfinale nie wystąpił Robert Radomski, który pokonał doświadczonego Brazylijczyka, Wandersona Silvę. Dzielnie „Radoma” zastąpił, Rafał Błachuta. 20-latek z Kwidzyna wywalczył sobie angaż na KSW dzięki dobrej postawie na jednym z obozów przygotowawczych. Do tych utalentowanych warto dodać m.in.: Mateusza Strzelczyka, Artura Sowińskiego czy Michała Mankiewicza.

Scena MMA na pewno ucierpi po odejściu „Jurasa” i Górskiego. Jednak ten pierwszy, 31-letni reprezentant warszawskiej sceny sztuk walki nadal pozostaje przy MMA. Będzie komentował wraz z Andrzejem Janiszem zawody mieszanych sztuk walki dla telewizji Polsat i TV4.

Miejmy nadzieję, że działacze federacji KSW „pójdą po rozum do głowy” i w większości przypadków postawią na Polaków. Nadzieja Polski – Mamed Khalidow na pewno chciałby toczyć walki tam, gdzie w pełni dominują Polacy, a nie zawodnicy spoza granic jego nowego kraju.

źródło: inf. własna
  • średnia glosów: 5

Średnia ocen: 5, ilość głosów: 2

opublikowny przez Michał Kwiatkowski prawie rok

Chcesz napisać komentarz? Potrzebujesz być zalogowany(a) aby dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta możesz sie zarejestrować..