Co przyniesie NBA All-Star Weekend?

Dodany 15-02-2013, 12:30, do: NBA,
Co przyniesie NBA All-Star Weekend?

Już tej nocy rozpocznie się najbardziej widowiskowa impreza sezonu, czyli NBA All-Star Weekend, na której bez wątpienia doświadczymy wielu emocji.

Co roku w lutym największe gwiazdy NBA zjeżdżają do jednego miasta w USA lub Kanadzie, aby zaprezentować swoje wręcz nadludzkie umiejętności. Jest to drugi, zaraz po finałach, najbardziej wyczekiwany przez kibiców moment najlepszej koszykarskiej ligi świata. Tak efektownego sportowego eventu chyba nigdzie indziej na świecie nie ma.

Jednak co w tym roku pokażą nam gwiazdy? Co będzie najciekawsze? Jak bardzo niesamowity okaże się Weekend Gwiazd w Houston? Postaram się w tym felietonie pokazać, czego mniej więcej można się spodziewać.

Sprint Celebrity Game
Mniej umiejętności, więcej twarzy. Ten mecz ściąga do hali więcej fanów samych osobistości, niż fanów koszykówki. Może to i lepiej. Dzięki temu ponad połowa fanów Justina Biebera, która oglądała mecz celebrytów w zeszłym sezonie, teraz na bieżąco śledzi wyniki NBA. Przypominam, że młody Kanadyjczyk w zeszłym roku zdobył statuetkę MVP. Można nie lubić jego muzyki, ale w koszykówkę to on grać potrafi. W tym roku możemy się spodziewać niesamowitego widowiska. Na parkiet wejdą takie sławy jak Clyde Drexler, Dikembe Mutombo (byłe wielkie gwiazdy NBA), Ne-Yo (piosenkarz), Arne Duncan (sekretarz edukacji) i... USAIN BOLT! Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się go zobaczyć w tym meczu, ale już myślę, że ktoś taki może nieźle zaczarować na parkiecie. Na pewno wygra z innymi zawodnikami biegnąc w kontrze. Myślę, że Usain Bolt może zdobyć statuetkę MVP.

BBVE Rising Stars Challange
Team Shaq: Damian Lillard, Kyrie Irving, Andre Drummond, Klay Thompson, Harrison Barnes, Chandler Parson, Dion Waiters, Michael Kidd-Gilchrist, Tyler Zeller, Kemba Walker
Team Chaq: Anthony Davis, Kenneth Faried, Kawhi Leonard, Bradley Beal, Ricky Rubio, Tristan Thompson, Nikola Vučević, Brandon Knight, Isaiah Thomas, Alexey Shved
Na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że Charles Barkley znowu przechytrzył system i wybrał lepszych, bardziej atletycznych i zwinniejszych zawodników. Davis i Faried potrafią świetnie dunkować, Leonard to nowa gwiazda Spurs, Beal gra lepiej niż John Wall, a Ricky Rubio... to nazwisko mówi samo za siebie. Showtime! Jednak gdybym miał stawiać na to, kto wygra, to myślę, że Shaq skompletował najlepszy zespół. Na początek Damian Lillard. Niespodziewanie może się okazać, że to nie Davis otrzyma nagrodę Rookie of the Year. Lillard szokuje swoją efektywnością i można śmiało powiedzieć, że jest najwartościowszym graczem Portland Trail Blazers. Do tego dochodzi Kyrie Irving, który już jest wielką gwiazdą światowego formatu. Został nawet powołany do NBA All-Star Game. Na dobitkę Andre Drummond, który ma najwyższy współczynnik PER ze wszystkich pierwszoroczniaków. Ten młody center Pistons może się okazać porządnym podkoszowym, który będzie równo kosił konkurencję. Bardzo widoczne jest, że całokształt całego zespołu Shaqa wygląda dużo lepiej i dlatego stawiam na ten zespół.

Sears Shooting Stars Competition
Team Harden: James Harden, Tina Thompson, Robert Horry
Team Bosh: Chris Bosh, Swin Cash, Muggsy Bogues
Team Westbrook: Russel Westbrook, Maya Moore, Sam Cassell
Team Lopez: Brook Lopez, Tamika Catching, Dominique Wilkins
Mój typ? Team Harden. Jeśli Horry będzie rzucał przynajmniej w połowie tak dobrze jak kiedyś, to w pojedynkę wygrałby ten konkurs. Może to lekka przesada, ale to jeden z najlepiej rzucających graczy w historii. Do tego dochodzi jeszcze James Harden, który nie raz i nie dwa pokazywał swoje umiejętności „strzelnicze”, oraz Tina Thompson, która także potrafi rzucić swoje. Zespół Bosha też wygląda bardzo dobrze, jednak mimo wszystko wygląda nieco gorzej niż zespół „Brody”. Zespół Westbrooka wydaje mi się nieco nijaki, jednak najmniej punktów raczej zdobędzie Team Lopez. Dlaczego? Ponieważ mają tam jednego gracza, który nie rzuca, a konkretnie Brooka Lopeza. Trochę to smutne, ale niestety tak to wygląda. Podsumowując: „Broda” wygra.

Taco Bell Skill Challenge
Zachód: Damian Lillard, Tony Parker, Jeremy Lin
Wschód: Jrue Holiday, Brandon Knight, Jeff Teague
Szczerze mówiąc, udział Jeremy'ego Lina jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Niemniej uważam, że jeśli się postara, to ma spore szanse na zwycięstwo. Historia pokazała, że ten koszykarz potrafi zaskoczyć. Bardzo mnie cieszy obecność Lillarda, który już w swoim debiutanckim sezonie zaliczy występ w takim konkursie. Jednak szczerze mówiąc, nie daję mu zbytniej szansy na wygraną. Jest nadal mało doświadczony, lecz jeśli szczęście mu dopisze, może mu się udać nieźle namieszać. Holiday, Knight i Teague są bardzo dobrymi rozgrywającym o niezwykłych umiejętnościach, ale w rzeczywistości mają niewielkie szanse w starciu z Tonym Parkerem. W sumie mało kto ma szanse z Francuzem. Rozgrywający Spurs jest zdecydowanym faworytem tej konkurencji. Dziwi mnie jednak brak takich zawodników jak Stephen Curry, LeBron James, Dwyane Wade, Kobe Bryant, Steve Nash i Chris Paul, którzy powinni świetnie sobie poradzić w tym konkursie.

Foot Locker Three-Point Contest
Zachód: Matt Bonner, Stephen Curry, Ryan Anderson
Wschód: Steve Novak, Paul George, Kyrie Irving
Twarze bardzo dobrze mi znane, dzięki czemu łatwiej będzie mi zdecydować, kto ma największe szanse na wygraną. Nie daję zbyt dużej szansy na wygraną George'owi i Bonnerowi. Paul George po prostu nie ma tego „czegoś”, co pozwoliłoby mu stanąć na pierwszym miejscu. Dobrze rzuca, ale jednak nie na tyle, aby wygrać konkurs. Bonner natomiast jest świetnym 3-point makerem, jednak trzeba powiedzieć, że nie ma za grosz mobilności i może mu po prostu nie starczyć czasu, aby wykorzystać wszystkie próby rzutu, a jeśli zmieści się w czasie, to nie będzie miał czasu na dokładne wycelowanie. Na czwartym miejscu umieszczę Irvinga, który mimo iż naprawdę świetnie rzuca za 3 punkty, to nie daję mu większych szans na wygraną. Jako pierwszy na podium wchodzi… Ryan Anderson. Niesamowicie rzuca za trzy punkty, jednak tak jak w przypadku Bonnera, nie jest najszybszym zawodnikiem. Nie mam na myśli, że wolno biega. Chodzi raczej o jego czas, który poświęca na wycelowanie do kosza i rzucenie. Podczas konkursu będzie musiał ostro przyśpieszyć, co nie wyjdzie mu za dobrze. Na srebro zasłużył Steve Novak z New York Knicks, który podczas meczu potrafi sypać trójkami jak z maszyny. Ten człowiek został stworzony przez Boga tylko po to, aby rzucał za 3 punkty. Jednak mimo jego niesamowitych umiejętności, stawiam na Stephena Curry'ego. Podejrzewam, że jego występ w tym konkursie będzie niezwykle interesujący. Curry nawrzuca tyle trójek, ile meteorytów spadło na Rosję. Będziemy świadkami niezwykle zażartego pojedynku. Tego możemy być pewni.

Sprite Slam Dunk Contest
Wschód: Gerald Green, Terrence Ross, James White
Zachód: Eric Bledsoe, Jeremy Evans, Kenneth Faried
Tutaj moim zdaniem rozegra się walka między niesamowitym Geraldem Greenem, który w zeszłym sezonie zaliczył chyba najefektowniejszy alley-oop w sezonie, a Kennethem Fariedem, którego niesamowita energia i potęga prawdziwej bestii przyciągają oczy wszystkich kibiców basketu. Oczywiście nie wątpię, że inni zawodnicy nie będą dorastać im do pięt. Jednak sądzę, że tych koszykarzy stać na najwięcej. Podczas konkursu wsadów spodziewam się zobaczyć przynajmniej jeden wsad, w którym ktoś przełoży piłkę między nogami, przynajmniej jedną „pakę”, w którym koszykarz obróci się o 360 stopni i przynajmniej raz zobaczyć, jak jeden z zawodników przeskakuje nad innym. Takie są moje oczekiwania. Nie obrażę się, jeśli konkurs wsadów będzie wyglądał lepiej niż rok temu, ponieważ to, co widzieliśmy na poprzednim konkursie wsadów, było dalekie od oczekiwań kibiców. Nadal czekam na kogoś, kto by przebił 360 windwill dunk Vince'a Cartera....

NBA All-Star Game
Zachód: Chris Paul, Kobe Bryant, Kevin Durant, Blake Griffin, Dwight Howard, LaMarcus Aldridge, Tim Duncan, James Harden, David Lee, Tony Parker, Zach Randolph, Russel Westbrook
Trener: Gregg Popovich
Wschód: Dwyane Wade, LeBron James, Carmelo Anthony, Kevin Garnett, Chris Bosh, Tyson Chandler, Luol Deng, Paul George, Jrue Holiday, Kyrie Irving, Joakim Noah, Brook Lopez
Trener: Erik Spoelstra
Najciekawsza część weekendu gwiazd, czyli mecz najlepszych koszykarzy globu. No może nie wszystkich najlepszych. Jest kilka osób, które bardziej zasłużyły na występ w NBA All-Star Game niż np. Luol Deng, Brook Lopez, David Lee i Blake Griffin. Przepraszam wszystkich fanów koszykówki, ale Blake Griffin nie ma dostatecznych umiejętności na Mecz Gwiazd. Młody koszykarz potrafi tak naprawdę jedynie robić wsady, co kwalifikuje go maksymalnie na ławkę rezerwowych. Niestety taka jest prawda. Griffin z całej pierwszej piątki zachodu zdobył najmniej głosów. Oczywiście Blake jest graczem niezwykle efektownym, a takich koszykarzy przyciąga NBA All-Star Game. Łatwo zrozumieć kibiców, że chcą oglądać efektowne wsady niż techniczne zagrania, ponieważ są dużo przyjemniejsze dla oka. Przyjrzyjmy się teraz ludziom, których zabrakło. Chodzi tutaj zwłaszcza o dwóch niesprawiedliwie ominiętych zawodników - Josha Smitha i Stephena Curry’ego, czyli najbardziej pokrzywdzonych tegorocznego NBA All-Star Game. Zawodnicy zdecydowanie zasłużyli, aby znaleźć się w meczu gwiazd, lecz po raz kolejny zostali pominięci. Koniec jednak narzekania na składy, bo nie o to tu chodzi. Ważne jest kto wygra, a zwycięży na 75% Zachód. Rozumiem, że Wchód ma LeBrona, D-Wade'a, Melo i Garnetta, ale kogo mają na ławce? Kilkoro z nich jest dla mnie niesamowitą. Oczywiście kibicuję LeBronowi, żeby zaczarował kibiców swoją skutecznością i pokazał, dlaczego dostał statuetkę MVP. Myślę, że Zachód ma większe szanse na wygraną, ponieważ widzę, kto jest tam zmiennikiem. James Harden, Tim Duncan, Tony Parker i Russel Westbrook to zawodnicy na miarę pierwszej piątki. Do tego dochodzą oczywiście Chris Paul, Kobe Bryant i Kevin Durant, którzy najpewniej zdemolują defensywę Wschodu z pomocą wcześniej krytykowanego przeze mnie Griffina, który najpewniej wszystkie punkty w spotkaniu zdobędzie po wsadach, co dobrze wpłynie na oglądalność spotkania.

Podsumowując, szykuje się niesamowite widowisko, którego za żadne skarby nie można przegapić. Wsady, trójki, bloki i wiele więcej będzie do zobaczenia już w ten weekend. Oczywiście nie jestem nieomylny i zakładam wiele niespodzianek, które nadadzą temu wydarzeniu smaczek...

źródło: inf. własna + nba.com
  • średnia glosów: 5

Średnia ocen: 5, ilość głosów: 1

opublikowny przez Jędrzej Spychał 4 lat temu