Sportowy świat opłakuje utratę Marco Simoncelliego. Kondolencje oraz słowa wsparcia dla rodziny padają z ust nie tylko ludzi związanych ze światem MotoGP, ale również od kierowców Formuły 1 czy też piłkarzy. Każdy, kto znał Simoncelliego, podkreśla jego życzliwość.
Oficjalna strona internetowa zawodnika została już zamknięta. Widnieje tylko zdjęcie Marco Simoncelliego z żegnającym go podpisem "Ciao SuperSic". Na łamach portali społecznościowych każdy ze sportowców wspomina kreowanego na następcę Valentino Rossiego włoskiego motocyklistę.
Wspomniany wyżej Rossi opisał na swoim Twitterze Marca niczym jako rodzinę. - Simoncelli był dla mnie jak młodszy brat na torze, jak i poza nim. Wciąż nie mogę w to uwierzyć, będzie mi go bardzo brakowało. Smutek po tragicznym wypadku odczuwają wszyscy zawodnicy startujący w serii MotoGP. Partner Rossiego, Nick Hayden, opisał ostatnie swoje wspomnienie z toru następująco: - Widziałem, jak jego motocykl udał się nagle do wewnętrznej części toru, drugi motocykl od razu w niego uderzył. Prawdopodobnie do końca próbował utrzymać motocykl na torze. Marco zostanie zapamiętany jako miły facet. Tegoroczny mistrz Świata, Casey Stoner wypadek oglądał na ekranie. Gdy tylko zobaczył, jak Włoch stracił kask, wiedział że sprawa jest bardzo ciężka. - Kiedy podczas wypadku wylatuje kask, jest to bardzo zły znak. Jestem zszokowany oraz zasmucony tym, co się wydarzyło. Takie straszne chwilę przypominają mi jak cenne jest życie. Moje myśli są teraz z rodziną Marca.
W niedzielne przedpołudnie zamarły całe sportowe Włochy. Były kierowca Formuły 1, Giancarlo Fisichella określił datę 23 października jako tragiczną niedzielę. - Ta niedziela była tragiczną dla całego włoskiego sportu. To był niesamowity facet. Każdy darzył go sympatią. Swoje kondolencje złożyli również piłkarze grający we włoskiej lidze. Wesley Sneijder, pomocnik Interu, a zarazem fan sportów motorowych umieścił na swoim Twitterze kondolencje. Inny piłkarz, gwiazdor Juventusu Turyn, Alessandro Del Piero łączył się w bólu z rodziną zawodnika. - To co się stało jest szokujące i straszne. Dołączam się do swoich kolegów, którzy poprzez minutę ciszy uczcili pamięć Marco Simoncelliego - napisał na swojej stronie internetowej.
Marco Simoncelli urodził się 20 stycznia 1987 roku. Karierę ze sportami motorowymi rozpoczął już w wieku 15 lat. Zaczynał od startów w klasie 125cc. Debiutował na torze w Brnie. W Czechach zdobył później również swoje pierwsze podium w klasie Grand Prix. Gdy w roku 2005 zajął piąte miejsce w klasyfikacji generalnej w klasie 125cc, przeszedł klasę wyżej do Gillery. Na zapleczu MotoGP był pierwszy oraz trzeci odpowiednio w 2008 oraz 2009 roku. W ubiegłym sezonie podpisał umowę z Hondą. Debiutancki sezon zakończył na ósmym miejscu. W tegorocznych rozgrywkach liczył się w walce o piątą lokatę. Przed tragicznym wypadkiem zajmował szóste miejsce, tuż przed Valentino Rossi.