W meczu 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów, Real Madryt niespodziewanie zremisował w Moskwie z CSKA 1:1. Gospodarze gola na wagę remisu zdobyli już w doliczonym czasie gry. W innym spotkaniu Napoli pokonało na własnym terenie londyńską Chelsea aż 3:1.
Do Rosji na spotkanie z CSKA, Real Madryt udał się w roli zdecydowanego faworyta. Piłkarze "Królewskich" oraz sam Jose Mourinho wiedzieli jednak, że spotkanie w Moskwie nie będzie należało do łatwych. Mrozy oraz sztuczna murawa - to te dwa czynniki miały pokrzyżować plany "Galaktycznych" we wtorkowym starciu.
Gospodarze nie przestraszyli się zespołu z Hiszpanii i już w 7. minucie przeprowadzili pierwszy atak. Po dośrodkowaniu Gieorgi Szennikowa, strzelał Ałan Dzagojew, ale jego strzał minął słupek bramki strzeżonej przez Ikera Casillasa. Pięć minut później boisku opuścić musiał kontuzjowany Benzema, a jego miejsce zajął Gonzalo Higuain. Argentyńczyk już chwilę później mógł wpisać się na listę strzelców, ale jego strzał i dobitkę Khediry w znakomitym stylu obronił Siergiej Czepczugow. Po niespełna godzinie gry padła pierwsza bramka w tym spotkaniu, a jej autorem był Cristiano Ronaldo. Portugalczyk wykorzystał chwilę swobody w "szesnastce" i bez zastanowienia uderzył pod próbującym interweniować Czepczugowem. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie i to przyjezdni z Madrytu mogli udać się do szatni z uśmiechem na ustach.
Druga połowa rozpoczęła się od ataków gości, którzy w 52. minucie powinni podwyższyć prowadzenie. Doskonałej sytuacji nie wykorzystał jednak Callejon, którego strzał został w ostatniej chwili zablokowany. W kolejnych minutach oba zespoły miały problemy ze stworzeniem sobie dogodnych sytuacji. Dopiero w ostatnim kwadransie swoje szansę zmarnował popularny CR7 i wydawało się, że spotkanie zakończy się skromnym zwycięstwem Realu. Gospodarze nie zamierzali jednak odpuszczać. Na pięć minut przed końcem doskonała sytuację zmarnował Doumbia. CSKA dopięło jednak swego już w doliczonym czasie gry. Wtedy to właśnie zagapiła się obrona gości, co skrzętnie wykorzystał Pontus Wernbloom, pokonując Ikera Casillasa strzałem z powietrza. Chwilę później arbiter zakończył spotkanie.
Real Madryt, choć z Moskwy wraca tylko z remisem, to wciąż znajduję się w komfortowej sytuacji, mając w perspektywie mecz na Bernabeu. Natomiast gracze CSKA pokazali, iż nie przestraszyli się silniejszego rywala i w rewanżu na pewno zrobią wszystko by być sprawcą ogromnej sensacji i wyeliminować ekipę Jose Mourinho.
W drugim wtorkowym spotkaniu Napoli zmierzyło się na własnym boisku z Chelsea FC. Goście, mimo kryzysu byli uważani za faworyta rywalizacji z ekipą z Włoch, ale jak się okazało przedmeczowe prognozy kompletnie różniły się od tego, co zobaczyli kibice zgromadzeni na Stadio San Paolo.
Pierwsze minuty spotkania to ataki gospodarzy, którzy nie potrafili jednak pokonać świetnie dysponowanego Petra Cecha. Pierwszą bramkę kibice zobaczyli w 27. minucie i niespodziewani zdobyli ją gracze z Londynu. Po akcji Didiera Drogby, ogromny błąd popełnił Paolo Cannavaro, a spokojnym strzałem z powietrza Juan Mata dał prowadzenie gościom. Napoli wyrównało dziesięć minut później. Petra Cecha pokonał precyzyjnym strzałem Ezequiel Lavezzi. Jeszcze przed przerwą gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Edinson Cavani, wykorzystując dośrodkowanie Gohlana Inlera.
Po zmianie stron byliśmy świadkami wymiany ciosów. Okazję na drugiego gola miał Lavezzi, a po stornie gości szczególnie aktywni byli Drogba i Malouda. W 65. minucie trzeci i ostateczny cios zadali gracze z Neapolu. Doskonałą akcję duetu Cavani - Lavezzi wykończył ten drugi i Chelsea była na kolanach. Mimo wysokiego prowadzenia, gospodarze dążyli do zdobycia kolejnej bramki, ale ostatecznie ta sztuka im się nie udała.
Po dzisiejszym spotkaniu faworyt tego dwumeczu zmienił się i teraz to ekipa Napoli ma ogromną szansę na awansu do ćwierćfinału elitarnych rozgrywek. Chelsea pomimo dzisiejszej porażki nadal jednak nie stoi na straconej pozycji i w rewanżu Londyńczycy na pewno będą do końca walczyć o korzystny rezultat
SSC Napoli - Chelsea FC 3:1 (2:1)
0:1 - Juan Mata (27.)
1:1 - Ezequiel Lavezzi (38.)
2:1 - Edinson Cavani (45.)
3:1 - Ezequiel Lavezzi (65.)
Z tego spotkania przeprowadziliśmy bezpośrednią relację live:
Liga Mistrzów UEFA: Relacja live ze spotkania SSC Napoli - Chelsea FC
CSKA Moskwa - Real Madryt 1:1 (0:1)
0:1 - Cristiano Ronaldo (28.)
1:1 - Pontus Wernbloom (90+2.)