Wszyscy jesteśmy głupcami

Dodany 12-08-2012, 07:52, do: Ekstraklasa, Euro 2016,
Wszyscy jesteśmy głupcami

Wszyscy jesteśmy głupcami. W tym jednym zdaniu można określić otaczające nas zjawiska. Nie trzeba pisać nic więcej. Zresztą, jaki jest sens, skoro i tak większość tej subtelności nie zrozumie?

W swej nieskończonej głupocie społeczeństwa wciąż utrzymują nas okoliczności. Czy to po prostu chichot losu, czy może misternie przygotowany spisek - nie mam pojęcia, ale sukcesywnie dajemy się nabrać, co nie świadczy dobrze o naszych zdolnościach intelektualnych.

Najpierw daliśmy się nabrać na to, że EURO 2012 przyniesie nam cywilizacyjny skok do przodu. Tymczasem drogi są przejezdne, ale jeździć po nich nie sposób. Lotniska gdzieś tam są. Co z tego, że stadiony piękne, skoro przy naszej polskiej myśli do zarządzania czymkolwiek będzie trzeba je za cztery do sześciu lat wyburzyć, bo osoby decyzyjne stwierdzą, że czekają na organizację Mundialu. Wkręcano nam też, że jesteśmy w stanie wyjść z grupy na EURO. Nie wyszliśmy. Wkręcano nam, że kadrę prowadzi fachowiec. To kłamstwo podwójne. Kadry nie prowadził ekspert w swoim fachu, a Franciszek Smuda. Jakby tego było mało, podczas polsko-ukraińskiej imprezy reprezentacji nie prowadził nikt. Bynajmniej ja nie zauważyłem.

Żaden klub nie wykorzystał pozytywnej koniunktury wokół Euro, aby zwiększyć frekwencje (zyski w dniu meczu) na stadionach i wyjść do desperacko spragnionych emocji ludzi w strefach kibica. Cóż, w końcu wszyscy jesteśmy głupcami. Jednak szczytem piłkarskiej głupoty jest nasz kalendarz rozgrywek. Nie wiem czemu mam wrażenie, że wszystko musimy bezsensownie kopiować. Skoro najlepsze ligi Europy zaczynają w sierpniu, to my też. Tylko, że my nie jesteśmy jedną z najlepszych lig w Europie. Nie jesteśmy nawet średnią ligą w Afryce. Lada moment dojdzie do kuriozalnej sytuacji, w której polskie zespoły odpadną z europejskich pucharów, nie wybiegając nawet na krajowe murawy. Jednak trudno się dziwić - w końcu nasi piłkarze są już zmęczeni, dlatego przegrywają z coraz to bardziej zabawnymi rywalami. Nic, tylko płakać.

Czerwcowe wydarzenia na naszych pięknych stadionach miały pchnąć do przodu naszą cudowną skopaną. Nie wiem, na ile ma to ze sobą związek, ale stało się coś zupełnie odwrotnego. EURO miało obudzić koniunkturę futbolową, która sprawi, że bogacze zaczną się garnąć do futbolu, a posiadanie klubu piłkarskiego stanie się oznaką prestiżu, niczym barek wyposażony w dobre alkohole. Okazuje się tymczasem, że możni odchodzą od futbolu. Wycofywanie się PGE z bełchatowskiego klubu, rezygnacja Józefa Wojciechowskiego z Polonii Warszawa… Wszystko obiło się w Polsce szerokim echem.
Właściciele, którzy wspomagali kluby, teraz są w odwrocie. Po łódzkim Widzewie nie widać, że głównym akcjonariuszem jest Sylwester Cacek. Właściciel Wisły Kraków marzy o tym, aby klub spłacił chociaż w niewielkim stopniu wewnętrzny dług wobec głównego sponsora. Niestety, przekłada się to na jakość kadry piłkarskiej. Polscy kopacze są do tego stopnia przepłacani, że na porządnych piłkarzy z zagranicy czy zainwestowanie w kształcenie młodzieży nie starcza już środków.

Poprawy nie zapowiada okienko transferowe. Marek Saganowski w Legii, bo nie było innego wyjścia, Mariusz Pawełek w Polonii, bo ktoś musi między słupkami stać, Daniel Sikorski w Wiśle sam nie wiem po co. Najgorsze jest to, że zarówno Saganowski, jak i Sikorski byli kontraktowani z ekscytacją porównywalną do oczekiwania przez przedszkolaka Bożego Narodzenia. W depresję może wpędzać kierunek wyjazdu naszych gwiazd. Kiedyś Niemcy, Holandia, Grecja - dziś Rumunia, a za chwilę Azerbejdżan. Niestety, odchodzących nie ma kto zastępować. I liga nie jest klasą rozgrywkową młodych zdolnych, a raczej wysłużonych przechodzonych. To skąd brać świeżą krew? Głupota ludzka do tego wszystkiego doprowadziła. Nic innego, a ja spośród głupców jestem głupcem największym, bo wierzę, że kiedyś polski futbol będzie normalny. Na głupotę w końcu nie ma lekarstwa.

ŁCH

źródło: inf.własna
  • średnia glosów: 4.6

Średnia ocen: 4.6, ilość głosów: 5

opublikowny przez Łukasz Chrzanowski 5 lat temu