Lotto Ekstraklasa: Arka w końcu przełamała się na własnym stadionie

Dodany 24-02-2017, 20:27, do: Ekstraklasa,
Lotto Ekstraklasa: Arka w końcu przełamała się na własnym stadionie

Na inaugurację 23. kolejki Lotto Ekstraklasy Arka Gdynia pokonała u siebie Koronę Kielce aż 4:1 (1:1). Była to pierwsza wygrana Arkowców na własnym stadionie od 19 września ubiegłego roku. Ten rezultat sprawił, że Arka wyrzuciła z grupy mistrzowskiej Koronę i jest ósma. Natomiast Złocisto-Krwiści zajmują obecnie dziewiątą lokatę w tabeli.

W zespole gospodarzy nie mogli wystąpić kontuzjowany Luka Zarandia, a także wracający do zdrowia po chorobie Krzysztof Sobieraj. W zespole z Kielc brakowało jedynie Djibrila Diawa. Pierwsza połowa obfitowała w sytuacje podbramkowe. Obie drużyny oddały w niej aż piętnaście strzałów, z czego dziewięć było celnych. Po trzydziestu minutach na prowadzenie mogli wyjść gdynianie. Mateusz Szwoch wbiegł w pole karne gości z piłką i po ciągnięciu go za koszulkę przez Rafała Grzelaka sędzia główny tego meczu Łukasz Bednarek podyktował ''jedenastkę''. Faul Grzelaka na Szwochu zaczął się jeszcze przed ''szesnastką'' i arbiter równie dobrze mógł odgwizdać wolnego tak jak karnego. Do futbolówki podszedł Marcus da Silva, który przegrał pojedynek z debiutującym w bramce Korony Milanem Borjanem. Kanadyjski bramkarz skapitulował, jednak kilka minut później, gdy po świetnej akcji Arkowców pokonał go wypożyczony z Lecha Poznań Dariusz Formella. Koroniarze zdołali wyrównać jeszcze przed przerwą. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i małym zamieszaniu w pou karnym bramkę zdobył Ilijan Micanski.

Po przerwie obie drużyny nie zwolniły tempa. Po kwadransie drugiej części sędzia Bednarek podyktował drugiego karnego w tym meczu dla gospodarzy po faulu Borjana na da Silvie. Jedenastkę zamienił na gola Mateusz Szwoch. Po stracie bramki Złocisto-Krwiści ruszyli do odrobienia strat, lecz dobrze w bramce Arki spisywał się Konrad Jałocha. W 79. min prowadzenie dla gdynian podwyższył wprowadzony trzy minuty wcześniej Rafał Siemaszko. Wynik ustalił w doliczonym czasie Dominik Hofbauer, dla którego był to debiutancki gol w Ekstraklasie. W następnej kolejce Korona podejmie u siebie Górnika Łęczna. Natomiast Żółto-Niebieskich czeka najpierw pojedynek w Pucharze Polski z Wigrami w Suwałkach, a następnie mecz przyjaźni z Cracovią.

Arka Gdynia - Korona Kielce 4:1 (1:1)
1:0 - Dariusz Formella (37.)
1:1 - Ilijan Micanski (40.)
2:1 - Mateusz Szwoch (60.karny)
3:1 - Rafał Siemaszko (79.)
4:1 - Dominik Hofbauer (90+2)

Arka Gdynia: Konrad Jałocha – Tadeusz Socha, Przemysław Stolc, Michał Marcjanik, Adam Marciniak – Yannick Sambea Kakoko (69. Antoni Łukasiewicz), Dominik Hofbauer – Marcus da Silva (87. Miroslav Bozok), Mateusz Szwoch, Dariusz Formella – Przemysław Trytko (76. Rafał Siemaszko)

Korona Kielce: Milan Borjan – Bartosz Rymaniak, Radek Dejmek, Bartosz Kwiecień, Rafał Grzelak – Vanja Marković, Mateusz Możdżeń (69. Marcin Cebula) – Jacek Kiełb, Nabil Aankour (82. Maciej Górski), Miguel Palanca (83. Siergiej Pyłypczuk) – Ilijan Micanski

Żółte kartki: Socha - Borjan

Sędzia: Łukasz Bednarek (Koszalin)

Widzów: 5213

źródło: inf. własna
  • średnia glosów: 5

Średnia ocen: 5, ilość głosów: 2

opublikowny przez Oskar Warcaba miesiąc temu