Głos ze wschodu: Pięć schodów do raju...

Dodany 12-05-2017, 04:06, do: Ekstraklasa,
Głos ze wschodu: Pięć schodów do raju...

Kontuzja filaru obrony na ostatnim przedmeczowym treningu, epidemia grypy jelitowej, w końcu "niewidomy" arbiter w Kielcach... Jeśli dodamy do tego burzę medialną po informacji o odejściu Michała Probierza to trzeba przyznać, że na Jagiellonię w ostatnim tygodniu trafiło jakieś fatum...

Tekst alternatywny...
Znów to o Probierzu mówi cała Polska...

Kłopoty po kielecku
Remis z Koroną przy zwycięstwach rywali Jagi sprawił, iż przed 33.kolejką mamy niesamowity ścisk w czołówce tabeli Lotto Ekstraklasy. Jagiellonia do Kielc miała jechać by zachować przewagę i mieć "margines błędu" przed najważniejszymi meczami. Przecież w najbliższych dniach piłkarzy z Białegostoku czeka istna ścieżka zdrowia. W ciągu 8 dni podejmą oni kolejno Wisłę Kraków (sobota), Lechię Gdańsk (środa) i Legię Warszawa (niedziela) - wiele osób uważa iż będzie to tydzień, po którym poznamy przyszłego mistrza kraju. Chociaż cel nie został wykonany, to trener Białostoczan nie ukrywał, że wynik z Kielc go zadowala. Jeśli wziąć pod uwagę okoliczności pozaboiskowe (kontuzja Runje oraz schorowane pół drużyny) oraz późniejszą postawę żółto-czerwonych na murawie to wcale się nie dziwię. Z drugiej jednak strony pojawia się namnożenie błędów arbitra (spalony przy golu Korony, niepodyktowany karny dla Jagi, brak czerwonej kartki dla Kwietnia) na co Probierz musiał być "w sobie" wściekły. Nie dał jednak po sobie tego poznać, mimoto znowu znalazł się na ustach pilkarskiej Polski. Po wywiadzie pomeczowym dla Canal Plus i kolejnej ogólnopolskiej krytyce (oberwało mu się m.in. za zdanie "(...) po 40tce coraz więcej ludzi może mnie w dupę pocałować") trener zdecydował, że do końca sezonu nie będzie już rozmawiał z mediami...

Dowódca abdykuje?
Stąd, po kilkunastu godzinach, jak grom z jasnego nieba na kibiców z Podlasia spadła informacja iż jest to ostatni sezon pana Michała na ławce Jagiellonii! Oczywiście nie wyszły one od samego zainteresowanego, który trwa w ciszy od soboty. Początkowo więcte doniesienia traktowano jako gierkę dziennikarzy, jednak wszystko momentalnie się zmieniło, kiedy zaczęły napływać następne informacje z Białegostoku. Mecz z Wisłą, wirus przed Koroną, kłopoty drużyny (wiadomo, że kontuzja Ivana Runje jest poważniejsza i nie wystąpi on w sobotę)... to wszystko stało się obecnie mało ważne - teraz fani Dumy Podlasia dyskutują głównie o rychłym odejściu najlepszego szkoleniowca w historii Jagiellonii. A ten podobno ma oferty z Turcji, Grecji i Niemiec. Ale czy nie jest to kolejna gra z jego strony i próba zdjęcia presji ze swoich zawodników? Kibice ze Słonecznej na pewno tego by chcieli... Niestety, tym razem nic na to nie wskazuje.

Pora podziękowań
Jednego w Białymstoku mogą być pewni - jeśli naprawdę jest tak jak mówi się w kuluarach i Probierz już trzy tygodnie temu poinformował piłkarzy o swej decyzji, to możemy się spodziewać iż Ci zagrają ostatnie spotkania na 120%! Czemu? Byle tylko pożegnać swojego trenera mistrzostwem! W końcu wielu z nich wie, że bez niego nie byliby dzisiaj w miejscu, w którym się znajdują. Tzn. o pięć schodów do raju...

źródło: inf.własna
  • średnia glosów: 5

Średnia ocen: 5, ilość głosów: 1

opublikowny przez Kuba Cimoszko około 12 dni temu