Lotto Ekstraklasa: Przegrana Nafciarzy na inaugurację

Dodany 14-07-2017, 18:49, do: Ekstraklasa,
Lotto Ekstraklasa: Przegrana Nafciarzy na inaugurację

Na inaugurację sezonu Wisła Płock podjęła u siebie jednego z kandydatów do mistrzostwa. Gospodarze jednak nie sprostali wymagającemu rywalowi i zaliczyli falstart.

Tekst alternatywny...


Jerzy Brzęczek na pewno nie zaliczy swojego debiutu na ławce Wisły Płock do udanych

Piłkarze punktualnie pojawili się na murawie. Gospodarze w niebieskich strojach przywitali zawodników Piotra Nowaka i obie drużyny przystąpiły do gry. Przez pierwsze minuty to Lechia rozgrywała piłkę, Nafciarze preferowali szybkie kontry po odbiorze. Wartą odnotowania jest niebezpieczna wrzutka Miloša Krasicia, którą bramkarz z trudem wybił na rzut rożny. Piłkarze Brzęczka próbowali ryzykownymi podaniami prostopadłymi dostać się pod bramkę Kuciaka z marnym skutkiem. Koło 16. minuty to piłkarze z Płocka chcieli zaskoczyć rywala dwoma groźnymi dośrodkowaniami, które zdołał wypiąstkować słowacki golkiper. Z czasem coraz większą inicjatywę przejmowali gospodarze, jednak to Lechici zdołali zdobyć bramkę. W 24. minucie Stolarski z prawej strony boiska wrzucił do Marco Paixão, a ten głową pokonał Kiełpina. Nafciarze zaraz po stracie podjęli próbę wyrównania. Dośrodkowanie gruzińskiego pomocnika wybił obrońca Lecha. Bramce Kuciaka nie zagroziła również centra Furmana. Kilkanaście minut przed końcem pierwszej połowy zawodnicy Piotra Nowaka próbowali powtórzyć swoją akcję bramkową, tym razem niefortunnie. Groźnymi rajdami popisał się kilkukrotnie Haraslín. Jeden z jego dryblingów zakończył się wybiciem na rzut rożny. Dośrodkowanie w polu karnym przejął Mateusz Matras i po 37. minucie było już 2:0 dla Lechii Gdańsk. Rywale wykorzystywali słabo dziś funkcjonującą obronę gospodarzy. Obrońcy Wisły Płock zbyt często mieli problemy z dotrzymaniem kroku napastnikom Lechii. Ich błędów nie potrafili odkupić pomocnicy: Furman i Merebashvili w pierwszej połowie zbyt rzadko brali grę na swoje plecy, byli niewidoczni w pierwszej odłonie spotkania, która zakończyła się wynikiem 2:0 dla gości.

Drugą połowę rozpoczęli Nafciarze. Szybko po rozegraniu piłki przystąpili do ataku. Próbowali zagrozić z rzutu rożnego, lecz Arkadiusz Reca uderzył obok bramki. W 53. minucie Reca kolejny raz chciał zagrozić bramce rywali. Wyszedł sam na sam z Kuciakiem, który genialnie wybronił jego uderzenie na dalszy słupek. W drugą połowę Furman wszedł z gorącą głową. Najpierw w 54. minucie obejrzał żółtko za faul, a kilka minut później obejrzał kolejne za uderzenie Flavio Paixão przez co musiał opuścić boisko. Z nowymi siłami do drugich 45. minut przystąpił z kolei Arek Reca. W 60. minucie ponownie dostał się w pole karne Kuciaka, lecz uderzył koło słupka. Zawodnicy Lechii Gdańsk, podobnie jak w pierwszej połowie, częściej przejmowali inicjatywę. Zbliżali się pod bramkę gospodarzy i skutecznie radzili sobie z ich szybkimi atakami. Groźną akcję mieli po rozegraniu piłki w polu karnym Kiełpina. Kovačević z kilku metrów nie potrafił jednak pokonać bramkarza. Kolejnej znakomitej akcji dla Gdańszczan nie wykorzystał w 84. minucie świeżo wprowadzony Kuświk, który z 5. metrów przestrzelił nad poprzeczką. Kilka minut przed końcem spotkania zdołali zagrozić gospodarze. Uderzenie Bilińskiego zablokował obrońca, ale chwilę później Nalepa sfaulował Varelę, po czym sędzia przyznał rzut wolny w okolicy 16. metra. Ponad bramką uderzył Merebashvili. Po wybiciu Kuciaka piłkę przejęli ponownie Nafciarze, lecz tym razem piłki nie wykorzystał Biliński.

Spotkanie zakończyło się wynikiem 0:2 dla gości. W grze Wisły Płock brak było konsekwencji i woli walki. Odejście Kaczmarka odbiło się na moralach Nafciarzy, a nowy trener miał niewiele czasu by temu zaradzić. Tym samym po pierwszej kolejce w korzystniejszej sytuacji znajdują się zawodnicy Lechii Gdańsk.

Wisła Płock - Lechia Gdańsk 0:2 (0:2)
0:1 - Marco Paixão (24.)
0:2 - Mateusz Matras (37.)

Wisła Płock: Seweryn Kiełpin - Cezary Stefańczyk, Damian Byrtek, Przemysław Szymiński, Paul Pîrvulescu - Damian Rasak, Dominik Furman, Giorgi Merebashvili, Piotr Wlazło (71. Nico Varela), Arkadiusz Reca (80. Jakub Łukowski) - Mateusz Piątkowski (67. Kamil Biliński)

Lechia Gdańsk: Dušan Kuciak - Paweł Stolarski, Michał Nalepa, Mario Maloča, Jakub Wawrzyniak - Lukáš Haraslín, Daniel Łukasik (59. Aleksandar Kovačević), Mateusz Matras, Miloš Krasić (81. Grzegorz Kuświk) - Marco Paixão, Flavio Paixão (80. Mateusz Lewandowski)

Żółte kartki: Dominik Furman (x2) - Daniel Łukasik, Marco Paixão

Czerwone kartki: Dominik Furman

Sędzia: Jarosław Przybył

Widzów: 6889

źródło: inf. własna
  • średnia glosów: 5

Średnia ocen: 5, ilość głosów: 2

opublikowny przez Maciej Siemiątkowski około 10 dni temu