Lotto Ekstraklasa: Nafciarze pokonali beniaminka

Dodany 12-08-2017, 16:30, do: Ekstraklasa,
Lotto Ekstraklasa: Nafciarze pokonali beniaminka

W Niecieczy odbyło się dziś drugie spotkanie 5. kolejki Ekstraklasy, w którym starły się ze sobą Sandecja Nowy Sącz z Wisłą Płock. Nafciarze nie pozostawili beniaminkowi większych szans i pewnie go pokonali.

Tekst alternatywny...
Piłkarze z Płocka w końcu się przełamali i wygrali spotkanie z beniaminkiem

Do rozgrywki w lepszych nastrojach przystępowali gospodarze. Nowosądeczanie po 4. kolejce mieli punkt więcej i zdołali awansować do kolejnej rundy Pucharu Polski. Z kolei Nafciarze w ostatnim tygodniu zanotowali dwie porażki ze swoją imienniczką z Krakowa (jedna w lidze, druga w Pucharze Polski).

Mecz odbył się na stadionie Termalici z powodu niespełnienia esktraklasowych wymogów przez boisko Sandecji Nowy Sącz. Nieciecza przyjęła zgromadzonych z honorami poprzedzonymi uczczeniem święta Wojska Polskiego.

Po tym wszystkim piłkarze przystąpili do regularnej walki. Dominację Wisły Płock w brutalny sposób chcieli zatrzymać podopieczni Radosława Mroczkowskiego. Pierwszą ofiarą gospodarzy stał się Arkadiusz Reca, który musiał opuścić murawę już w 8. minucie. Nafciarze za wszelką cenę nie dawali się zastraszyć i uparcie atakowali na bramkę Michała Gliwy. Z ostatnich meczów łatwo było wywnioskować, że zawodnicy z Mazowsza mają problem z efektownym rozgrywaniem ataków. Ta nieskuteczność okazała się szczególnie bolesna w spotkaniach z Wisłą Kraków. Dziś płocczanie zdołali się przełamać już w 33. minucie. Na 1:0 trafił Kamil Biliński po dośrodkowaniu Dominika Furmana. Nafciarze chcieli pójść za ciosem, jednak nie zdołali podwyższyć wyniku do przerwy.

Trener Sandecji prędko zareagował na przebieg spotkania. W ciągu pierwszych minut drugiej połowy wprowadził Patrika Mrazai Wojciecha Trachima. W kolejnej odsłonie gra przeniosła się na środek pola. Zawodnicy Jerzego Brzęczka zwolnili z atakami, natomiast nowosądeczanie mieli problemy z konstruowaniem ofensywy. W posiadaniu piłki żadna z drużyn nie osiągnęła przewagi. Widoczne było, że celem gości na drugą połowę było jedynie utrzymanie wyniku. Genialną okazję do strzelenia na 2:0 miał wprowadzony wcześniej Adam Dźwigała. Z kilku metrów nie zdołał trafić do niemalże pustej bramki Sandecji. W ostatnich minutach trener Wisły postanowił wprowadzić wracającego po kontuzji Jose Kante. Nerwowa okazała się końcówka meczu. Sędzia pokazał dwie żółte kartki (jedną dla Stępińskiego, drugą dla Piter-Bucki). Pomimo napiętej atmosfery gościom udało się utrzymać korzystny rezultat i wywożą z Niecieczy cenne 3. punkty.

Sandecja Nowy Sącz - Wisła Płock 0:1 (0:1)
0:1 - Kamil Biliński (33.)

Sandecja Nowy Sącz: Michał Gliwa - Adrian Basta, Dawid Szufryn, Plamen Krachunov, Tomasz Brzyski - Adrian Danek (46. Patrik Mraz), Michał Piter-Bucko, Bartłomiej Kasprzak (46. Wojciech Trochim), Bartłomiej Kasprzak, Bartłomiej Dudzic - Mateusz Cetnarski (72. Filip Piszczek), Aleksander Kolev

Wisła Płock: Seweryn Kiełpin - Cezary Stefańczyk, Igor Łasicki, Damian Byrtek, Patryk Stępiński - Arkadiusz Reca (8. Jakub Łukowski), Dominik Furman, Damian Rasak, Giorgi Merebashvili (84. Jose Kante) - Mikołaj Lebedyński, Kamil Biliński (67. Adam Dźwigała)

Żółte kartki: Piter-Bucko - Merebashvili, Stępiński

Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola)

Widzów: 2070

źródło: inf. własna
  • średnia glosów: 0

Nikt tego jeszcze nie oceniał.

opublikowny przez Maciej Siemiątkowski około 7 dni temu
Zobacz również: