Liga Mistrzów: W grupie D Słodka zemsta Barcy, Sporting wygrał w Pireusie

Dodany 12-09-2017, 23:04, do: Liga Mistrzów,
Liga Mistrzów: W grupie D Słodka zemsta Barcy, Sporting wygrał w Pireusie

FC Barcelona po świetnym meczu Lionela Messiego pokonała Juventus 3:0 (1:0). W ten sposób ''Blugarna'' nieco odegrała się na Juve za porażkę w ostatnim sezonie Ligi Mistrzów w ćwierćfinale. W drugim pojedynku tej grupy Olympiakos Pireus przegrał u siebie z Sportingiem Lizbona 2:3 (0:3). Całe spotkanie u gospodarzy rozegrał były piłkarz Legii Warszawa - Vadis Odjidja-Ofoe.

Tekst alternatywny...
To był kolejny koncert Lionela Messiego w barwach ''Dumy Katalonii''.

Mistrzowie Włoch przybyli na pojedynek na Camp Nou mocno osłabieni. W barwach ''Zebry'' nie mogli zagrać m.in Sami Khedira, Giorgio Chiellini, Claudio Marchisio, Mario Mandżukić, Marko PjacaBenedikt Howedes. A z powodu czerwonej kartki obejrzanej podczas finału z Realem Madryt na nie mógł wystąpić Juan Cuardado. Najciekawszy wtorkowy pojedynek grupy D (a może i całej 1.kolejki fazy grupowej LM) od początku był toczony w szybkim tempie i nie brakowało w nim ciekawych akcji podbramkowych. Mimo że zgodnie z oczekiwaniami, to Barca dłużej otrzymywała się przy piłce, to golkiper ''Dumy Katalonii" - Marc-Andre ter Stegen - na początku tego meczu miał więcej pracy od swojego odpowiednika z Turynu. Niemiecki golkiper uratował swój zespół przed stratą bramki po strzałach Mattię De SciglioMiralema Pjanica. W odpowiedzi po uderzeniu z rzutu wolnego w mur Lionela Messiego, do piłki doszedł Luis Suarez, którego strzał zza pola karnego świetnie podbił Gianluigi Buffon. W 38 min. błąd Mattię De Sciglio o mało na bramkę nie zamienił debiutujący w pierwszym składzie Barcelony - Osmane Dembele. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem do akcji wkroczył Lionel Messi. Pięciokrotny zdobywca Złotej Piłki wraz z Suarezem rozmontował obronę ''Starej Damy'' i płaskim strzałem między nogami Benatii nie dał szans Buffonowi. Co ciekawe był to pierwszy gol Argentyńczyka przeciwko kapitanowi Juve w historii. I jak się miało jeszcze okazać we wtorkowy wieczór nieostatni...

Po przerwie niecelny strzelał Paulo Dybala. W odpowiedzi w słupek trafił Messi. Chwilę później Leo Messi podążył prawą stroną i po jego akcji prowadzenie podwyższył Ivan Rakitić. ''La Pulga Atomica'', czyli ''Atomowa Pchła'' jak mawia się na Messiego nie poprzestawała na tym. W 61 min. kolejną jego próbę z wolnego wybronił Buffon. Jednak osiem minut później Argentyńczyk znów nie dał szans bramkarzowi ''Starej Damy'' i ustalił wynik tego meczu na 3:0.

W drugim meczu Sporting Lizbona już do przerwy prowadził na wyjeździe z Olympiakosem Pireus aż 0:3. Strzelcami bramek dla portugalskiego klubu byli: Seydou Doumbia (2.), Gelson Martins (13.) i Bruno Fernandes (43.). Wydawało się że taki wynik pozostanie do końca tego spotkania, lecz w końcówce dwa gole dla zespołu Besnika Hasiego zdobył wprowadzony w 78 min.Felipe Pardo.

FC Barcelona - Juventus FC 3:0 (1:0)
1:0 - Lionel Messi (45.)
2:0 - Ivan Rakitić (56.)
3:0 - Lionel Messi (69.)

FC Barcelona: Marc-Andre ter Stegen – Nélson Semedo, Gerrard Piqué, Samuel Umtiti, Jordi Alba – Ivan Rakitić (77. Paulinho), Sergio Busquets, Andres Iniesta (83. André Gomes) – Lionel Messi, Luis Suárez, Osmane Dembèlé (70. Sergi Roberto)

Juventus Turyn: Gianluigi Buffon – Mattia De Sciglio (41. Stefano Sturaro), Andrea Barzagli, Medhi Benatia, Aléx Sandro – Rodrigo Bentancur (63. Federico Bernardeschi), Miralem Pjanić, Blaise Matuidi – Douglas Costa, Gonzalo Higuaín (87. Fabrizio Caligara), Paulo Dybala

Żółte kartki: Semedo, Messi – Bentancur, Barzagli, Pjanić, Caligara

Sędzia: Damir Skomina (Słowenia)

Olympiakos Pireus - Sporting Lizbona 2:3 (0:3)
0:1 - Seydou Doumbia (2.)
0:2 - Gelson Martins (13.)
0:3 - Bruno Fernandes (43.)
1:3 - Felipe Pardo (89.)
2:3 - Felipe Pardo (90+2.)

Olympiakos Pireus: Kapíno – Elabdellaoui, Engels, Romao, Figueiras – Vadis Odjidja-Ofoe, Gillet – Carcela-González (78. Felipe Pardo), Fortoúnis (46. Zdjelar), Marin – Djurděvić (63. Emenike)

Sporting Lizbona: Rui Patrício – Piccini, Mathieu, Coates, J. Silva – Bruno Fernandes (88. Ristovski), W. Carvalho, Battaglia, Acuňa, Gelson Martins (72. B. César) – Seydou Doumbia (63. Bast Dost)

Żółte kartki: Romao, Figueiras, Elabdellaoui – Battaglia, Bruno Fernandes

Sędzia: Viktor Kassai (Węgry)

źródło: inf. własna + lajfy.com
  • średnia glosów: 5

Średnia ocen: 5, ilość głosów: 1

opublikowny przez Oskar Warcaba około 7 dni temu