Badania wykazały, że uraz jakiego doznał rozgrywający Vive podczas meczu z Veszprem nie jest bardzo poważny i po tygodniu przerwy w treningach Uros powinien wrócić do zajęć z drużyną.
Uros Zorman w 12 minucie meczu doznał kontuzji łydki. Odnowił mu się uraz, którego nabawił się w sierpniu w czasie przygotowań do sezonu. Po powrocie do Kielc sam zawodnik twierdził, że ból nie jest tak mocny jako podczas tamtego urazu. Jego przypuszczenia i wstępne diagnozy musiały potwierdzić wczorajsze badania, które odbyły się w klinice w Bieruniu.
Okazało się, że uraz faktycznie nie jest tak poważny. Wczoraj zawodnik był na badaniach w Bieruniu wraz z klubowym fizjoterapeutą, Robertem Dziwoniem.- Nie jest tak źle. Uros ma mocno naciągnięty jeden z mięśni między łydką a ścięgnem Achillesa. Na pewno nie będzie trenował do końca tego tygodnia – poinformował po badaniach Robert Dziwoń.
Zormana w przyszłym tygodniu czeka ponowna konsultacja w Bieruniu, wtedy okaże się czy zawodnik będzie mógł wrócić do treningów. Słoweński rozgrywający nie wystąpi w jutrzejszym spotkaniu z Jurandem Ciechanów i w niedzielnym meczu z Bjerringbro – Silkeborg, ale bardzo możliwe, że będzie gotowy na arcyważny mecz z Czechowskimi Niedźwiedziami.