Vive wciąż na szczycie!

Dodany 07-10-2015, 00:11, do: PGNiG Superliga mężczyzn,
Vive wciąż na szczycie!

W spotkaniu 7. kolejki PGNiG Superligi mężczyzn "Żółto-biało-niebiscy" zdecydowanie pokonali drużynę MMTS-u Kwidzyn 38:28.

Pomimo bardzo dobrej dyspozycji w ostatnich czterech spotkaniach, zespół z Kwidzyna nie dał rady pokonać Mistrzów Polski. Dla Kielczan ten mecz był ostatnim sprawdzianem przed sobotnią potyczką w Lidze Mistrzów ze szweckim IFK Kristianstad. Trener Talant Dujszebajew nie eksperymentował ze składem. Kontuzjowanych środkowych rozgrywających: Mariusza Jurkiewicza oraz Grzegorza Tkaczyka, zastąpił Michał Jurecki, a po kwadransie zmienił go Uros Zorman.

Od początku warunki gry dyktowali zawodnicy Vive. Rozpoczęli od dwu punktowej przewagi, uzyskanej dzięki kontratakom skrzydłowych - Ivana CupiciaManuela Strleka. W następnych minutach po obu stronach boiska było widać chaotyczne, niezaplanowane akcje. Ofensywa Kwidzynian sprawiła, że na tablicy był remis 3:3. Paweł GendaPrzemysław Zadura wykazywali największą aktywność pod bramką przeciwnika. Najbardziej spektakularną akcją w 8. minucie pierwszej połowy było trafienie Karola Bieleckiego, który trafił w okienko bramki z odległości 10 metrów. Jednak w następnych minutach zmarnował trzy rzuty z gry i rzut karny.
Świetnie dysponowany był Uros Zorman, który zanotował na swoim kącie aż osiem asyst. Po zmianie stron, zawodnicy Vive wyrobili aż 7. punktową przewagę, którą do końca meczu jeszcze powiększyli. Spotkanie zakończyło się pewnym zwycięstwem gospodarzy.

Vive Tauron Kielce - MMTS Kwidzyn 38:28 (19:14)

Vive: Szmal, Sego - Vujović 3, Jurecki 6, Reichmann, Kus 2, Aquinagalde, Bielecki 9/2, Jachlewski 4, Strlek 5, Lijewski 4, Buntić 1/1, Zorman 1, Cupić 3/2.
MMTS: Kiepulski, Dudek - Jankowski 4, Genda 7, Zadura 7, Kryszeń 1, Klinger 4, Szczepański, Nogowski 1/1, Pilitowski 4, Seroka, Potoczny, Janiszewski.

źródło: inf.własna + vtkielce.pl + handball.pl + zprp.pl
  • średnia glosów: 0

Nikt tego jeszcze nie oceniał.

opublikowny przez Patrycja Liwska prawie rok