"Nie byliśmy zaskoczeni, że zespół z Mielca przyjechał walczyć" - ­Jachlewski po meczu ze Stalą

Dodany 17-11-2015, 21:03, do: PGNiG Superliga mężczyzn,
"Nie byliśmy zaskoczeni, że zespół z Mielca przyjechał walczyć" - ­Jachlewski po meczu ze Stalą

W rundzie rewanżowej PGNiG Superligi Mężczyzn KS Vive Tauron Kielce na własnym parkiecie pokonał
Stal Mielec 42:32.

- Dziś nieźle zagraliśmy w ataku. Mieliśmy kilku kontuzjowanych zawodników. Julen Aginagalde także miał problemy, dlatego nie zagrał. Jestem zadowolony z postawy młodych zawodników, którzy świetnie walczyli na parkiecie. W obronie zabrakło nam koncentracji na 100%. Wynik 41:32 nie mówi dobrze o naszej pracy w obronie. Wiem, że to też ciężko, ponieważ w niedzielę graliśmy w Kopenhadze i rewanż z tym zespołem czeka nas za kilka dni. To mój błąd, ponieważ nie chciałem, żeby Michał Jurecki grał w ataku, tylko w obronie w pierwszej połowie.- powiedział Talant Dujszebajew, trener kielczan.

- Cieszymy się, że udało się zdobyć tyle goli z tak klasowym zespołem, biorąc pod uwagę problemy kadrowe jakie mamy z czołowymi zawodnikami. Młodzi 19-latkowie wytrzymali dziś presję. Bardzo miłe ze strony kibiców było wsparcie jakie wykrzyczeli w naszym kierunku. To bardzo nam potrzebne w sytuacji jakiej się znajdujemy. - skomentował Tadeusz Jednoróg, szkoleniowiec Stali Mielec.

- Naszym celem było powalczyć na parkiecie w Kielcach. Myślę, że udało nam się to. W końcówce Vive „podgoniło” wynik. Oba zespoły mają swoje problemy kadrowe. Wynik zasłużony dla gospodarzy, a my walczymy o inne cele. Mielec i Kielce są ze sobą na dobrej drodze, kibice i zawodnicy obu zespołów znają siebie nawzajem. Naprawdę fajnie, że kibice z Kielc życzą nam utrzymania i będziemy starali się tego dokonać. W takim meczu trener Vive dał pograć młodym zawodnikom, którzy pokazali się z dobrej strony. ­- dodał Łukasz Janyst, zawodnik Stali.

- W tym meczu zabrakło koncentracji w obronie. W ataku rzuciliśmy sporo goli, tym bardziej, że Ivan Cupić grał przez cały czas na środku. Jeśli chodzi o obronę to zabrakło konsekwencji. Nie byliśmy zaskoczeni, że zespół z Mielca przyjechał walczyć. Wiedzieliśmy, że będą chcieli osiągnąć tutaj jak najlepszy rezultat. Na pewno zabrakło im zmienników, rotowali składem jak mogli, ale ewidentnie mają bardzo mały skład. ­- powiedział Mateusz Jachlewski.

- Cieszę się, że wystąpiłem w dzisiejszym meczu. Druga sprawa to trzy bramki, które udało mi się zdobyć. Na każdym treningu i w meczu mogę liczyć na wsparcie innych zawodników. Wczoraj jak się dowiedziałem, że mam wystąpić w meczu, to dziś nie poszedłem na zajęcia, ponieważ nie mogłem się skupić. Pierwsze co myślałem po zdobyciu pierwszego gola, to jak najszybciej wrócić do obrony i dać z siebie wszystko. Powoli do mnie dochodzi, że zagrałem w PGNiG Superlidze i to w takim zespole jak Vive Tauron Kielce. - zakończył Filip Fąfara.

źródło: inf. wlasna + vtkielce.pl
  • średnia glosów: 0

Nikt tego jeszcze nie oceniał.

opublikowny przez Klaudia Okuniew prawie rok