"Cieszę się, że nie zapomniałam jak się gra w siatkówkę" - cz. I rozmowy z Katarzyną Konieczną, atakującą Atomu Trefla Sopot

Dodany 18-02-2012, 11:26, do: PlusLiga Kobiet,
"Cieszę się, że nie zapomniałam jak się gra w siatkówkę" - cz. I rozmowy z Katarzyną Konieczną, atakującą Atomu Trefla Sopot

Atomówki po dwóch ponadgodzinnych spotkaniach z Budowlanymi Łódź zapewniły sobie awans do półfinału PlusLigi Kobiet. MVP spotkania w Sopocie opowiada o rozegranych meczach, sposobie na Dąbrowianki i Lidze Mistrzyń.

Marta Kośmicka (NiceSport.pl): Obydwa mecze z Łodzią nie były bardzo wymagające, pozycje w tabeli potwierdziły się niezaprzeczalnie?
Katarzyna Konieczna: Przede wszystkim cieszę się z wyniku końcowego. Na pewno to nie było takie łatwe, może pozornie tak wygląda. Podczas tych dwóch zwycięstw zostawiłyśmy z dziewczynami naprawdę dużo potu na parkiecie. Myślę, że przeciwnik zagrał dziś zdecydowanie bardziej nerwowo. Zabrakło im wiary we własne możliwości, a my to potrafiłyśmy wykorzystać.

Dzisiejszy mecz rozegrałaś w pełnym wymiarze czasowym. Na początku sezonu praktycznie tylko grała Małgorzata Kożuch. Ale jak już wchodzisz na boisko to od razu MVP spotkania.
Dziękuję, za miłe słowa. Cieszę się, że nie zapomniałam przez ten czas jak się gra w siatkówkę. To jest dla mnie bardzo ważna część mojego życia i jestem zadowolona, że mogę za każdym razem gdy dotykam piłki być szczęśliwa.

Dzisiaj na boisku, od początku meczu miałyście bardzo dobre humory, dawno tego nie było widać w Waszym szeregach. Czym to było spowodowane?
Przede wszystkim wynikiem. Przez większość meczu prowadziłyśmy dosyć wysoko. W trzecim trochę musiałyśmy gonić wynik, ale w konsekwencji udało się go wygrać. To jest bardzo wygodne granie. Jeśli mamy kilka punktów przewagi, to naprawdę można sobie pozwolić na stracenie jednego, czy dwóch punktów bez większych konsekwencji. Ta przewaga nie uciekła i myślę, że cała atmosfera była spowodowana tym, że nie grałyśmy zestresowane.

Można też powiedzieć, że ustrzeliłyście łodzianki zagrywką?
Tak, ale w pewnym momencie one także ustrzeliły nas. W takim razie jest 1:1 w tym elemencie (śmiech).

No właśnie, ten przestój złapał Was w trzecim secie. Wnioskuję, że trochę za szybko uwierzyłyście w gładką wygraną.
Na pewno, tak. Może trochę zaspałyśmy, ponieważ dwa pierwsze sety poszły bardzo gładko. W trzecim jednak dziewczyny z Łodzi postanowiły się sprzeciwić i zagrać o wszystko. Postawiły wszystko na jedną kartę, co przez większość seta im się udawało.

Półfinały zaczynacie za tydzień, 25 lutego, z Dąbrową Górniczą, bo właśnie wygrała drugi mecz z Piłą. Dąbrowa w tym sezonie to bardzo mocny zespół, nad czym teraz trzeba przez ten tydzień popracować, żeby nie dać im wygrać?
Tak, już wygrały? Powiem szczerze, że Dąbrowa w tym sezonie gra bardzo zespołowo. Jest to mocny przeciwnik. Jednym z naszych atutów będzie na pewno boisko, dlatego cieszę się, że tą rywalizacje zaczniemy u siebie. Zawsze lepiej się gra przy własnej publiczności i kibicach. A co poprawić? Jak zawsze trzeba poprawić wszystko, na pewno nie możemy spocząć na laurach. Będziemy ciężko trenować i przygotowywać się do meczów z tymi rywalkami.

Część druga wywiadu, już jutro na łamach NiceSport.pl a w niej Katarzyna Konieczna opowiada m.in. o sytuacji w klubie i jak widzi swoją przyszłość w szeregach Atomu.

źródło: inf. własna
  • średnia glosów: 5

Średnia ocen: 5, ilość głosów: 3

opublikowny przez Marta Kośmicka 3 miesięcy temu
Zobacz również:

Chcesz napisać komentarz? Potrzebujesz być zalogowany(a) aby dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta możesz sie zarejestrować..