Kilka klubów siatkarskiej PlusLigi wyszło z pomysłem przyśpieszenia tempa rozgrywania fazy play-off. Powód? Wyjazdy zagranicznych siatkarzy na zgrupowania przed turniejami kwalifikacyjnymi na igrzyska olimpijskie. Pomysł już budzi wiele kontrowersji i emocji.
Pomysłodawcą dokonania zmian w zatwierdzonym terminarzu fazy play-off siatkarskiej PlusLigi jest bełchatowska Skra. Podstawowym argumentem, który rzutował na podjęcie tego typu kroku, to udział siatkarzy w zgrupowaniach swoich reprezentacji przed turniejami kwalifikacyjnymi na olimpiadę. - U nas chodzi o Aleksandara Atanasijevicia i być może Miguela Falaskę. Z tego, co wiem, kilka innych drużyn może być poważniej osłabionych - mówi Przeglądowi Sportowemu Jacek Nawrocki, trener PGE Skry Bełchatów.
To tylko wstępny pomysł, ale już spotyka się z ostrym sprzeciwem innych klubów. - Gdy nas dopadła plaga kontuzji, to zewsząd słyszałem, że taki los i trzeba grać. Wyjedzie dwóch zawodników z jednego zespołu? Niech sobie radzą, tak jak my musieliśmy - powiedział Kazimierz Pietrzyk, Prezes ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Również w zespole Jastrzębskiego Węgla pomysł ze zmianą terminarza fazy play-off przyjęto z lekkim zdziwieniem. - Szkoda, że nie pomyślano o tym wcześniej, przecież to żadna niespodzianka, że mamy zagranicznych kadrowiczów - wyjaśnił kapitan tej drużyny Zbigniew Bartman.
Turnieje kwalifikacyjne na igrzyska olimpijskie w Londynie rozpoczną się 8 maja, natomiast ostatni mecz fazy play-off PlusLigi - przy założeniu, że w finałach rozegranych zostanie pięć spotkań - odbędzie się 1 maja. - Dostaliśmy pismo od Skry, lecz jeszcze nie podjęliśmy decyzji. Zobaczymy, jak będzie się rozwijała sytuacja. Jednym z pomysłów jest rozgrywanie meczów wyjątkowo w trakcie Świąt Wielkanocnych - stwierdził Cezary Matusiak, Główny Komisarz PlusLigi.