Jastrzębski Węgiel miał ostatnio spore kłopoty kadrowe. Zespół musiał radzić sobie bez Zbigniewa Bartmana i Michała Łasko.
Kapitan JW pauzował pięć meczów z powodu złamanej kości strzałkowej, a reprezentant Włoch skarżył się na bóle w barku, co uniemożliwiło mu występ w trzech kolejkach. Bez tej dwójki zawodników śląska drużyna straciła dwa punkty z Fartem Kielce i nie urwała nawet punktu z bełchatowianami.
Do końca fazy zasadniczej pozostały dwie kolejki. Jastrzębianie znajdują się obecnie na piątym miejscu z 29 punktami. Najprawdopodobniej (jeśli Asseco Resovia wygra w piątek w Bydgoszczy) JW pozostanie jedynie walka o czwarte miejsce, co jednak nie jest dla nich złym rozwiązaniem, gdyż gwarantuje rozpoczęcie rywalizacji w ćwierćfinale play-off u siebie.
Jastrzębianie sezon zakończą u siebie meczem z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, a także meczem w Rzeszowie. Czy Bartman i Łasko pojawią się na boisku, by pomóc kolegom? Jak mówi prezes JW Zdzisław Grodecki - wszystko będzie zależało od Lorenzo Bernardiego.