Okiem Lexie: "Zsiłopad? Listopad już minął..."

Dodany 05-12-2016, 17:00, do: PlusLiga,
Okiem Lexie: "Zsiłopad? Listopad już minął..."

Długo zastanawiałam się nad tematem kolejnego tekstu z serii "Okiem Lexie" aż w sobotę wieczorem usłyszałam, że Resovia wygrała na Podpromiu z BBTS-em po pięciu setach. Plan Naprawczy Kowala chyba przestał działać.

Jest kilka rzeczy pewniejszych w życiu niż śmierć i podatki. Ostatnio to:
- czwarte miejsce Arsenalu Londyn
- gol Sergio Ramosa głową pod koniec ważnego spotkania
- zsiłopad.

Asseco Resovia Rzeszów od kilku sezonów tuż przed zimą prezentuje wyraźny spadek formy. Listopad, nazywany humorystycznie zsiłopadem przez niektórych kibiców już się skończył. A jednak wczoraj Resovia cudem wyrwała BBTS-owi Bielsko-Biała dwa punkty. Jeśli ktoś zagląda tylko na początek naszej pięknej PlusLigowej tabeli wypada powiedzieć, że niestety Bielsko aktualnie jest w niej ostatnie. Po obiecującym początku z Cerradem Czarnymi Radom zespół grał coraz gorzej, aż ostatnio do dymisji (przyjętej przez zarząd) podał się trener Miroslav Palgut. Bielszczanie zastępstwa dla niego jeszcze nie mają, ale jak widać zmiana jest dla nich jak bezcenny łyk tlenu. Śledząc wyniki na Podpromiu przecierałam ze zdumienia oczy. "Ale jaja! Ostatnia drużyna prowadzi 2:1 z wicemistrzem". Wiadomo, zabawna sytuacja, w PlusLidze będzie trochę ciekawiej i tak dalej.

Tylko, że to nie pierwsza i nie ostatnia taka sytuacja. Niezbyt miła dla Resovii statystyka mówi, że bez punktów od listopada 2015 z Podpromia wyjechało sześć drużyn - Radom, Kielce, Bydgoszcz, Gdańsk, Będzin i Częstochowa. Trochę zatrważające jeśli mówimy o hali, która wyrobiła sobie przydomek twierdzy. Tym samym dochodzimy do z lekka patologicznej sytuacji, która ma miejsce. "Budując formę na play-offy" da się naprawdę w PlusLidze sporo osiągnąć. Znając życie i siatkarskie środowisko w Polsce można być przekonanym, że Resovia i tak trafi do finału. Jako drużyna mają naprawdę kupę szczęścia. Tak jak rok temu, kiedy regulamin Plusligi pozwolił im wejść do finału, chociaż sportowo wcale ich tam być nie powinno. Dwa lata temu, kiedy dla Lotosu Trefla Gdańsk udział w finale był naprawdę dużym osiągnięciem, więc Pomorzanie za bardzo przez brak sił im się nie postawili.

Gdzie leży problem? Niestety, ale moim zdaniem w osobie trenera Andrzeja Kowala. "Jakby nie zaciężna Kanada, to by była d...a blada" - pozwolę sobie w tym miejscu zacytować użytkownika Wronkę z forum kibiców AR, dlatego, że całkiem dobrze ów cytat oddaje moje odczucia względem trenera. Mocni obcokrajowcy, którzy są na tyle dobrzy, żeby coś wygrać no i tyle...Dalej mnie oczy bolą jak sobie przypomnę, jak wyglądała gra kadry B pod przewodnictwem Andrzeja Kowala. Trener ma oczywiście mój ogromny szacunek, bo wiem, że cały czas się uczy. Tylko tej nauki niestety w grze Asseco Resovii Rzeszów za bardzo nie widać. We wtorek przed południem klub z Rzeszowa zwołał konferencję prasową. Może najwyższy czas na zmiany?

źródło: inf. własna
  • średnia glosów: 5

Średnia ocen: 5, ilość głosów: 2

opublikowny przez Justyna Anna Żółkiewska miesiąc temu
Zobacz również: