Okiem Lexie: "In bocca al lupo Mister"

Dodany 02-01-2017, 17:00, do: Reprezentacja,
Okiem Lexie: "In bocca al lupo Mister"

Koniec telenoweli. Zgodnie z zapowiedziami dostaliśmy pod choinkę nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Ptaszki już od jakiegoś czasu ćwierkały, że będzie to Ferdinando "Fefe" de Giorgi i także tym razem miały rację.

Kadrowy statek pod biało-czerwoną banderą znów skręca w stronę półwyspu Apenińskiego. Szanse na to, że tak się stanie były jak dwa do jednego, więc mamy selekcjonera italiano vero rodem ze Squizano. Co ciekawe, z tej samej prowincji pochodzi także Antonio Conte, szkoleniowiec Chelsea Londyn. Po namyśle oraz udziale w konferencji prasowej, na której zaprezentowano Fefe oficjalnie, doszłam do wniosku, że to wcale nie jest tak zły wybór, jak się wydaje.

Nie ma co ukrywać. Wybierając nowego selekcjonera Polski Związek Piłki Siatkowej poszedł po linii najmniejszego oporu. Jednym z kryteriów oceny, którego kompletnie nie rozumiem była konieczność zgodzenia się na polski sztab drużyny. Przebieraliśmy w specjalistach, którym nie byliśmy w stanie na tyle zaufać, żeby dać im wolną rękę w dobieraniu współpracowników. Nie jestem w stanie tego pojąć… Jak można było się domyślić Radostin Stojczew się na to nie zgodził więc między innymi z tego powodu nie został wybrany. Muszę przyznać, że nie byłam przekonana do tego wyboru do momentu w którym nie pojawiłam się na konferencji prasowej gdzie oficjalnie zaprezentowano trenera.

Ferdinando "Fefe" de Giorgi wyłonił się z niej jako człowiek, który wie co robi i ma pomysł na kierunek, w którym nasz biało-czerwony statek powinien płynąć. Za zawodniczych czasów grał na pozycji rozgrywającego, a to przecież mózg zespołu. Na konferencji trener mówił więc o tym, że chce stworzyć program pracy z zawodnikami grającymi na tej pozycji, cały czas pozostając w kontakcie z trenerami klubowymi. Mamy zdolną młodzież, którą Fefe wydaje się dobrze znać i wskazuje nazwiska, które go zainteresowały. Wie jak ważna jest zmiana pokoleniowa w kadrze i wszystko wygląda na to na to, że ma pomysł jak ją przeprowadzić. Nasz nowy szkoleniowiec mówił też o tym jak ważny jest dobrze zbilansowany zespół, oraz o tym, że żeby wygrywać trzeba pracować lepiej niż robią to inni. Nie można się z tym stwierdzeniem nie zgodzić.

Na Nowy Rok życzę więc naszemu nowemu trenerowi powodzenia. Co w jego rodzimym języku będzie brzmiało: in bocca al lupo mister. Bardzo bym chciała, żeby nasza kadra pędziła od wygranej do wygranej tak jak to robi ZAKSA. A Wam drodzy czytelnicy życzę spełnienia marze oraz kolejnych pragnień, żeby zawsze było do czego dążyć i co spełniać.

Jak może zauważyliście przy tekstach pojawiło się logo za które z tego miejsca dziękuję Mircemu, który je zaprojektował. Piękne prawda?

źródło: inf. własna
  • średnia glosów: 0

Nikt tego jeszcze nie oceniał.

opublikowny przez Justyna Anna Żółkiewska około 19 dni temu
Zobacz również: