Resovia nie dała szans beniaminkowi

Dodany 07-01-2017, 18:30, do: PlusLiga,
Resovia nie dała szans beniaminkowi

Espadon Szczecin bardzo dobrze wszedł w mecz z rzeszowianami i był bliski wygrania premierowej partii. Jedna to Resovia zakończyła na swoją korzyść pierwszego seta i całe spotkanie. Najlepszym zawodnikiem został libero Resovii.

Michał Ruciak zaczął mecz od trudnych zagrywek (0:3) i dało to przewagę, ktorej nie mogli zniwelować gospodarze (6:9). Zespoły wymeniały się ciosami, ale cały czas trzema punktami prowadził beniaminek (9:12). Rzeszowianie dopiero przy zagrywce Johna Gordona Perrina zaczęli zmniejszać dystans (12:14). Zmusiło to Michała Gogola do wzięcia czasu. Po powrocie na boisko przyjmujący posłał piłkę w aut, ale zaraz miejscowi pokazali lepsze zagrania i wyrównali wynik do 15. Od tej pory żadna z ekip nie mogła wyjść na prowadzenie (19:19). Wchodząc w decydujący fragment seta, to szczecinianie popełniali mniej błędów (20:22). Po zmianach Resovia wyrównała i dzięki Gavinowi Schmittowi zdobyła piłkę setową (24:23). Pomyłka atakującego Bartłomieja Klutha dała zwycięstwo w premierowej odsłonie gospodarzom.

Druga partia rozpoczęła się też od prowadzenie Espadonu Szczecin (0:2), ale tym razem passę przerwał atakiem po prostej Marko Ivović. Jednak przyjezdni zaraz dalej punktowali przy dobrej zagrywce ich atakującego (1:4). Błędy szczecinian wyrównały wynik do 4, a as serwisowy Jochana Schöpsa pierwsze prowadzenie. Sytuacja taka trwała tylko chwilę i znowu walka szła punkt za punkt (8:8). W całym meczu zawodnicy psuli wiele zagrywek , dlatego pomimo świetnych akcji, wynik nic nie mówił o zwycięzcy (10:10). Kibice mogli zobaczyć świetne siatkarskie widowisko (12:12). Marcin Wika był nie do zatrzymania na skrzydle, ale znowu po wejściu Lukasa TichacekaGavina Schmitta, rzeszowianie zaczęli spokojnie uciekać rywalowi (18:13). Kolegów dobrymi zagrywkami wspierał Marko Ivović. Po wejściu na boisko asem serwisowym pochwalił się Maciej Zajder (19:15). Końcówka w całości należała do zawodników Andrzeja Kowala (23:16). Beniaminek próbował się jeszcze bronić (24:18), ale Thibault Rossard zagrywką skończył tą partię.

Trzeci set od pierwszych akcji był bardzo wyrównany (2:2). Przy zagrywce Ivovicia, Asseco Resovia Rzeszów wyszła na dwupunktowe prowadzenie i cały czas utrzymywali ten stan przewagi (6:4). Przyjezdni zdołali wyrównać do 6 i później rywalizacja kolejny raz tego wieczoru toczyła się bardzo zacięcie (9:9). Blokiem rzeszowianie wypracowali drugie prowadzenie (11:9), a jeszcze jedno oczko zdobył asem serwisowym Niemiecki ataujacy. Na skrzydle rozegrał się Rossard (15:10), a jego koledzy z boiska, także dobrze radzili sobie w kunszcie siatkarskim (20:13). Decydujący fragment odsłony pełen był długich wymian, które w większości kończyły się w korzyść miejscowych (22:15). Nieporozumienie w ekipie Gogola dało piłkę meczową, którą zakończył Thibault Rossard.

MVP spotkania: Mateusz Masłowski

Asseco Resovia Rzeszów - Espadon Szczecin 3:0 (25:23, 25:18, 25:17)

Asseco Resovia Rzeszów: Drzyzga, Perrin, Nowakowski, Schöps, Rossard, Możdżonek, Masłowski (libero) oraz Dryja, Ivović, Tichacek, Schmitt

Espadon Szczecin: Kozłowski, Depowski, Gałązka, Kluth, Ruciak, Perłowski, Murek (libero) oraz Wika, Milushev, Zajder, Sladecek

źródło: inf. własna
  • średnia glosów: 0

Nikt tego jeszcze nie oceniał.

opublikowny przez Klaudia Dziura 5 miesięcy temu
Zobacz również: