"Jest mi wstyd" - rozmowa z Igorem Yudinem, przyjmującym Łuczniczki Bydgoszcz

Dodany 07-01-2017, 21:34, do: PlusLiga,
"Jest mi wstyd" - rozmowa z Igorem Yudinem, przyjmującym Łuczniczki Bydgoszcz

W piątkowy wieczór bydgoscy siatkarze podejmowali na własnym parkiecie Akademików z Warszawy. Gospodarze mogli odnieść zwycięstwo w trzeciej partii, jednak nie wykorzystali swojej szansy i już po trzech odsłonach musieli uznać wyższość rywala. Chwilę po końcowym gwizdku, na rozmowę zgodził się przyjmujący Łuczniczki, Igor Yudin.

Agnieszka Piasecka, NiceSport.pl: Nie zdobyliście cennego zwycięstwa. Na tle Warszawy nie najlepiej wypadliście w ataku. Czy twoim zdaniem to zadecydowało o losach spotkania?
Igor Yudin: Trudno powiedzieć tak na gorąco. Myślę, że na pewno mogliśmy zagrać lepiej w tym elemencie. Prawda jest taka, że mieliśmy szanse pokazać się z lepszej strony także na innych pozycjach. Popełniliśmy sporo błędów, nasza gra była nierówna. Nie umiem tu wymienić jednego powodu naszej przegranej. Wpłynęło na nią kilka czynników.

Dobrze zaczynaliście sety. Później gubiliście punkty i nie potrafiliście już odrobić strat. Szczególnie szkoda ostatniej partii. Mogliście ją wygrać i pozostać w meczu. Zawiodła koncentracja?
Rzeczywiście szkoda trzeciego seta. Mógł być dla nas przełomowy, ale stało się inaczej. Wydaje mi się, że podeszliśmy do spotkania skoncentrowani, ale czegoś jednak zabrakło. Naszym problemem jest chyba to, że nie potrafimy grać równo. Zdarza się, że stracimy kilka piłek, jedna po drugiej i ciężko nam to odrobić. Byliśmy zdenerwowani, nie panowaliśmy nad emocjami. To też na pewno wpływało na dalszą grę.

W pierwszej fazie zasadniczej Warszawa była od was wyraźnie lepsza. Dziś ta różnica w poziomie gry nadal była widoczna.
Warszawa to drużyna, która nie jest dla nas nieosiągalna. Możemy z nimi wygrywać, możemy zdobywać punkty. W tym sezonie dwukrotnie byli od nas lepsi. To boli, bo wierzyliśmy, że dzisiaj odegramy się za poprzednią przegraną. Nie możemy pozwolić na to, żebyśmy w kolejnych spotkaniach popełniali takie błędy jak do tej pory. Musimy być bardziej skupieni. Przede wszystkim musimy zapanować nad seriami straconych piłek.

Dolne granice tabeli to nie najlepszy efekt waszej dotychczasowej pracy. Czy to wpływa na atmosferę w drużynie?
Staramy się nie patrzeć za siebie. Mamy świadomość, że sytuacja, w której się znaleźliśmy mocno odbiega od tej, w której chcielibyśmy być. Jesteśmy zawiedzeni naszymi wynikami, osobiście jest mi wstyd przed samym sobą i przed kibicami. Na pewno lepsza atmosfera byłaby gdybyśmy wygrywali, ale próbujemy motywować siebie nawzajem i na treningach poprawiać nasze błędy.

Niebawem czeka was spotkanie z Częstochową. Jak będziecie przygotowywać się do tego spotkania?
Musimy przeanalizować to, co dzisiaj nie wychodziło. Tak jak już mówiłem, trzeba popracować nad zmniejszeniem ilości błędów. Potrzebna jest nam równa gra, mniej nerwowa. Myślę, że wtedy uda nam się wygrać. Mecz na pewno nie będzie łatwy, ale Częstochowa to drużyna, z którą mamy podobne szanse.

Czego życzyć ci na resztę sezonu?
Na pewno nikogo nie zaskoczę mówiąc, że zwycięstw. Do tego potrzebne jest też zdrowie, więc mam nadzieję, że obejdzie się bez kontuzji.

źródło: inf. własna
  • średnia glosów: 0

Nikt tego jeszcze nie oceniał.

opublikowny przez Agnieszka Piasecka miesiąc temu
Zobacz również: