Bez niespodzianki w Katowicach. Komplet punktów jedzie do Olsztyna

Dodany 08-01-2017, 16:20, do: PlusLiga,
Bez niespodzianki w Katowicach. Komplet punktów jedzie do Olsztyna

Olsztynianie pewnie pokonali zespół GKS-u i wracają do domu bez straty seta. W drużynie gospodarzy zawiedli liderzy, którzy w tym spotkaniu zagrali na bardzo niskim poziomie. Za to olsztyńscy siatkarze z meczu na mecz grają coraz lepiej, a dzięki wygranej wciąż liczą się w walce o czwartą lokatę.

Początek meczu należał do zawodników przyjezdnych, którzy po bloku Wojciecha Włodarczyka i błędzie w ataku Michała Błońskiego prowadzili 4:0. Mimo dobrego przyjęcia, zespół z Katowic nie potrafił wyprowadzić skutecznej akcji. Gdy Daniel Pliński zaatakował w taśmę, zespół GKS-u miał na koncie dopiero drugi punkt (2:6). Olsztynianie bardzo dobrze czytali grę Marko Falaschiego co pozwalało bardzo dobrze grać blokiem. Dodatkowo nie popełniali błędów własnych, dzięki czemu szybko powiększyli swoje prowadzenie (11:3). Katowiczanie zaczęli grać odważniej, dzięki czemu kończyli większość swoich ataków (7:13). Atak Pawła Woickiego z piłki przechodzącej, oraz wygrana akcja na siatce Aleksandr Śliwki pozwoliły Olsztynowi odskoczyć na dziewięć "oczek" (18:9). Dominacja gości była ogromna. Olsztynianie w każdym elemencie spisywali się lepiej i po kolejnym udanym bloku Włodarczyka prowadzili 21:12. Już do końca podopieczni Andrei Gardiniego nie dali rywalom żadnych szans i ostatecznie wygrali po błędzie Pawła Pietraszko 25:14.

Drugi set rozpoczął się od wyrównanej walki punkt za punkt. Katowiczanie od początku wyszli w bardzo bojowych nastrojach, a gdy dołożyli do tego coraz lepszą grę w ataku i blokiem, była nadzieja na bardziej wyrównaną walkę. Blok Plińskiego pozwolił gościom odskoczyć na trzy punkty, ale już po chwili katowiczanie tracili tylko jedno "oczko" (3:3, 3:6, 5:6). Olsztynianie nie mieli zamiaru pozwolić rywalom rozwinąć skrzydeł i za sprawą świetnych ataków ŚliwkiWłodarczyka prowadzili 12:6. W szeregi biało-zielonych wkradła się chyba chwila dekoncentracji, bo Akademicy zaczęli popełniać błędy, co pozwoliło rywalom odrabiać straty. Gdy katowiczanie do swojej lepszej gry w ataku dołożyli kilka punktowych zagrywek, straty zmalały do jednego punktu (10:13, 13:14). Dobra gra w defensywie katowiczan nie przełożyła się na zdobycze punktowe. Długa akcja zakończona autowym atakiem Pietraszki przybliżyła AZS do zwycięstwa (19:14). Atak Włodarczyka lewą ręką zaskoczył przeciwników, a Akademikom dał 22 punkt (22:16). Gdy Van Walle udało się zablokować Hadravę o pierwszy czas w tym meczu musiał poprosić olsztyński szkoleniowiec (19:22). Olsztynianie mimo drobnych problemów nie wypuścili prowadzenia z rąk i wygrali po skutecznym bloku Plińskiego na Kapelusie (25:20).

Trzecia partia rozpoczęła się bardzo podobnie. Katowiczanie grali skutecznie w ataku, ale psuli bardzo dużo serwisów przez co rywale bardzo szybko uzyskali czteropunktową przewagę (4:5, 4:8). Punktowa zagrywka Zniszczoła pozwoliła utrzymać bezpieczny dystans, który bardzo szybko mógł zostać przez "Gieksę" zniwelowany (12:7). Cierpliwa i skuteczna gra w obronie olsztyńskich zawodników procentowała w postaci kolejnych punktów, które przybliżały zespół do zwycięstwa (17:9). Zespół gospodarzy starał się robić co tylko w jego mocy żeby przedłużyć to spotkanie, ale bez skutecznego bloku nie byli w stanie nic zrobić. Atak Śliwki wprowadził mecz w decydującą fazę i wszystko wskazywało na to, że olsztynianie pewnie wygrają to spotkanie (20:12). Punktowy serwis Hadravy dał olsztynianom 23 punkt i choć katowiczanie starali się jeszcze bronic, skuteczna kontra Włodarczyka zakończyła to spotkanie (25:15).

MVP spotkania: Paweł Woicki

GKS Katowice - Indykpol AZS Olsztyn 0:3 (14:25, 20:25, 15:25)

GKS Katowice: Falaschi, Pietraszko, Błoński, Butryn, Kalembka, Sobański, Stańczak (libero) oraz Fijałek, Kapelus, Van Walle, Krulicki, Mariański (libero), Stelmach

Indykpol AZS Olsztyn: Woicki, Pliński, Śliwka, Hadrava, Włodarczyk, Zniszczoł, Żurek (libero)

źródło: Inf. własna
  • średnia glosów: 0

Nikt tego jeszcze nie oceniał.

opublikowny przez Karolina Żuk 9 miesięcy temu