LM: Pewna wygrana Chemika Police w Baku

Dodany 10-01-2017, 17:51, do: Turnieje, Liga Mistrzów,
LM: Pewna wygrana Chemika Police w Baku

Policzanki bardzo szybko rozprawiły się z rywalkami i wracają do Polski bez straty seta. Polski team od początku do końca rządził na boisku, a rywalki wydawały się jedynie tłem dla świetnie grających zawodniczek Jakuba Głuszaka.

Policzanki od początku meczu wiodły prym na boisku. Gdy Malwina Smarzek perfekcyjnie ominęła blok rywale i umieściła piłkę w rogu boiska, polski team prowadził 6:2. Po przerwie technicznej wydawało się, że zespół Telekomu Baku zaczął nawiązywać walkę, jednak bardzo dobra gra w obronie i na kontrach Chemika pozwoliła powiększyć przewagę, która po ataku Anny Werblińskiej wzrosła do sześciu punktów (12:6). Pojedyncze dobre akcje gospodyń nie dawały większych rezultatów. Atak Yelizavety Samadova i as Aleksandry Petrović pozwoliły na chwilę zminimalizować straty (9:14). Azerki miały bardzo dużo problemów z umieszczeniem piłki w boisku po polskiej stronie siatki. Nieskuteczność pierwszych akcji wykorzystywały Mistrzynie Polski, które po kolejnym skutecznym bloku prowadziły już 20:13. Choć w końcówce zespół z Baku starał się jeszcze poprawić wynik, kiwka Joanny Wołosz dała gościom pierwszą piłkę setową (24:14). Seta zakończył atak po skosie Agnieszki Bednarek-Kaszy (25:16).

Na początku drugiej partii wydawało się, że ten set będzie bardziej wyrównany. Punktowa zagrywka Hasanova sprawiła, że na tablicy pojawił się remis 3:3. Radość azerskiego teamu nie potrwała długo. Policzanki bardzo szybko przejęły kontrolę na boisku i na pierwszą przerwę techniczną schodziły po asie Wołosz z pięciopunktową przewagą (8:3). Po przerwie zawodniczki Telekomu zaczęły odrabiać straty. Skuteczne ataki IvanovićVesović pozwoliły nieco zmniejszyć dystans, ale znów tylko na chwilę (5:9). Podopieczne Jakuba Głuszaka szybko opanowały sytuację i znów dzięki fenomenalnej grze na siatce odskoczyły rywalkom. Skuteczny blok Veljković dał zespołowi z Polic siedmiopunktową przewagę, która pozwalała przedstawicielkom polskiej ligi grać o wiele spokojniej, czego nie można było powiedzieć o grze rywalek (16:9). Gdy set wkraczał w decydującą fazę, przewaga Chemika Police wciąż się utrzymywała, za sprawą precyzyjnego ataku Smarzek (20:14). Końcówka była bardziej zacięta niż w pierwszej partii. Gdy walkę na siatce wygrała Wołosz, Chemik miał w górze piłkę setową (24:17). Błędy Werblińskiej w ataku i punktowy serwis Mirković wprowadziły nieco nerwowości po polskiej stronie, jednak ostatecznie na korzyść Polic seta rozstrzygnął atak Bednarek-Kaszy (25:21).

Początek trzeciego seta miał identyczny przebieg jak drugiego. Najpierw Baku doprowadziło do remisu 3:3, a następnie serią zaczęło tracić punkty. Nie pomogła przerwa na życzenie Zorana Gajicia, który starał się nie dopuścić do zbyt wielkiej straty już na początku. Po punktowym serwisie Smarzek Telekom znów schodził na pierwszą przerwę techniczną z pięciopunktową stratą (3:8). Trzy pod rząd skończone ataki Zaroślińskiej dały siatkarkom z Polski dały siedem "oczek" zapasu, a gdy chwilę później Smarzek skutecznie obiła blok przeciwniczek, przewaga wzrosła o kolejny punkt (11:4, 5:13). Azerki przełamały swoją niemoc notując czteropunktową serię dobrych zagrań którą przerwał skuteczny atak Werblińskiej (8:13). Od tego momentu Polki w pełni kontrolowały to co dzieje się na boisku i po fenomenalnym ataku Veljković ze środka siatki prowadziły 19:13. Tym razem końcówka nie była już tak zacięta. Choć Azerki starały się jeszcze coś zrobić, po ich minach było widać, że nie wierzą w zwycięstwo. Mecz zakończyła kontra Veljković (25:20).

Telekom Baku - Chemik Police 0:3 (16:25, 21:25, 20:25)

Telekom Baku: Mirković, Samadova, Vesović, Petrović, Azizova, Hasanova, Filipowa (libero) oraz Ivanović, Baidiuk, Koeva, Bezsonova

Chemik Police: Wołosz, Bednarek-Kasza, Smarzek, Werblińska, Vejković, Zaroślińska, Zenik (libero)

źródło: Inf. własna
  • średnia glosów: 0

Nikt tego jeszcze nie oceniał.

opublikowny przez Karolina Żuk 7 miesięcy temu