Jelena Blagojević dla NiceSport.pl: "Musimy być na siebie złe"

Dodany 14-03-2017, 14:56, do: ORLEN Liga,
Jelena Blagojević dla NiceSport.pl: "Musimy być na siebie złe"

Chemik Police w OrlenLigowym hicie dość niespodziewanie przegrał 1:3 z Grot Budowlanymi Łódź. Dłuższą okazję do gry dostała Jelena Blagojević, ale serbska przyjmująca nie była zadowolona z tego co zaprezentował jej zespół.

Chemiczki miały zdecydowanie dużo powodów, by złościć się na sędziowską parę, która myliła się bardzo często i potem próbowała oddać swoje błędy. Zespół jest jednak bardziej zły na siebie.- Musimy być na siebie złe, bo nie zagraliśmy nic zbliżonego do tego, co pokazywaliśmy wcześniej. Wiesz, kiedy arbiter popełnia jeden, drugi błąd to się wkurzasz. Musimy być jednak bardziej wkurzone na siebie, bo nie wykonaliśmy dobrze rzeczy o których rozmawialiśmy na przedmeczowej odprawie - mówiła po meczu przyjmująca Chemika Police, Jelena Blagojević.

Trzeba uczciwie przyznać, że gra Chemika nie była dobra i momentami przypominała sytuację w Modenie. Gdzie momentami siatkarki Mistrza Polski walczyły bardziej same ze sobą niż z przeciwnikiem. - Po porażce w Modenie zagraliśmy z Dąbrową bardzo dobre spotkanie. Cały sezon musimy jednak grać i wygrywać pokazując dobrą siatkówkę. Według mnie lepiej, że przegrałyśmy teraz, niż że stało się to w play-off, gdzie taka przegrana liczyłaby się znacznie bardziej. Ten mecz nie ma dla nas jakiejś specjalnej wagi, ale jest mi przykro, bo nie udało nam się wygrać i kontynuować serii zwycięstw. Gramy jednak dalej i nie ma tu czego specjalnie rozpamiętywać. Nasz cel to finał i kontynuujemy z wysoko podniesioną głową marsz w jego stronę. Muszę jednak przyznać, że Łódź zagrała bardzo dobry mecz. Brawo dla nich, ale my nie możemy się tym przejmować - dodała.

Policzankom pomimo tego, że ciąży na nich wielka presja wygrywania, nie gra się specjalnie trudniej. - Jesteśmy zespołem, który jest zbudowany po to, by wygrywać. Mamy na sobie więcej presji, bo wszystkie inne zespoły przeciwko nam dają z siebie naprawdę wszystko, bo chcą zagrać swój najlepszy mecz. Taka presja dla nas jest także pozytywna, bo wszystkie dziewczyny są bardzo doświadczone i w Polsce wygrały chyba wszystko. Zmierzyłyśmy się z zespołem, który bardzo chciał wygrać i miał więcej pozytywnej energii by zrealizować cel, niż my. Popełniliśmy za dużo błędów i to w takich elementach i momentach w których nie popełniamy ich nigdy. To doświadczenie, z którego musimy wyciągnąć wnioski. Od jutra wracamy na siłownię i do pracy nad naszymi celami. Mam nadzieję, że dotrzemy do finału.

Dość ciężka do grania Atlas Arenia nie miała jednak jakiegoś specjalnego wpływu na wynik. - Ta hala jest trochę podobna do naszej. Jeśli się szybko przyzwyczaisz nie gra się tu tak trudno. Powtórzę jednak po raz kolejny, że my nie zaprezentowałyśmy naszej siatkówki. Nie przyjmowałyśmy, nie atakowałyśmy i nie broniłyśmy dobrze. Za to zapłaciłyśmy porażką 1:3. Halę pamiętam dobrze, bo grałyśmy tutaj z kadrą. Była tu bardzo fajna atmosfera i bardzo lubię tu grać. Zapłaciłyśmy w tym meczu jednak za to, że nie byłyśmy nawet blisko naszego najlepszego poziomu gry. - wyjaśniła Serbka.

źródło: inf. własna
  • średnia glosów: 0

Nikt tego jeszcze nie oceniał.

opublikowny przez Justyna Anna Żółkiewska 4 miesięcy temu
Zobacz również: