AZS Częstochowa za słaby aby pokonać PGE Skrę Bełchatów

Dodany 18-03-2017, 19:25, do: PlusLiga,
AZS Częstochowa za słaby aby pokonać PGE Skrę Bełchatów

AZS Częstochowa nie pokonała PGE Skry Bełchatów w meczu 28. Kolejki. Zespół gości w żadnym z setów nie przekroczył bariery dwudziestu punktów. Dla bełchatowian, których czeka podroż do Włoch taki wynik jest idealny, ponieważ mecz ze słabszym rywalem nie przedłużył się.

PGE Skra Bełchatów bardzo szybko wyszła na dwupunktowe prowadzenie (4:2) po ataku Karola Kłosa. Nie bał się zaatakować z przechodzącej Bartosz Kurek (11:6). Po kilku zagrywkach Tomasza Kowalskiego przewaga gospodarzy stopniała do dwóch oczek (11:9). Mariusz Wlazły został zatrzymany w końcówce seta, co sprawiło, że na tablicy wyników do remisu brakowało jednego punktu (19:18). Ostatecznie to kapitan bełchatowian zakończył seta potężnym atakiem (25:19).

Po ataku Srećko Lisinacia były trzy oczka przewagi w drugim secie dla PGE Skry (4:1). Dobry blok Kłosa dał pięć punktów przewagi gospodarzom (13:8). Wlazły pokazał również, że w tym meczu „siedzi” mu również zagrywka (20:15). Seta zakończył autowy atak Mykoła Moroza (25:18).

Trzeci set był najbardziej wyrównany ze wszystkich. Na pierwsze dwupunktowe prowadzenie PGE Skra wyszła po kolejnej fantastycznej zagrywce Wlazłego (9:7). Nie tylko kapitanowi dobrze wychodził serwis. Również Artur Szalpuk zanotował na swoim koncie punkt z tego elementu (17:11). Mimo usilnych starań goście nie byli w stanie odrobić strat. Ostatni punkt w meczu zdobył Mariusz Marcyniak (25:19).

PGE Skra Bełchatów – AZS Częstochowa 3:0 (25:19, 25:18, 25:19)

MVP: Mariusz Wlazły

PGE Skra Bełchatów: Lisinac, Wlazły, Kurek, Kłos, Uriarte, Winiarski, Piechocki (libero) oraz Szalpuk, Marcyniak, Janusz

AZS Częstochowa: Kowalski, Moroz, Buniak, Szymura, Grebeniuk, Janus, Kowalski (libero) oraz Polański, Buczek, Szlubowski

źródło: inf. własna
  • średnia glosów: 0

Nikt tego jeszcze nie oceniał.

opublikowny przez Adrianna Kowalska 2 miesięcy temu