Lider pozostanie liderem

Dodany 19-03-2017, 19:06, do: PlusLiga,
Lider pozostanie liderem

Na dwie kolejki przed zakończeniem fazy zasadniczej PlusLigi siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle zapewnili sobie wejście do półfinałów z pierwszego miejsca, które zajmują nieprzerwanie od zakończenia 7. serii spotkań. Dokonali tego dzięki zwycięstwu 3:1 nad MKS-em Będzin. Nie było to jednak porywające spotkanie.

Spotkanie rozpoczęło się od efektownego bloku ZAKSY na Arturze Ratajczaku (1:0). Trzy punkty w serii zdobyli jednak goście i tablica w hali "Azoty" wskazywała wynik 1:3. Będzinianie powiększyli prowadzenie blokując Rafała Buszka (3:6), ale straty zagrywką odrobił chwilę później Mateusz Bieniek (9:9). Wynik w dalszej części seta oscylował w okolicy remisu z nieznacznym wskazaniem na MKS (15:15). Kiedy goście zatrzymali Dawida Konarskiego, ich prowadzenie wzrosło do dwóch "oczek", więc o czas poprosił Ferdinando de Giorgi (17:19). Mistrzowie Polski wyrównali wynik po kontrze Rafała Buszka (21:21). W decydującej fazie miejscowi dwa razy dotknęli siatki (23:24). Końcówka była wyrównana (25:25, 27:27), ale ostatecznie seta wygrali będzinianie (28:30).

Na początku drugiej partii ZAKSA grała dobrze blokiem (3:1). Do tego Łukasz Wiśniewski dołożył kąśliwą zagrywkę i było już 4:1. Kiedy przewaga miejscowych wzrosła do stanu 8:4, o czas poprosił Stelio DeRocco. Mistrzowie Polski nie zwalniali jednak tempa (9:4), a błędy w przyjęciu i ataku popełniali rywale (11:4). Po drugiej przerwie na życzenie szkoleniowca MKS-u jego podopieczni nieco zmniejszyli straty (12:8). Przy wyniku 15:12 z kolei o czas prosić musiał Fefe de Giorgi. Widowisko nie stało na najwyższym poziomie - obie drużyny psuły sporo zagrywek i popełniały inne proste błędy (17:14, 19:15). Kiedy dwie kolejne pomyłki dołożyli goście, przewaga ZAKSY znów była bardzo wysoka (22:15). Seta nr 2 zakończył atakiem z prawego skrzydła Dawid Konarski (25:18).

Otwarcie trzeciej partii było wyrównane (2:2, 4:4). Atak Raphaela Araujo po antence i dwa bloki ZAKSY na Marcinie Walińskim spowodowały, że o czas poprosił trener będzińskiego zespołu (7:4). Mistrzowie Polski jednak jeszcze powiększyli przewagę po bloku i błędzie dotknięcia siatki rywali (9:4). Dobre serwisy Zlatana Yordanova pozwoliły gościom "podgonić" wynik (10:8), a remis dał im autowy atak Patryka Czarnowskiego (12:12). Inicjatywę przejęli teraz będzinianie, wśród których prym wiódł Raphael Araujo (15:16). Kędzierzynianie odrobili dwupunktową stratę z nawiązką (16:18, 20:18) i znów to oni kontrolowali grę (22:20, 23:21). W końcówce przyjezdni nie byli już w stanie zagrozić ZAKSIE. Seta skończył Dawid Konarski (25:23).

Czwartą partię lepiej zaczęli goście (0:2). Dwupunktowa zaliczka MKS-u utrzymywała się do momentu popełnienia błędu w ataku przez Zlatana Yordanova (5:5). Bułgarski przyjmujący zrehabilitował się jednak zdobywając dwa punkty w kontrach (5:8). Po kolejnym wykorzystanym przez będzinian ataku o czas poprosił trener De Giorgi (7:11). Mistrzowie Polski męczyli się jednak nadal ze swoją grą i nie potrafili znaleźć recepty na rywali (8:13, 11:15). Dobrą zmianę dał Dominik Witczak (13:15), a po jego zejściu punktował też Dawid Konarski (15:16). Dobre serwisy Mateusza Bieńka zrobiły "swoje" (18:17). W decydującej części seta wynik był bardzo wyrównany (22:22, 24:24). Ostatecznie tę partię i całe spotkanie na swoją korzyść rozstrzygnęli gospodarze (27:25).

MVP spotkania: Dawid Konarski

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - MKS Będzin 3:1 (28:30, 25:18, 25:23, 27:25)

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Toniutti, Buszek, Wiśniewski, Konarski, Deroo, Bieniek, Zatorski (libero) oraz Czarnowski, Semeniuk, Maziarz, Pająk, Witczak.

MKS Będzin: Kozub, Waliński, Ratajczak, Rejno, Araujo, Yordanov, Potera (libero) oraz Piotrowski, Seif, Russell, Roberts, Woch.

źródło: inf. własna
  • średnia glosów: 0

Nikt tego jeszcze nie oceniał.

opublikowny przez Katarzyna Tomala około 7 dni temu