"Trudno jest nie odczuwać strachu" - rozmowa z Nadią Centoni, atakującą Galatasaray Stambuł

Dodany 20-03-2017, 16:37, do: ORLEN Liga, CEV Cup,
"Trudno jest nie odczuwać strachu" - rozmowa z Nadią Centoni, atakującą Galatasaray Stambuł

Galatasaray Stambuł w Pucharze CEV pewnie pokonując Grot Budowlanych Łódź awansował do półfinału. Tam czeka już Dynamo Kazań. Z trudnego zadania jakie stoi przed jej drużyną dobrze zdaje sobie sprawę Nadia Centoni. Włoska atakująca opowiedziała o tym, a także o kilku innych rzeczach w rozmowie z naszym portalem.

Justyna Anna Żółkiewska (NiceSport.pl): Spodziewała się Pani takiego oporu ze strony zespołu z Łodzi? Postawiły trudne warunki, szczególnie w pierwszym secie.
Nadia Centoni: Wiem, że w Polsce siatkówka jest bardzo ważna. Jestem więc bardziej niż zadowolona z wyniku meczu. Możemy się już skupić na następnym meczu i mam nadzieję, że znajdziemy się w finale. Pierwszy set był bardzo napięty, przyznam, że nie spodziewałam się aż takiego oporu ze strony zespołu z Łodzi. Długo grały z nami punkt za punkt. Skończyło się 25:23 a przy takim rezultacie równie dobrze i my i one mogłyśmy to wygrać. Cieszę się, że wygrałyśmy szybko, bo spodziewałyśmy się, że to może być bardzo długi i trudny mecz. Tak jak mówiłam w rozmowie wcześniej Łódź to znakomity zespół, a zwycięstwo tutaj było dla nas jak wygrana w prawdziwej świątyni siatkówki światowej. Bardzo się cieszę, bo to dla nas ogromnie ważne zwycięstwo.

Ciężko się było przyzwyczaić do tak wielkiej hali?

Hala jest wielka i niezbyt łatwo się tu gra, a dodatkowo miałyśmy mało czasu, żeby się do niej przyzwyczaić. Mogłyśmy odbyć trening dopiero po tym, jak skończył się mecz Ligi Mistrzów (PGE Skra Bełchatów kontra Cucine Lube Civitanova). Próbowałyśmy złapać jego rozmiary, ale nie było to łatwe. Trudno się tu przyjmuje i trudno jest znaleźć punkty odniesienia. Jak grasz dzięki sercu do gry i adrenalinie meczowej może zdarzyć się wszystko.

Zaskoczyła Panią obecność aż tylu kibiców Galatasaray?

Wiemy, że Turków w Europie jest naprawdę sporo. Do tego Galatasaray to bardzo silna europejska marka. Bardzo się cieszę, że na meczu było ich aż tak dużo. To wielka hala, więc im więcej ludzi znajduje się na meczu tym lepiej. Zarówno jak są z nami, jak i przeciw nam. To wielka hala, która piękniej wygląda jeśli jest wypełniona ludźmi.

Teraz z Kazaniem czeka was znacznie trudniejsze zadanie.
Mecz z Kazaniem będzie bardzo trudnym zadaniem, ale żadne ze spotkań nie jest wygrane, lub przegrane przed tym jak faktycznie je rozegramy. Podejdziemy do niego z pełną uwagą i zobaczymy jak się potoczy. Zdajemy sobie sprawę z tego, że Dynamo jest bardzo silnym zespołem. Radzą sobie świetnie w rosyjskiej Superlidze, tak jak Łódź radzi sobie świetnie w swojej rodzimej lidze. Bardzo chciałabym zagrać finał we Włoszech.

Woli Pani zagrać z Pomi Casalmaggiore, czy z Busto Arsizio?
Nie liczy się to, przeciwko któremu z włoskich zespołów zagramy. Ważne, żebyśmy znalazły się w finale. Fajnie będzie zobaczyć po drugiej stronie ogrom znajomych twarzy.

Nie odczuwa Pani strachu, przy tym co teraz dzieje się w Turcji?
Oczywiście trudno nie odczuwać strachu. Z drugiej strony jednak to samo czują wszystkie dziewczyny w drużynie, także Turczynki. Nie mamy możliwości przestać żyć w Turcji. Staramy się bardzo uważać na to co robimy i nie przebywać w zbyt zatłoczonych miejscach, ale jakby to ująć. Stambuł to przepiękne miasto i mam wielką nadzieję, że sytuacją się uspokoi, bo to miasto w którym naprawdę dobrze się mieszka. Rzeczy, które stały się przez ten czas, są naprawdę niebezpieczne i trudno jest nie myśleć o tym bez strachu. Musimy to jednak jakoś wytrzymać.

Ciężko się mieszka w kraju, z tak różną kulturą od włoskiej?
Ja jestem poza granicami Włoch już 10 rok. Nie czuję już przebywając za granicą jakichś dużych problemów. W każdym kraju, który wybierasz poznajesz powoli kulturę i sposób, w jaki jego obywatele żyją i mieszkają. Adaptujesz się i przyzwyczajasz do rytmu życia. Szczerze mówiąc w Turcji bardzo mi się podoba. Nie znajduję jakichś dużych problemów w życiu codziennym.

źródło: inf. własna
  • średnia glosów: 0

Nikt tego jeszcze nie oceniał.

opublikowny przez Justyna Anna Żółkiewska 6 miesięcy temu
Zobacz również: