MHJW: Polacy pokonali ekipę Stephane'a Antigi

Dodany 12-08-2017, 16:04, do: Reprezentacja, Turnieje,
MHJW: Polacy pokonali ekipę Stephane'a Antigi

Polska reprezentacja odniosła pierwsze zwycięstwo w XV Memoriale im. Huberta Jerzego Wagnera. W drugim dniu turnieju biało-czerwoni pokonali drużynę narodową Kanady, prowadzoną przez Stephane'a Antigę 3:0. Wynik jednak nie odzwierciedla tego, jak ciężki był to mecz dla Polaków.

Spotkanie od wykorzystanej piłki przechodzącej rozpoczął Dawid Konarski (1:0). Dwa asy serwisowe Bartłomieja Lemańskiego dały biało-czerwonym prowadzenie 4:1, które tym samym elementem podwyższył jeszcze nasz atakujący (6:2). Po pierwszej przerwie technicznej (8:3) Kanadyjczycy zaczęli odrabiać straty przy dobrej zagrywce Daniela Jansena Van Doorna (10:5, 10:9), zaś do remisu doprowadził błąd Polaków w ofensywie (14:14). Druga regulaminowa przerwa miała miejsce przy stanie 16:15. W decydującej fazie seta znów dwukrotnie serwisem zapunktował Bartłomiej Lemański (20:18), ale Polacy również nie radzili sobie w przyjęciu (20:21). Końcówka była niezwykle emocjonująca (24:24, 28:28, 32:32), ale ostatecznie seta zakończył Dawid Konarski (36:34).

Drugą partię lepiej rozpoczęli podopieczni Stephane'a Antigi, którzy dzięki dobrej grze w bloku i kontrze wywalczyli czteropunktową zaliczkę (3:7). Po pierwszej przerwie technicznej (4:8) biało-czerwoni zaczęli gonić rywali (7:9). Kolejna w tym meczu seria zagrywek Bartłomieja Lemańskiego dała Polakom wyrównanie (11:11), jednak niedługo Kanadyjczycy znów odskoczyli na trzy "oczka" nie ustępując mistrzom świata w polu serwisowym (14:17). Po bloku na Sharonie Vernonie na tablicy w Tauron Arenie pojawił się remis (17:17), a o czas poprosił trener Antiga. Polski zespół jeszcze dwa razy zapunktował blokiem i uciekł przeciwnikowi na 21:18. W końcówce gospodarze czujnie skorzystali z systemu wideweryfikacji (23:19), zaś drugą partię na korzyść Polski rozstrzygnął błąd po stronie Kanady (25:20).

Od początku trzeciej odsłony Polacy grali dość chaotycznie, dlatego o przerwę poprosił Ferdinando de Giorgi (1:4). Udany blok naszej drużyny i punktowa zagrywka Mateusza Bieńka doprowadziły do wyrównania (6:6), jednak rywale błyskawicznie wykorzystali błędy gospodarzy i na pierwszą przerwę techniczną schodziły przy wyniku 6:8. Kontra biało-czerwonych pozwoliła im zdobyć kontaktowy punkt (10:11), zaś uderzenie Nicolasa Hoaga w siatkę dało im remis (12:12). Kiedy na zagrywce pojawił się wspomniany Nicolas Hoag, sprawił naszym przyjmującym ogromne kłopoty (15:17). Gospodarze jednak straty odrobili, a wynik znów był wyrównany (20:20). Nieocenione zagrywki Bartłomieja Lemańskiego znów zrobiły swoje (23:20). Kanada obroniła trzy z rzędu piłki meczowe (24:21, 24:24), jednak czwartą wykorzystał Michał Kubiak (26:24).

Polska - Kanada 3:0 (36:34, 25:20, 26:24)

Polska: Drzyzga, Kubiak, Lemański, Konarski, Kurek, Bieniek, Zatorski (libero) oraz Popiwczak (libero), Muzaj, Łomacz, Buszek.

Kanada: Sanders, Marshall, Vandoorn, Vernun, Hoag,Van Berkel, Bann (libero) oraz Walsh, Duquette, Gunter, Szwarc.

źródło: inf. własna
  • średnia glosów: 0

Nikt tego jeszcze nie oceniał.

opublikowny przez Katarzyna Tomala około 7 dni temu