Siatkarskie święto w Austrii i Czechach

Dodany 09-09-2011, 23:21, do: Mistrzostwa Europy,
Siatkarskie święto w Austrii i Czechach

Przez kilka najbliższych dni kibice będą przeżywać niesamowite emocje, bowiem na czesko-austriackich parkietach rozpoczynają się siatkarskie Mistrzostwa Europy. Tytułu mistrzowskiego bronią nasi siatkarze, jednak w Czechach i Austrii to nie Polacy są faworytami.

System rozgrywek
W tegorocznych Mistrzostwach Europy w siatkówce mężczyzn udział weźmie szesnaście reprezentacji, które zostały podzielone na cztery grupy. W grupie "A", rozgrywającej mecze w Wiedniu, rywalizować będą zespoły Austrii, Serbii, Słowenii oraz Turcji. Do grupy "B" (Karlove Vary) trafiły ekipy Czech, Rosji, Portugalii i Estonii, natomiast drużyny Włoch, Francji, Finlandii i Belgii tworzą grupę "C" i swoje spotkania będą rozgrywać w Innsbrucku. Polacy trafili do grupy "D", a naszymi rywalami będą kolejno reprezentacje Niemiec (10.09), Bułgarii (11.09) i Słowacji (12.09). Spotkania w "polskiej grupie" rozgrywane będą w stolicy Czech, Pradze. Władze Europejskiej Konfederacji Piłki Siatkowej (CEV) kolejny raz wprowadziły w Mistrzostwach Europy zmiany w systemie rozgrywek, które zdaniem wielu ekspertów i siatkarzy mogę doprowadzić do kombinowania i odpuszczania grupowych spotkań. A więc o co tak naprawdę chodzi? Zwycięzcy poszczególnych grup mają zagwarantowany awans do ćwierćfinałów, natomiast zespoły, które zajmą drugą i trzecią lokatę rywalizować będą w barażach. Zwycięzcy spotkań barażowych zdobędą awans do ćwierćfinału i tam zmierzą się ze zwycięzcą grupy. Jednak drabinka turniejowa została tak stworzona, że już na etapie ćwierćfinału mogą spotkać się drużyny, które grały ze sobą w jednej grupie! System rozgrywek może doprowadzić także do takiej sytuacji, że aby uniknąć mocniejszego rywala w ćwierćfinale, lepiej będzie odpuścić spotkanie grupowe i przegrać.

Polska w grupie śmierci
Bez wątpienia nasza reprezentacja trafiła do najmocniejszej i najbardziej wyrównanej grupy, w której wszystko może się zdarzyć. Trudno w tzw. "grupie śmierci" wskazać jednoznacznie faworyta, ale wydaje się, że najmocniejsi będą Bułgarzy, którzy w swoim składzie mają takich asów jak Matej Kazijski czy Władymir Nikołow. Jeżeli ci siatkarze będą w Pradze w dobrej dyspozycji, trudno będzie pozostałym zespołom powstrzymać reprezentację prowadzoną przez Radostina Stojczewa. Niezwykle silnym i trudnym przeciwnikiem będzie reprezentacja Niemiec, którą dowodzi dobrze znany w Polsce Raul Lozano. Argentyńczyk nie mógł zabrać na mistrzostwa swojego podstawowego rozgrywającego Simona Tischera, który nie zdążył wyleczyć kontuzji ręki. Grą Niemiec dyrygować będzie nowy rozgrywający warszawskiej Politechniki Patrick Steuerwald. W niemieckim obozie nie ukrywają, że ich celem jest poprawa wyniku z poprzednich mistrzostw (6. miejsce - przyp. red.) i chęć awansu do półfinału turnieju. Dużą niewiadomą stanowi zespół Słowacji, ponieważ ich włoski szkoleniowiec Emanuel Zanini, do Czech i Austrii mógł zabrać tylko dwunastu siatkarzy. Prawie wszystkie reprezentacje mają w swoich kadrach czternastu zawodników, natomiast słowacka federacja siatkówki zgodziła się na wyjazd tylko dwunastoosobowej reprezentacji. Cała gra i siła słowackiej drużyny oparta jest o siatkarzy znanych z polskich parkietów - Lukasa Divisa, Tomasa Kmeta oraz Martina Sopko.

Biało-czerwone marzenia
Zdobywcy złotych medali w Turcji (2009) stają przed bardzo trudnym zadaniem, jakim będzie obrona mistrzowskiego tytułu. Reprezentacja Polski w tegorocznych rozgrywkach Ligi Światowej pokazała się z bardzo dobrej strony, kończąc ostatecznie te rozgrywki na trzecim stopniu podium. Po tym sukcesie wydawało się, że nasi siatkarze będą jednym z głównych faworytów zbliżających się Mistrzostw Europy, jednakże generalny sprawdzian przed najważniejszym tegorocznym turniejem wypadł mizernie. Polacy w Memoriale Huberta Wagnera przegrali wszystkie mecze i wygrali tylko jeden set. Co gorsza, nasi zawodnicy pokazali w tych meczach bardzo słabą i nierówną grę. Na szczęście po tym towarzyskim turnieju pozostało do mistrzostw trochę czasu i jak zapewnia Andrea Anastasi, nasi reprezentanci dobrze przepracowali ten okres i na czesko-austriackich parkietach powinniśmy oglądać zupełnie inny zespół. Polacy udali się na mistrzowski turniej bez wielu siatkarzy, którzy tworzyli trzon naszej reprezentacji i stanowili o jej sile. W naszej kadrze próżno znaleźć takich zawodników jak Paweł Zagumny, Daniel Pliński, Michał Winiarski, Mariusz Wlazły, Sebastian Świderski czy Zbigniew Bartman. Z podobnymi problemami przed ME w 2009 roku borykał się Daniel Castellani, który również nie mógł zabrać do Turcji najsilniejszej reprezentacji. Jednakże ambitna postawa całej drużyny, a przede wszystkim eksplozja formy debiutującego wtedy na Mistrzostwach Europy Bartosza Kurka, pozwoliła Polakom zdobyć złoto.

Przed tegorocznymi mistrzostwami biało-czerwoni są w podobnej sytuacji i kibice martwią się, czy wybrańcy Anastasiego będą w stanie awansować do strefy medalowej. W polskiej ekipie jest wielu debiutantów, m.in. Michał Kubiak, Grzegorz Kosok, Fabian DrzyzgaMateusz Mika, którzy marzą o tym, aby pokazać się z jak najlepszej strony i powtórzyć turecki sukces swoich kolegów. Jednakże warunkiem koniecznym do spełnienia, żeby włączyć się do walki o medale, będzie wyjście z „grupy śmierci”, w której zagramy. Nasi zawodnicy muszą najpierw skupić się na grupowych meczach, aby przedwcześnie nie zakończyć turnieju i już 12 września nie pakować walizek. Jeżeli nasi reprezentanci dadzą radę awansować do ćwierćfinału i uwierzą w swoje umiejętności, to mogą nam wszystkim sprawić dużą niespodziankę, którą bez wątpienia będzie medal ME.

Faworyci ME
Zdecydowanym faworytem turnieju jest zwycięzca tegorocznej Ligi Światowej - reprezentacja Rosji. Władimir Alekno, który w 2011 roku po raz drugi został trenerem Sbornej, dokonał wielu zmian w zespole. Odsunął od drużyny niesfornych siatkarzy i postawił na zawodników, którzy zrobią wszystko, żeby reprezentacja Rosji odnosiła sukcesy. Nowy styl gry oraz pełne poświęcenie zawodników dla zespołu spowodowały, że Rosjanie pewnie pokonali w finale LŚ Brazylijczyków. Także występ Rosjan w Memoriale Zdzisława Ambroziaka pokazał, że ta drużyna jest wyjątkowo skuteczna i może pewnie sięgnąć po złoto Mistrzostw Europy w Austrii i Czechach. Mocny zespół na mistrzostwa przywiozła reprezentacja Włoch, w której zagrają m.in. Michał Łasko, Christian Savani, Igor Zajcew czy Luigi Mastrangelo. Włosi, którzy ostatnich lat nie mogą zaliczyć do udanych, powoli próbują odbudować swoją potęgę. Zespół prowadzony przez szkoleniowca Mauro Berruto pokazał w Lidze Światowej oraz katowickiej imprezie, że jest na najlepszej drodze, aby ponownie święcić triumfy na ważnych imprezach. Warto zwrócić także uwagę na bułgarską ekipę, która w swoich szeregach ma dwie armaty - Mateja KazijskiegoWładymira Nikołowa. Ponadto w walkę o strefę medalową powinny włączyć się zespoły Serbii, Francji, Czech, Niemiec oraz Polski.

Przed nami bardzo ciekawy turniej, w którym powinniśmy oglądać wiele pasjonujących spotkań na najwyższym poziomie. Kibiców siatkówki czeka więc wiele niezapominanych emocji i miejmy nadzieję, że te pozytywne będą z udziałem naszych siatkarzy. Trzymajmy kciuki, aby nasza reprezentacja zaliczył występ w Austrii i Czechach do bardzo udanych i 18 września stanęła na stopniu podium Mistrzostw Europy.

  • średnia glosów: 4.5

Średnia ocen: 4.5, ilość głosów: 10

opublikowny przez Remigiusz Banach 8 miesięcy temu
Zobacz również:

Chcesz napisać komentarz? Potrzebujesz być zalogowany(a) aby dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta możesz sie zarejestrować..