Po konkursach w fińskiej miejscowości Kontiolahti zawodniczki mają przerwę w startach w Pucharze Świata. Już niedługo odbędzie się najważniejsza impreza sezonu - Mistrzostwa Świata w Rupholding, które potrwają od 1 do 11 marca.
W pierwszym dniu rywalizacji Pucharu Świata w Kontiolahti Agnieszka Cyl była najgorszą z Polek. Biathlonistka oddała trzy niecelne strzały i ostatecznie zajęła 57. miejsce. W kolejnych zmaganiach podopieczna klubu MKS Karkonosze nie pojawiła się na starcie. Z pewnością nie może być zadowolona ze swojego rezultatu. -To był bardzo ciężki tydzień. Po nieudanych startach w Oslo, głównie ze względu na moją słabą dyspozycję biegową, zapadła decyzja, że będę inaczej trenowała do następnego Pucharu w Kontiolahti - pisała na swojej stronie 38. zawodniczka w klasyfikacji generalnej PŚ.
Polka poddała się badaniom. Wszystko wskazuje na to, że zawodniczka jest przemęczona, jednakże na razie nie wiadomo, co stanowi przyczynę słabszej dyspozycji. Wnioski zostaną wyciągnięte po zakończeniu bieżącego sezonu.
Agnieszka Cyl nie wystąpiła w biegu na dochodzenie kobiet, ponieważ, jak uważa, start pogorszyłby jej obecny stan. - Na dzień dzisiejszy z każdym startem moja dyspozycja idzie w dół. W Kontiolahti było jeszcze gorzej - stwierdziła mieszkanka Jeleniej Góry.
Teraz złota medalistka Mistrzostw Polski ma kilka dni odpoczynku, a następnie uda się na obóz. Tam sztab szkoleniowy ma zamiar treningami doprowadzić "biało-czerwoną" do optymalnej formy. Po zgrupowaniu zostaną wyłonione składy na Mistrzostwa Świata w niemieckim Ruhpolding.