PŚ w Oberstdorfie: Sensacyjna wygrana Słowenii, szóste miejsce Polaków!

Dodany 19-02-2012, 16:56, do: Skoki narciarskie,
PŚ w Oberstdorfie: Sensacyjna wygrana Słowenii, szóste miejsce Polaków!

W bardzo trudnych warunkach rozgrywany był dzisiaj konkurs drużynowy w Oberstdorfie. Zwycięstwo w jednoseryjnej rywalizacji odnieśli niespodziewanie reprezentanci Słowenii. Wyprzedzili oni Austriaków i Norwegów. Polacy znaleźli się na szóstym miejscu.

Dzisiejsze zawody zakończyły tegoroczny cykl FIS Team Tour. Warunki nie ułatwiały zadania organizatorom i skoczkom. Przez cały czas mocno sypał śnieg i wiał wiatr. Momentami podmuchy sięgały nawet ponad 3 m/s. Wynikiem tego pierwsza i jedyna seria rozgrywana była blisko dwie godziny.

Konkurs rozpoczął się z 24 platformy startowej, która później wielokrotnie była zmieniana. Jako pierwszy na belce zasiadł Nikolay Karpenko. Oddał on skok na 149.5m. Dobrą odległość zanotował Emmanuel Chedal. Francuz lądował na 190.5m. Zaskoczeniem była bardzo słaba próba Janne Happonena, który dotknął nartami zeskoku na 119m. Przed skokiem Macieja Kota wiał bardzo silny wiatr w dolnej części zeskoku dochodzący do 2 m/s. Nasz rodak musiał schodzić z belki. Po krótkiej przerwie poleciał na 177.5m. Później poprawiły się nieco warunki. Noriaki Kasai poszybował na 204.5m. Tuż po nim zaprezentował się Jurij Tepes, który wylądował na 218 metrze. Bardzo dobry lot zanotował także Anders Fannemel (216m) i Thomas Morgenstern (203.5m). Po pierwszej grupie na prowadzeniu znajdowali się Słoweńcy, Polacy zajmowali dopiero dziewiątą lokatę.

Druga kolejka przysporzyła kibicom wiele emocji. Z bardzo dobrej strony pokazał się Olli Muotka. Skoczek z Finlandii musiał chwilę poczekać na oddanie swojego skoku, ale później zrobił to w bardzo dobrym stylu. Osiągnął 209 metrów i dostał wysokie noty od sędziów. Taką samą odległość uzyskał Antonin Hajek. Polskich kibiców zapewne ucieszyła próba Piotra Żyły. Reprezentant KS Wisły Ustronianki poszybował na 217m, ale niestety nie ustał tego skoku. Próbował się ratować, ale ostatecznie upadł. Na szczęście nic mu się nie stało i z uśmiechem na twarzy o własnych siłach opuścił skocznię. Zadowolony na pewno nie może być Shohei Tochimoto, który spadł na 88m. Podobnie jak podczas rywalizacji indywidualnej Martin Koch pokazał, że jest dobrym "lotnikiem". Dotknął nartami zeskoku na 213m. Dzięki wiślaninowi "biało-czerwoni" awansowali na piątą pozycję.

W trzeciej grupie mogliśmy oglądać bardzo dalekie loty. Początkowo nie zapowiadało się na to, gdyż zaledwie 140 metrów uzyskał nawet Matti Hautamaeki. Po jego próbie zadecydowano o podniesieniu belki startowej z 16 na 20. Bardzo dobrze w panujących warunkach poradził sobie Krzysztof Miętus. Zakopiańczyk wylądował na 202 metrze. Od sędziów otrzymał wysokie noty, bowiem aż czterech dało mu po 19 punktów. O cztery metry dalej poleciał Taku Takeuchi. Po skoczku z Kraju Kwitnącej Wiśni obniżono platformę startową na 18. Wiatr wiejący w różnych kierunkach ze zbyt mocną siłą nie pozwalał na oddanie kolejnego skoku. Po krótkiej przerwie zaprezentował się Peter Prevc. Słoweniec wyrównał rekord obiektu w Oberstdorfie lądując na 225.5m. Niestety, nie ustał tej próby. Przewracając się złamał nartę, ale wyglądało na to, że nic poważniejszego się mu nie stało. Kilka minut później stracił jednak przytomność i został odwieziony do szpitala. Nastała kolejna przerwa. Dalsza rywalizacja toczyła się już normalnie i nie było groźnych sytuacji. Na prowadzeniu znajdowali się Austriacy przed Słowenią i Norwegią. Polska plasowała się na szóstym miejscu.

Ostatnia kolejka przyniosła niespodziewany obrót wydarzeń. Rozpoczęła się ona z 12 belki, jednak już po skokach dwóch zawodników podniesiono ją na 16, a ostatecznie na 20. Warunki były bardzo ciężkie. Anssi Koivuranta mimo dłuższego rozbiegu nie dał sobie rady i dotknął narami zeskoku na 157m. Zaledwie sześć metrów dalej poleciał bardzo dobrze spisujący się w ostatnim czasie Denis Kornilov. Roman Koudelka udowodnił, że jednak można daleko skoczyć. Wylądował on na 195m. Kamil Stoch uzyskał 196m. Tuż po nim Robert Kranjec poszybował na 209m. Bardzo dobry skok pozwolił mu na otrzymanie wysokich punktów za styl i objęcie prowadzenia. Severin Freund uzyskał 211m. Zbyt duża strata do Słoweńców nie pozwoliła jednak reprezentantom Niemiec na wyprzedzenie liderów. Anders Bardal osiągnął 201.5m. Zawiódł z pewnością Gregor Schlierenzauer, który mimo dobrych warunków lądował na 170.5m.

Ostatecznie rywalizacja zakończyła się na jednej serii. Sensacyjnie zwycięzcami okazali się Słoweńcy, którzy o 0.7pkt wyprzedzili zawodników z Austrii. Trzecia lokata przypadła w udziale Norwegom. Polacy zajęli szóstą lokatę.

Wyniki konkursu:
1. Słowenia (732.5pkt)
2. Austria (731.8pkt)
3. Norwegia (715.9pkt)
4. Niemcy (702.4pkt)
5. Czechy (668.0pkt)
6. Polska (659.7pkt)
7. Japonia (581.2pkt)
8. Rosja (532.3pkt)
9. Francja (486.2pkt)
10. Finlandia (481.2pkt)
11. Kazachstan (340.6pkt)

W cyklu FIS Team Tour wygrała Austria. Na drugim miejscu uplasowała się Norwegia, a trzecia pozycja należała do Słoweńców. "Biało-czerwoni" zajęli 7. lokatę.

Skrócona klasyfikacja FIS Team Tour:
1. Austria (3055.9pkt)
2. Norwegia (3030.0pkt)
3. Słowenia (2994.9pkt)
4. Niemcy (2966.0pkt)
5. Czechy (2892.4pkt)
6. Japonia (2878.1pkt)
7. Polska (2799.6pkt)
8. Finlandia (1902.3pkt)
9. Rosja (1861.2pkt)
10. Szwajcaria (1123.3pkt)

źródło: inf. własna
  • średnia glosów: 5

Średnia ocen: 5, ilość głosów: 5

opublikowny przez Dominika Babiarczyk 3 miesięcy temu
Zobacz również:

Chcesz napisać komentarz? Potrzebujesz być zalogowany(a) aby dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta możesz sie zarejestrować..