Kenneth Bjerre

Zawodnik / Żużel
Kenneth Bjerre DaniaDania

W ubiegłym sezonie Kenneth Bjerre występował w cyklu Speedway Grand Prix z numerem 7 na plastronie. Na takiej też pozycji zakończył rywalizację w światowym czempionacie. Duńczyk na pewno będzie chciał w 2012 roku walczyć o najwyższe cele. Ale czy jest w stanie je osiągnąć?

0,3,1,3,2,1 - tak punktował w inauguracyjnej rundzie SGP 2011 w Lesznie Kenneth Bjerre i wynik ten - jak się później okazało - był miarodajną zapowiedzią jego dyspozycji przez cały sezon. Duńczyk w kolejnych turniejach przeplatał bowiem występy dość udane zupełnie przeciętnymi, a jego formę cechowała wyraźna chwiejność. W drugich, przerwanych przez ulewę zawodach w Goeteborgu Bjerre zdołał w trzech wyścigach wywalczyć tylko 2 oczka. Z kolei w Pradze zajął 7. lokatę, ponownie nie kwalifikując się do finału. Gorycz bolesnej porażki musiał przeżywać, kończąc dopiero na 13. miejscu turniej przed swoją rodzimą publicznością - w Kopenhadze. Znacznie lepiej - ale wciąż bez finału - było w Cardiff (5. pozycja).

Po Grand Prix Wielkiej Brytanii jeździec Betardu Sparty Wrocław znajdował się na dopiero 9. pozycji w klasyfikacji generalnej i nadszedł dla niego najwyższy czas na odrabianie strat. Udało się to w Terenzano, gdzie Bjerre wreszcie uczestniczył w bezpośredniej walce o podium, ostatecznie jednak plasując się tuż za nim. Postęp kontynuował w szwedzkiej Malilli, gdzie udało mu się zdobyć trzecią lokatę i dzięki temu awansować do czołowej ósemki. Jednak już w sierpniu, w Toruniu, Duńczyk ponownie zaliczył nieudany turniej, dając się wyprzedzić aż 12 rywalom. Znacznie lepiej zaprezentował się na własnych śmieciach, czyli w Vojens, podczas Grand Prix Nordyckiego, a następnie w Gorican (dwukrotnie 5. miejsce), by w ostatniej rundzie w Gorzowie Wielkopolskim znów zająć pechową 13. pozycję.

Trudno wskazać powody tak zróżnicowanej dyspozycji Kennetha Bjerre w sezonie 2011. Co ciekawe, przed rozpoczęciem cyklu to właśnie tego żużlowca wskazywano jako potencjalnie najlepiej radzącego sobie z nowymi tłumikami, co miało być spowodowane dłuższym stażem w korzystaniu z tego nowego wynalazku. Niewiele z tych przewidywań się potwierdziło; kto wie, czy powodem nie był fakt, że Bjerre jako jedyny w stawce najlepszych jeźdźców globu pozostał wierny silnikom Jawy.

Swoją drogą przebieg ostatniego sezonu był w jego wykonaniu zupełnie inny niż poprzedniego, kiedy to po pierwszych trzech odsłonach rywalizacji (w tym m.in. zwycięstwie w Goeteborgu) nawet przewodził on cyklowi, a dopiero później nastąpił kryzys formy. W 2011 roku Duńczyk zaczął średnio, a następnie wiele czasu zajęło mu dojście do odpowiednio wysokiego poziomu, by później znów popaść w przeciętność. Jeśli w 2012 roku Kenneth Bjerre myśli o ambitniejszym celu niż te, które osiągnął w poprzednich dwóch sezonach, powinien popracować na stabilnością formy przez cały rok. Dwa finały i jedno podium (jak to miało miejsce rok temu) to stanowczo za mało, aby zdobyć medal w cyklu SGP.

« Maj 2012 »
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3