Greg Hancock

Zawodnik / Żużel
Greg Hancock Stany ZjednoczoneStany Zjednoczone

Jest tylko jeden żużlowiec, który wziął udział we wszystkich turniejach z cyklu Grand Prix. Nazywa się Greg Hancock i sezon 2011 był dla niego najlepszy w karierze. Po 14 latach odzyskał tytuł IMŚ, zostając najstarszym championem w historii.

Hancock jest lubiany w całej żużlowej Polsce. Zawsze uśmiechnięty i otwarty na kontakty z kibicami. Dlatego podczas zeszłorocznych turniejów GP, niektórzy polscy kibice trzymali kciuki właśnie za Grega. Jednak Hancock, wcale nie potrzebował wsparcia. W poprzednim sezonie był po prostu nie do ugryzienia. O ile w Lesznie nie do końca zachwycił, to podczas drugich zawodów w zmoczonym deszczu Goeteborgu skończył na podium. Potem przyszło wspaniałe dla Amerykanina Grand Prix Czech, gdzie Hancock był nie doścignięcia. Objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej i nie oddał go do końca.

Amerykanin uważa, że recepta na zwycięstwo jest prosta - Kluczem do sukcesu była moja determinacja. Zawsze w siebie wierzyłem, aż w końcu znalazłem i wykonałem wszystkie elementy, by osiągnąć ten tytuł. Najtrudniejszą rzeczą było połączenie wszystkich elementów w jedną całość.

Najważniejsze jest jednak regularność Hancocka. W najgorszym występie zdobył 9 pkt. Przy 5 punktach Hampela i takiej samej ilości oczek Jonssona brzmi to bardzo dobrze. Dodatkowo nikt nie stawał tyle razy na podium co Amerykanin. Hancock w pierwszej trójce oprócz wspomnianego Goeteborgu i Pragi meldował się w Cardiff, Terenzano i Kopenhadze.

Jednak najbardziej cieszył się w Gorican, gdzie przypieczętował swój mistrzowski tytuł - Czułem wielką satysfakcję! Byłem bardzo zadowolony i dumny z siebie, z ciężkiej pracy moich mechaników, managera, trenera, sponsorów, rodziny...

Amerykanin twierdzi, że przygotował się już do zbliżającego sezonu i zamierza obronić tytuł - Jestem gotowy do sezonu. Zrobiliśmy już wszystko, co trzeba i w pełni jestem przygotowany do startów. Teraz już wszystko zależy ode mnie... Ponownie chcę zostać Mistrzem Świata!

Jednak i to nie uszczęśliwi do końca Hancocka, on marzy o jeszcze jednym sukcesie... - Nie mogę doczekać się dnia, kiedy Grand Prix trafi do USA. Myślę, że przyszłość żużla w mojej ojczyźnie wygląda obiecująco. W ciągu ostatnich 18 miesięcy, wielu młodych ludzi przekonało się do tego sportu i zaczęli treningi. Przyznanie turnieju Grand Prix lub SWC Ameryce będzie sporym impulsem do dalszej pracy nad speedwayem. Mam nadzieję, że takie marzenia staną się rzeczywistością jak najszybciej.

Wypowiedzi pochodzą z rozmowy Grega Hancocka z naszym portalem która jest dostępna tutaj

« Wrzesień 2017 »
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
Manager