„Cieszę się na zmiany w Tarnowie” – rozmowa z Martinem Vaculikiem, zawodnikiem Tauron Azoty Tarnów

Dodany 21-02-2012, 10:59, do: Enea Ekstraliga ,
„Cieszę się na zmiany w Tarnowie” – rozmowa z Martinem Vaculikiem, zawodnikiem Tauron Azoty Tarnów

W obszernym wywiadzie dla portalu NiceSport.pl, czołowy zawodnik tarnowskich „jaskółek” Martin Vaculik opowiada m.in. skąd się wzięło u niego zainteresowanie żużlem, o atmosferze w odmienionym zespole, ocenia poprzedni i opowiada o planach na przyszły sezon. Zapraszamy do lektury.

Tomasz Budzik (NiceSport.pl):Mamy porę przedsezonową, motory stoją w garażu a żużlowcowi na pewno brakuje dawki adrenaliny. Ma Pan jakieś ekstremalne hobby sportowe poza żużlowe ?
Martin Vaculik: Treningi przed sezonem również mogą dostarczyć niezłej dawki adrenaliny. Trzy razy w tygodniu trenuję boks, ponadto biegam, gram w piłkę nożną na hali i pływam. Dodatkowo oczywiście narty tak często jak to możliwe.

Słowacja nie jest krajem znanym z tradycji żużlowych. Skąd zatem się wzięło u Pana zainteresowanie żużlem ?
Żużel jest obecny w mojej rodzinie od lat. Mój ojciec, Zdeno Vaculik był zawodnikiem żużlowym i odnosił sukcesy. Mieszkam w Zarnovicy i jest tutaj tor żużlowy, na który od dziecka mnie zabierał.

Przejdźmy do sezonu 2011. Zeszły sezon dla Pana jak i dla drużyny Tauron Azoty Tarnów nie był udany. Jak Pan myśli co było tego główną przyczyną , co zawiodło, czego zabrakło ?
To prawda, nie był to najlepszy sezon dla ekipy z Tarnowa. Przyczyn pewnie jest kilka. Dla mnie był to pierwszy sezon na pozycji seniora, pomimo tego, że wiekowo byłem jeszcze juniorem. Przepisy w Polsce nie pozwalają jednak na starty zawodników zagranicznych na pozycji juniorskiej. Był to duży przeskok. Raz było gorzej, raz lepiej. Udało mi się wywalczyć pozycję pierwszego rezerwowego do cyklu GP 2012. Jednak było kilka spotkań, o których chciałbym zapomnieć. Z sukcesów trzeba się cieszyć a porażki analizować i się z nich uczyć.

W sezonie 2011 był Pan czwartym najlepiej punktującym zawodnikiem drużyny. Jak Pan ocenia swoje wyniki ?
Jak już mówiłem, raz było dobrze, innym razem gorzej. Nie jestem zadowolony z ubiegłego sezonu ale przejście na seniorkę mam juz za sobą. Dużo się nauczyłem i zdobyłem kolejne cenne doświadczenia na polskich torach.

W jakim stopniu wprowadzenie nowych tłumików miało wpływ na Pana wyniki ?
Oczywiście decyzja o nowych tłumikach miała duży wpływ na moje wyniki. Nie sądzę, żeby jazda na nich była trudniejsza czy jakoś szczególnie inna. Jednak było to wyzwanie techniczne dla całego teamu. Nowe tłumiki to trochę inne przełożenia, inne ustawienia, inna praca silnika.

Przejdźmy do przyszłego sezonu. Czy Pana park maszyn będzie w przyszłym sezonie znacząco rozbudowany ? Czy będzie Pan chciał zmienić swojego tunera?
Co roku bardzo dużo inwestuję w sprzęt. W tym sezonie będę miał do dyspozycji zupełnie nowy warsztat w Zarnovicy - powiększony, wyposażony w najnowocześniejszy sprzęt. To była znaczna inwestycja. Oprócz tego oczywiście nowe silniki, nowe motory. Co do tunera to współpracuję z Ryszardem Kowalskim i Janne Andersenem.

W przyszłym sezonie „jaskółki” będą prowadzone przez trenera Marka Cieślaka. Nowy trener zapowiada zmianę nawierzchni na bardziej grząską, nadająca się do walki. Woli Pan tory twarde czy lepiej się Pan czuje na torach bardziej przyczepnych? Ma Pan swój ulubiony tor ?
Tak naprawdę to lubie tory dobrze przygotowane, na których można się ścigać - te, na których kolejność ze startu nie decyduje o kolejności końcowej. Cieszę się na zmiany w Tarnowie. Nowy trener wie czego chce i co będzie najlepsze dla drużyny.

W nowym sezonie tarnowskich barw będzie broniło kilku nowych zawodników w tym dwóch indywidualnych mistrzów świata i jeden drużynowy. Z kim chciałby Pan jeździć w parze w sezonie 2012?
To nie ma znaczenia, ważne jest żeby na torze była współpraca. Czy będzie to Janusz, Greg czy Dawid - nie jest istotne. Atmosfera w drużynie jest rewelacyjna, wszyscy się znamy od lat i lubimy - to musi się przełożyć na współpracę na torze. O to jestem spokojny.

Po prezentacji drużyny Tauron Azoty Tarnów media szybko okrzyknęły zespół mianem „drużyny marzeń”. Myśli Pan, że drużynę stać na zdobycie medalu DMP?
Myślę, że stać nas na wszystko. Jest w Ekstralidze kilka drużyn, które mają szansę na medale i jesteśmy jedną z nich. Walka będzie ciekawa i wyrównana, zwłaszcza, że o medale będzie walczyć dziesięć, a nie tak jak dotychczas 8 zespołów.

Presja kibiców i działaczy na wyniki będzie na pewno wielka w przyszłym sezonie a dodatkowo dla Pana sezon 2012 będzie pierwszym w roli seniora. Po przejściu z grona juniorów do grona seniorów wielu zawodników miało spore problemy, aby punktować na przyzwoitym poziomie. Ma Pan sposób, aby uporać się z tymi przeszkodami ?
Przejście na seniorkę mam już za sobą. Biorąc to pod uwagę, tamtem sezon nie wygląda tak źle. Teraz może być juz tylko lepiej. Oczywiście nadal się uczę i w tym sezonie będę miał wsparcie m.in. od, jak mówią, najlepszego, nie tylko w Polsce, trenera - Marka Cieślaka. Zainwestowałem wiele w sprzęt, nowy warsztat, będą w moim teamie nowi ludzie. Zrobię wszystko, żeby kibice byli ze mnie zadowoleni.

Jak przebiegł obóz przygotowawczy w Szklarskiej Porębie? Jak się Panu pracowało pod okiem nowego trenera z nowymi kolegami ?
Super, z chłopakami znamy się już długo i świetnie się rozumiemy. Atmosfera jest bardzo dobra, nie możemy doczekać się sezonu. Nowy trener ma z nami rewelacyjny kontakt. Obóz był udany, mieliśmy okazję potrenować i spędzić ze sobą trochę czasu.

Dwa lata temu gdy przechodził Pan do tarnowskiej drużyny od rywala zza miedzy, wielu kibiców w Tarnowie miało mieszane uczucia. W tym momencie jest Pan jednym z ulubieńców kibiców „jaskółek”. Czy myśli Pan, że Dawid Lampart zyska sobie przychylność tarnowskiej publiczności ?
Jestem pewien, że mu się to uda. Teraz jest częścią tarnowskiej drużyny i będzie miał szansę wspierać ją na torze.

Jakie są Pana cele sportowe w sezonie 2012 ?
Jak najlepiej punktować we wszystkich ligach i w zawodach indywidualnych. Jeżeli otrzymam szansę jazdy w GP - chcę się pokazać z dobrej strony.

Czego można Panu życzyć na nowy sezon?
Samych trójek i zero kontuzji :)

źródło: Inf. własna
  • średnia glosów: 5

Średnia ocen: 5, ilość głosów: 3

opublikowny przez Tomasz Budzik 3 miesięcy temu - Anna Karaś to lubi.

Chcesz napisać komentarz? Potrzebujesz być zalogowany(a) aby dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta możesz sie zarejestrować..