W Częstochowie miasto dokonało podziału pieniędzy dla klubów na szkolenie dzieci i młodzieży. Włókniarz otrzymał z tej puli zaledwie 49.500 złotych.
Dla porównania występujący na drugoligowym froncie (trzecia klasa rozgrywkowa) piłkarze Klubu Sportowego Raków otrzymali wsparcie w wysokości... 730 tys. zł. W tej sumie mieszczą się środki, które przeznaczone będą odpowiednio na treningi oraz szkolenie.
W składzie Włókniarza aktualnie znajduje się czwórka juniorów. Tajemnicą nie jest, że sprzęt odpowiedniej klasy dla jednego zawodnika to wydatek rzędu co najmniej 40 tys. zł.
Niezadowolony z takiego obrotu sprawy jest prezes Stowarzyszenia CKM Włókniarz Mirosław Ziębaczewski, czego nie ukrywa w wypowiedzi dla portalu wczestochowie.pl - Z tych pieniędzy mamy zabezpieczyć czterech juniorów i przekazać ich spółce. Dla przykładu, jeden porządniejszy motocykl kosztuje ponad 40 tys. zł. W takim razie pytam, w jaki sposób mamy przygotować tych zawodników? Z całym szacunkiem, ale chyba coś jest nie tak...
Jako ciekawostkę należy dodać, że wyższą dotację od miasta dostał UKS Atut, działający przy... Szkole Podstawowej nr 36 w Częstochowie. To pokazuje, jak "ważne" dla miasta jest szkolenie młodych adeptów sportu żużlowego.