Emiliano Sanchez po dziesięciu latach odzyskał tytuł mistrzowski w swoim kraju. Z dorobkiem 223 punktów znalazł się tuż przed węgierskim zawodnikiem Norbertem Magosim oraz przez swoim krajanem Lisandro Husmanem, który o jedno "oczko" wyprzedził Adriana Gomólskiego.
Cofnijmy się jednak na chwilę do roku 2000. 29-letni wówczas Mark Loram w sześciu turniejach, trzykrotnie znalazł się na podium, jednak ani razu na jego najwyższym stopniu. Walka o złoto IMŚ trwa do samego końca, matematyczne szanse na triumf do końca, oprócz Lorama, mieli Billy Hamill, a także Tony Rickardsson.
Urodzony na Malcie Loram zajmuje w Bydgoszczy szóste miejsce i ostatecznie to on zostaje nowym Indywidualnym Mistrzem Świata na żużlu. Brytyjczyk dokonał tego nie odnosząc zwycięstwa w żadnej z sześciu rund cyklu.
Klasyfikacja Grand Prix w 2000 roku:
1. Mark Loram (Wielka Brytania) 102 pkt.
2. Billy Hamill (USA) 95
3. Tony Rickardsson (Szwecja) 94
4. Jason Crump (Australia) 88
5. Greg Hancock (USA) 76
---
7. Tomasz Gollob 64
22. Rafał Dobrucki 16
27. Jarosław Hampel 7
28. Sebastian Ułamek 6
30. Piotr Protasiewicz 3
Po dwunastu latach podobna sytuacja ma miejsce na południowej półkuli, a dokładniej w Argentynie, gdzie niedawno zakończyła się kolejna edycja otwartych mistrzostw tego kraju.
Wśród zwycięzców kolejnych rund próżno szukać nazwiska Emiliano Sancheza, a to właśnie ten zawodnik wywalczył złoty medal! Popularny Poty, podobnie jak 12 lat temu Loram, okazał się być najrówniejszym zawodnikiem, co było kluczem do zwycięstwa.
Srebro przypadło w udziale Węgrowi Norbertowi Magosiemu. Co ciekawe zawodnik ten wygrał najwięcej, bo aż sześć z trzynastu rund IM Argentyny. Kto wie jak potoczyłaby się rywalizacja, gdyby Magosi w trzeciej odsłonie na torze w Bahia Blanca zdobył jakiekolwiek punkty.
O dużym pechu może mówić Adrian Gomólski. Wskutek upadku jaki zanotował w przedostatniej rundzie, nie mógł wystartować na zakończenie zmagań i w ostatecznym rozrachunku przegrał w takim stosunku, jak w 2000 roku Tony Rickardsson przegrał z Billy Hamillem.
Po raz kolejny sprawdza się powiedzenie, że historia lubi się powtarzać. Choć poziomu Grand Prix nie da się w żaden sposób porównać, to sposób w jaki Sanchez odniósł sukces robi nie mniejsze wrażenie niż triumf Lorama sprzed 12 lat.
Zwycięzcy rund:
6x - Norbert Magosi (Węgry)
2x - Nicolas Covatti (Argentyna)
2x - Adrian Gomólski (Polska)
1x - Manuel Hauzinger (Austria)
1x - Facundo Albin (Urugwaj)
1x - Matej Kus (Czechy)
Klasyfikacja IM Argentyny:
1. Emiliano Sanchez (Argentyna) 223 pkt.
2. Norbert Magosi (Węgry) 212
3. Lisandro Husman (Argentyna) 172
4. Adrian Gomólski (Polska) 171
5. Nicolas Covatti (Argentyna) 169
6. Facundo Albin (Urugwaj) 152
7. Matej Kus (Czechy) 151
---
9. Rafał Fleger (Polska) 105
11. Andrij Kobrin (Ukraina) 81
13. Guglielmo Franchetti (Włochy) 65
14. Manuel Hauzinger (Austria) 45