Tak było rok temu

Dodany 05-09-2017, 12:50, do: Zawody indywidualne , SEC,
Tak było rok temu

Najlepsi żużlowcy Europy przygotowują się do finału SEC, który odbędzie się 16 września na torze w Lublinie. My wracamy myślami do fascynującego zakończenia z 2016 roku, kiedy to byliśmy świadkami genialnego widowiska na torze w Rybniku.

Po trzecim finale w Togliatti, niewiele rzeczy było jasnych. Zarówno, jeśli chodzi o walkę o złoty medal, jak i o kwestię utrzymania się w cyklu. Zainteresowani triumfem 17 września 2016 roku byli: Nicki Pedersen, Vaclav Milik, Grigorij Laguta, Krzysztof Kasprzak, Emil Sayfutdinov, Leon Madsen oraz Antonio Lindbaeck.

Od startu zawodów - znakomicie prezentował się Nicki Pedersen, któremu brakowało złota w rozgrywkach o mistrzostwo Europy, aby móc się pochwalić zdobyciem wszystkiego, co w żużlu najcenniejsze. Przegrał tego dnia tyko raz, z Przemysławem Pawlickim.

Nieco gorzej wyglądał Grigorij Łaguta, któremu wykluczenie z dziewiątego biegu mocno pokrzyżowało szyki. Sytuacja zmieniała nam się jak w kalejdoskopie, a po kolejnych biegach, zamiast rozwiązywać wątpliwości, przybywało ich.

W Rybniku tor sprzyjał w walce. Obserwowaliśmy biegi, w których zawodnicy kilkukrotnie tasowali się na torze. Zwieńczeniem fazy zasadniczej był wyścig numer dwadzieścia, po którym kibice przecierali oczy ze zdumienia. Na czele klasyfikacji generalnej, znajdowało się wówczas PIĘCIU zawodników, z identycznym dorobkiem punktowym - Grigorij Łaguta, Antonio Lindbaeck, Krzysztof Kasprzak, Leon MadsenNicki Pedersen. Zapowiadało się na frapującą końcówkę.

PedersenKasprzak mieli już pewny awans do finału, a w barażu wystąpili Emil Sajfutdinow, Vaclav Milik, Leon Madsen i Grigorij Łaguta. Po ciekawym biegu, choć bez mijanek, dwaj pierwsi zameldowali się w decydującej batalii.

Klasyfikacja przed biegiem numer dwadzieścia dwa wyglądała tak, że PedersenKasprzak mieli trzydzieści siedem punktów, zaś MilikSayfutdinov "oczko” mniej.

Nicki Pedersen prowadził od startu do mety, zaś Krzysztof Kasprzak stracił dwie pozycje, kolejno na rzecz MilikaSayfutdinova. Ten ostatni zanotował jednak defekt i stracił medalową szansę.

Vaclav Milik i Krzysztof Kasprzak stanęli do dodatkowego biegu o srebrny medal, zaś Grigorij Laguta, Leon Madsen i Antonio Lindbaeck walczyli o pozostanie w elicie. Czech pokonał naszego reprezentanta, a ŁagutaMadsen zajęli odpowiednio miejsca 4 i 5.

To była prawdziwa esencja speedwaya. Wiele dramaturgii, zwroty akcji i mnóstwo mijanek na torze. Oby tegoroczny finał w Lublinie przyniósł nam podobną historię!

źródło: inf. prasowa
  • średnia glosów: 0

Nikt tego jeszcze nie oceniał.

opublikowny przez Artur Kąciak około 15 dni temu