Z życia Speedway Managera (2)

Dodany 21-06-2011, 09:22, do: Speedway Manager, PGE Ekstraliga ,
Z życia Speedway Managera (2)

W niedzielę zakończył się już drugi sezon Facebook'owej gry Speedway Manager, której patronuje nasz portal. Gra cieszy się coraz większą popularnością, tak wielką, że gracze z całej Polski rywalizują ze sobą by zdobywać trofea wraz ze swoimi klubami.

Walka na wirtualnym torze przebiega w bardzo miłej atmosferze. Możemy rozgrywać mecze z własnymi znajomymi, a to czyni tą grę jeszcze bardziej atrakcyjną. Taka zdrowa rywalizacja uczy nas odpowiedniej taktyki a każdy gracz ma swój "złoty środek" na wygraną w meczu. Regularnie wprowadzane nowinki w grze sprawiają, iż staje się ona coraz bardziej realna. Można już nawet wynająć masażystę dla zawodnika, bądź skorzystać z pomocy prawnika przy rozwiązaniu kontraktu, a nawet umieścić jeźdźca na liście transferowej. Został również ustalony KSM, aby wszyscy uczestnicy mieli równe szanse. Każdy gracz nawet ten z niższej ligi może sięgnąć po wirtualne trofeum. Tak się stało w tym sezonie.

W światowym rankingu wygrała kobieta - Alexandra Sawala - która zwykle wraz ze swoją drużyną startowała w 5 lidze. Jest to bardzo spektakularne zwycięstwo, gdyż zawodniczka miała przewagę niebagatelną, bo aż 95 punktów nad drugim zespołem w rankingu. Jest to swoiste przesłanie dla teoretycznie "słabszych" drużyn, że nie należy się obawiać walki z najlepszymi. Trening zawodników i trzymanie ich w określonej formie, pozwala na rywalizację nawet z graczami pierwszoligowymi. Drugi rodzaj trofea, które możemy wywalczyć znajdując się w najwyższej klasie rozgrywkowej, zdobył Leszek Jakubowski wraz ze swoją drużyną WKS Tygrys Wejherowo. Co ciekawe, gracz ten również w zeszłym sezonie zajął pierwsza lokatę w lidze. Najskuteczniejszym jeźdźcem najwyższej klasy rozgrywkowej po raz drugi z rzędu okazał się kapitan drużyny Ariel Team Grudziądz - Ariel Piechocki. Zyskał on w zeszłym sezonie ciekawy przydomek - "killer z limitem" dlatego, że mimo ograniczenia limitem spotkań znajdował się na szczycie ligowej tabeli. Każdy ma więc szansę wspiąć się na szczyt.

Zapytany o klucz do sukcesu odpowiedział: Starałem się wytrenować w swoim zespole dwóch liderów, którzy umiejętnościami przewyższali w tamtym sezonie liderów innych drużyn. Z racji tego, że większość zespołów starała się równomiernie wystawiać swoich wszystkich zawodników, ja w sumie niezmienionym składzie przejeździłem cały sezon. Kładłem głównie nacisk na  17-18 biegów dziennie dla moich dwóch liderów. Dawało to w meczu z reguły 35 pkt, a pozostali zawodnicy dowozili pozostałe 10-15. Miałem też swoją dość oryginalną taktykę, która do teraz działa i przynosi fajne rezultaty.

Widać więc, że grać można na dwa sposoby. Równomiernie rozkładając siły zawodników, bądź też szkoląc dwóch liderów, wspomaganych nieco słabszą "drugą linią". Droga do zdobycia wymarzonego tytułu zależy więc tylko od wyborów gracza i jego taktyki. Swoje zdolności można wykazać umiejętnie dokonując zmian taktycznych w meczu jak również odpowiednio manipulując i przeprowadzając roszady w składzie. Wpływ na wyniki ma również szybkość, z jaką zawodnicy uczą się techniki jazdy podczas sparingów i spotkań ligowych. Regularność startów i treningi mają więc znaczenie - podobnie jak w realnym Speedway'u.

Trochę było w tym szczęścia, że na samym początku udało mi się trafić na wysokie parametry losowo wybierane przez system gry, a potem to już tylko trening, trening i jeszcze raz trening. - mówi o swojej taktyce Ariel Piechocki. Potwierdza on tym samym, że trening czyni mistrza.

Wielkim optymizmem napawa tempo, z jakim rozwija się gra oraz ilość zainteresowanych graczy. Atmosfera panująca wśród wszystkich uczestników pozwala na relaks i bardzo miłe spędzenie czasu wśród ludzi kochających żużel. Z przyjemnością trzeba stwierdzić, że w Speedway Manager'a gra też wiele przedstawicielek płci pięknej, a umiejętnościami taktycznymi powalają na kolana nie jedną drużynę dowodzoną przez mężczyznę. Awans w lidze zawsze wywołuje zadowolenie z wykonanej w grze pracy ze swoim teamem, a zdobywając chociażby ten wirtualny puchar mamy pełną satysfakcję. Mając na uwadze emocje towarzyszące grze w zeszłym sezonie oraz liczbę nowo powstałych drużyn , należy oczekiwać, że z każdym sezonem walka będzie coraz bardziej ekscytująca. W ubiegłym sezonie rozegrano bowiem oszałamiającą ilość spotkań - ponad 400 dziennie! Z naszej strony pozostaje tylko zaprosić wszystkich fanów Speedway'a do gry, gdyż naprawdę jest bardzo wciągająca.

Autor: Alexandra Sawala

źródło: inf. własna
  • średnia glosów: 5

Średnia ocen: 5, ilość głosów: 1

opublikowny przez Konrad Trokowski 6 lat temu