Z życia Speedway Managera (4)

Dodany 28-06-2011, 10:21, do: Speedway Manager,
Z życia Speedway Managera (4)

Społeczność Facebookowego Speedway Managera bardzo szybko się rozwija. Gra okazała się strzałem w dziesiątkę. Ludzie z całej Polski wcielają się w wirtualnych menadżerów rywalizując w spotkaniach ligowych jak i towarzyskich. Tempo rozwoju gry jest na prawdę porażające.

Speedway Manager to jedna z najbardziej wciągających i emocjonujących gier online o speedway'u, które miałam okazję obserwować. Do zabawy, przyciąga również sama atmosfera panująca wśród graczy. Żużlowa rodzina powiększa się więc każdy znajdzie kompana do sparingów.

Nie jest to pierwsza tego typu gra - jednak na pewno ta odniosła największy sukces. Poziom drużyn jest coraz bardziej wyrównany. Sam twórca gry Marcin Lewandowski przyznaje, że mecze nie są już jednostronne a zapewniają emocje do ostatniego biegu. Co jest przyczyną tak bardzo wyrównanych pojedynków? Wzrost zainteresowania grą i większa ilość drużyn czy też może inne nowinki. - Na pewno poziom drużyn wyrównał się dzięki wprowadzeniu limitu KSM, gdyż liderzy z poprzednich sezonów nie są już tak niesamowicie groźni. Jednak czy wzrost zainteresowania gry w jakimś stopniu przełożył się rywalizację? Pewnie w jakimś tak, gdyż większa ilość rywali to więcej rozegranych meczów treningowych, a więc i wzrost umiejętności zawodników - mówi Marcin Lewandowski

Zapytany o sytuację w najwyższej klasie rozgrywkowej Speedway Managera czyli o rywalizację w lidze 1.1 odpowiada: - Mamy obecnie trzeci sezon gry, a w najwyższej klasie rozgrywkowej Maff Ekstraliga poziom 6 drużyn jest tak niesamowicie wyrównany, że sprawa mistrzostwa wciąż jest nierozstrzygnięta, bo nawet najlepsi potracili punkty, co w poprzednich sezonach praktycznie nie miało miejsca. W pierwszym sezonie były 3 mocne drużyny, nie do pokonania. W kolejnym doszły dwie ekipy. Dzisiaj mamy 6 liderów, a i kolejni gracze zbliżają się do czołówki - odpowiada Lewandowski.

W grze wprowadzanych jest wiele dodatkowych opcji dla gracza i jego drużyny. Już jest ich wiele, a jest to jeszcze nie koniec pomysłów twórcy. Jak sam przyznaje, o sukces gry był pewien - jednak nie aż takiego spektakularnego. - Nieskromnie mówiąc spodziewałem się sukcesu tej gry bo pomysł jest nowatorski i dość oryginalny, a nad samą koncepcją gry pracowałem od 2008r. Po części pomysł opiera się na zgliszczach podobnej gry, którą wydałem w 2003r., ale wtedy nie miało to szans na powodzenie, gdyż niewiele osób posiadało stały dostęp do Internetu. Nie byłem pewien tylko jak przyjmie się społecznościowy model gry, gdzie zamiast prawdziwych żużlowców startują znajomi z Facebooka. Opracowując model biznesowy gry szacowałem, że grało będzie mniej więcej 500 drużyn, a okazało się, że przez grę przewinęło się już ponad 3.000 składów. Część osób zrezygnowała, część pozostała i bawi się dalej... Niestety, nie ma się co oszukiwać - gra jest niszowa, nie jest to "masówka" na dużą skalę. Wymaga sporego poświęcenia się niej i dużych zasobów czasowych. Najlepsi gracze poświęcają grze każdego dnia nawet po kilka dobrych godzin, co przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Obecnie rywalizuje ze sobą ponad 1.500 drużyn. Jest to dobry prognostyk przed kolejną moją produkcją, która, mam nadzieje, że również zaskoczy fanów czarnego sportu, i nie tylko! - kontynuuje twórca "Speedway Managera".

Czekamy więc z niecierpliwością na następne pomysły tego zdolnego programisty. A co twierdzą o grze gracze, którzy dołączyli do Speedway Managera stosunkowo niedawno? Miałam przyjemność rozmawiać z Sewerynem Muchą, który jak sam mówi, do gry został "wciągnięty" przez swojego kolegę. - Do Speedway Managera trafiłem niedawno , usłyszałem o niej od kolegi i mi się bardzo ta gra spodobała. Znalazłem tu fajnych kolegów i super koleżanki. Atmosfera jest super, wszyscy są mili, pomagają w trudnych chwilach i ogólnie jest super.

Jakie rady dałby innym nowym graczom? - Na początku będzie bardzo ciężko i będziecie przegrywać, lecz z meczu na mecz będziecie coraz lepsi. Jeśli chcecie bardzo szybko rozjeździć drużynę, przydaje się konto premium, które nie posiada ograniczeń meczy. Naprawdę warto! - dodaje przesympatyczny Seweryn Mucha.

Zatem wielkie ukłony należą się samemu twórcy gry za nowatorski pomysł jak i również do samych ludzi grających, za wspaniałą atmosferę jaką tworzą. Gra jest niesamowita, a jej "otoczka" tym bardziej zachęca do spędzania przy niej wolnego czasu. Wielu graczy codziennie poświęca grze, dobrych kilka godzin co świadczy tylko jak bardzo jest ona wciągająca. Miejmy nadzieje, że panie grające w Speedway Managera, nie zasiedzą się przy komputerach bo grozi to przypaleniem obiadu. Niemniej jednak bardzo miło mi po raz kolejny poinformować Państwa, że gra odnosi niebywały sukces i każdego dnia jej żużlowa rodzina powiększa się.

autorka: Aleksandra Sawala

źródło: inf. prasowa
  • średnia glosów: 5

Średnia ocen: 5, ilość głosów: 1

opublikowny przez Konrad Trokowski 6 lat temu