Z życia Speedway Managera (7)

Dodany 11-07-2011, 08:57, do: Speedway Manager,
Z życia Speedway Managera (7)

Za niespełna tydzień kończy się kolejny sezon Speedway Managera. Zwykle interesowaliśmy się poczynaniami menadżerów w 1 lidze oraz rankingu NiceSport.pl World Open, tym razem jednak odwiedzimy prezesów z paru niższych klas rozgrywkowych.

W lidze 2.1 prawie pewnym awansu jest drużyna W Hołdzie Drabikowi Częstochowa, która ma 9 punktów przewagi nad drugim KSG Zabrze i aż 16 nad ostatnią dającą awans pozycją. Od drugiego do ósmego miejsca panuje spory ścisk, a że gra toczy się o miejsca w elicie emocje są gwarantowane. Aktualnie siódmą pozycję zajmuje drużyna Roland Team Częstochowa. Jak prezes tego zespołu Peter Rojek widzi swoje szanse? - Wszystko zależy od tego ile jeszcze spotkań uda mi się rozegrać. Jeśli pojawi się szansa to na pewno będę chciał ją wykorzystać. Zawsze należy walczyć o najwyższe cele. 6 punktów to dużo i mało i jeszcze wszystko się może wydarzyć. Mam dwóch bardzo dobrych zawodników, którzy regularnie zdobywają duże ilości punktów. Do tego jest jeszcze jeden "żużlowiec", który dokłada około 10 punktów. Pozostali mają lepsze i gorsze spotkania. Jeżeli wszyscy pojadą na maksa to myślę, że uda mi się odrobić stratę. Menadżer dzielnie walczącego beniaminka bardzo chętnie opowiadał o trudach sezonu i zmieniającej się wraz z upływem czasu wizji budowania zespołu. - W poprzednim sezonie wywalczyłem awans do 2 ligi. Nie spodziewałem się, że będzie ona tak ciężka. Początek miałem fatalny. Po 6 meczach o ile dobrze pamiętam nie miałem żadnego punktu, a spotkania przegrywałem dość znacznie. Z czasem treningi przyniosły efekt w postaci dobrej jazdy wspomnianej wcześniej trójki zawodników. Szukałem różnych rozwiązań taktycznych i w końcu ustaliłem jedną najbardziej skuteczną strategię i jej się trzymam. Oczywiście nie zawsze przynosi ona spodziewane efekty, jednak jak widać udało mi się wygrać osiem spotkań. Ewentualny awans będzie się wiązał z jeszcze cięższymi spotkaniami, ale nauczony doświadczeniem z tego sezonu nie będę już zaskoczony ewentualnymi wysokimi porażkami.

Niemniej ciekawie przedstawia się sytuacja w drugiej dywizji zaplecza pierwszej ligi. Pewne awansu są już drużyny ŁKŻG Łódź oraz Tornado Poniec które nadają ton rywalizacji. Na dalszych pozycjach podobnie jak w pierwszej dywizji mamy spory tłok i nawet znajdująca się w strefie spadkowej SGP Poczesna ma jeszcze szanse na awans. Obecnie dziewiąte miejsce zajmuje drużyna Jurne Buhaje Częstochowa prowadzona przez Pawła Zellera. Choć zespół ma wciąż szansę na awans, to sam prezes wydaje się być już lekko zrezygnowany. - Nie mam szans, rozegrałem średnio 6 meczów mniej niż reszta ekip i to chyba główny powód dla którego nie walczę już o awans do elity. Ekipa JBC sezon po sezonie przeskakiwała do wyższej ligi i nie inaczej miało być teraz, jednak rzeczywistość zweryfikowała przedsezonowe plany. - Oczywiście, liczyłem na awans. Zaczynając grę od pierwszego sezonu byłem w 4 lidze, co sezon był gładki awans, więc czemu miało być inaczej tym razem? Jednak różnica między 3, a 2 ligą jest ogromna. Tutaj są już kumaci ludzie, którzy grają w miarę regularnie i mają dobrych zawodników. Nie spodziewałem się, że będzie tak trudno, jednak z drugiej strony cieszę się, że nie spadnę. - ocenił obecny sezon mieszkaniec Częstochowy.

Z trzecich lig na 1 plan wysuwa się druga dywizja. Prowadzi w niej zdecydowanie ZKM Zawodzie Częstochowa. Kolejne miejsca zajmują - nowy lider klasyfikacji NiceSport.pl World Open KS ZWW Apator Toruń, JMB Częstochowa oraz CWW Częstochowa-Wrocław. Każdy z tych zespołów prezentuje pierwszoligowy poziom i z pewnością będą w przyszłym sezonie faworytami w drugiej lidze. Łukasz Orlik - prezes przewodzącego stawce zespołu przyznaje, że ten sezon nie był dla niego zbyt wielkim wyzwaniem. - Sezon nie był dla mnie zbyt wymagający. Poza dwiema drużynami nikt nie mógł nawiązać ze mną walki. Mowa tu o KS ZWW i CWW. Mecze z tymi drużynami były interesujące, a pozostałe niezbyt ciekawe dla oka kibica. Wysokie zwycięstwa mogą spowodować problemy z KSMem, jednak Łukasz nie zaprząta sobie głowy takimi sprawami i ma jasno postawiony cel na przyszłe sezony. - Myślę, że nie powinno być problemów z KSMem, a gdyby jednak tak było to mam jeszcze kilku chłopaków rezerwowych którzy myślę, że godnie będą się prezentować w podstawowym składzie. Mam nadzieję, że sobie poradzę w 2 lidze i szybciutko wskoczę do tej najlepszej ligi i tam będę walczył o jakiś medal.

Jak widać walka na całego rozgorzała we wszystkich ligach i warto już teraz dołączyć do gry i na tydzień przed startem nowego sezonu rozjeździć swoich zawodników, bo w pełni formy rozpoczęli waszą walkę na szczyt! Powodzenia!

Autor tekstu: Wojtek Vonzki

źródło: inf. prasowa
  • średnia glosów: 5

Średnia ocen: 5, ilość głosów: 1

opublikowny przez Konrad Trokowski 6 lat temu - Jasiek Bober to lubi.