Społecznościowa strona mocy menedżera żużlowego

Dodany 08-09-2011, 14:59, do: Speedway Manager,
Społecznościowa strona mocy menedżera żużlowego

Janek opracował grę planszową, pozałatwiał małe motocykle - a była to połowa lat osiemdziesiątych. Były wykresy, statystyki, tabele... I chłopcy w wieku lat dwudziestu trzech do dwudziestu czterech, spędzali wieczory w akademiku, grając w grę planszową "Żużel" - opowiada w swojej autobiografii Krzysztof "Grabaż" Grabowski, lider zespołów Strachy na Lachy i Pidżama Porno.

Dziś chłopcy w podobnym wieku, i nie tylko, bo dziewczęta również, spędzają całe wieczory przy społecznościowej grze Speedway Manager na Facebooku. Co jest w niej takiego magicznego, że potrafi wciągnąć na dobre? - Realizm gry, możliwość poznani innych graczy z całej Polski i rozmowy z nimi - uważa jeden z graczy, Dawid Podgórny. - Możliwość poznania ludzi z całej Polski, wymiana swoich poglądów na temat żużla z innymi. Oczywiście gra dla mnie ma jeden cel - chęć bycia mistrzem SM wtóruje mu inny z graczy, Grzegorz Piecha. Podobnie uważa jeden z najwierniejszych fanów gry, Michał Frelich - Dobra atmosfera, wciągające i emocjonujące pojedynki, chęć bycia najlepszym.

Jak na grę społecznościową przystało, kontakty towarzyskie są ważne... Wokół grupy fanowskiej gry skupiło się wielu jej najwierniejszych miłośników, którzy potrafią przedyskutować całe noce! Z tych spotkań wywiązało się już wiele znajomości i przyjaźni... Znaczna część osób zaczęła spotykać się w rzeczywistym świecie i dyskutować nie tylko o grze przy okazji meczów żużlowych.

Wiadomo, nie buduje się silnej drużyny ogromnym poświęceniem i pracą jedynie dla posiadania pretekstu do pogawędki. Każdy z graczy chce być najlepszy! - Gra strasznie wciąga, obserwowanie jak zawodnikom rośną umiejętności, jak pokonują lepszych... Dziennie schodzi mi na to średnio 2-3 godzin - opowiada o pracy jaką wkłada w swój team Dawid Podgórny.

Bez wątpienia jest to fenomen! 3-4 godzinny każdego dnia poświęcać swojej drużynie? Są lepsi! - Staram się spędzać w miarę dużo czasu na Speedway Managerze, średnio było to 8h dziennie, ale teraz już jest to dużo mniej, gdyż mam więcej obowiązków - uważa Michał Frelich. Ale to nie jest wyjątek! Takich graczy jest więcej, chociażby jak wcześniej wymieniony Grzegorz Piecha. - Trudno określić ile czasu średnio gram. Powiedzmy, że wcześniej, gdy miałem więcej czasu grałem w SM średnio po 6-8 h. Teraz z braku czasu jeżdżę trochę mniej, ale zawsze te kilka sparingów przed snem uda mi się objechać. Dlaczego? Jeśli już zaczniesz grać to trudno jest oderwać się od tej gry, gdyż gracz ma jeden cel: jeździć jak najwięcej i pokonać wszystkich przeciwników na swojej drodze na sam szczyt!

Speedway Manager przez wielu graczy już teraz uważany jest za żywą legendę gier o czarnym sporcie. A cała jej magia polega na prostocie! - Gra bardzo prosta, bez skomplikowanych funkcji - można szybko załapać o co w niej chodzi, jest największą zaletą. Nie ma na rynku takiego menedżera, abyś mógł zaprosić swoich najlepszych znajomych do swojej drużyny - podsumował Grzegorz Piecha.

źródło: inf. własna
  • średnia glosów: 3

Średnia ocen: 3, ilość głosów: 2

opublikowny przez Konrad Trokowski 6 lat temu